sobota, 19 kwietnia 2014



Rozdział 13

-Urządzimy sobie dzisiaj babski wieczór?
-Wiesz Niall przychodzi ale jak chcesz moge mu powiedzieć, żeby nie przychodził.
-Nie no dobra.Z nim w sumie będzie raźniej.A mam małe pytanie.
-Pytaj.
-Czy ty i Nial coś. no wiesz?
-Umm skoro chłopaki już wiedzą.Tak jesteśmy razem juz tak od kilku tygodni czy tam dni.
-Coo?
-No.
-O ty.Czemu mi nie powiedziałaś?
-Bo nie chcieliśmy nikomu mówić.

****

Przebrałam się w dresy i bluzke na ramiączkach.Zeszłam na dół i akurat ktoś otworzył drzwi.To był Niall z Zayn'em.Niall'a przywitałam buziakiem a Zayn'a przytulasem i poszliśmy do salonu.Razem z Nicole wyporzyczyłyśmy na dzisiaj pare fajnych i strasznych horrorów.Do tego zrobiliśmy po popcornie i zasiedliśmy na kanapie.
-To co pierwsze.Martwica mózgu czy Lśnienie?-zapytał Zayn.
-Martwica mózgu.-powiedzieliśmy razem z Nicole.
*Oczami Nicole*
Zayn i Niall wpadli do nas by oglądać filmy.Cieszyłam się ,że jest tu Zayn ale na pewni nie cieszyłam się z powodu, że jest tu Niall.Zayn usiadł obok mnie bawiąc się swoimi palcami oglądał film.Dziwnie się czułam.To nie było te normalne uczucie kiedy Zayn siedzi obok mnie.Serce waliło mi coraz mocniej a w głowie zaczynało mi się powoli kręcić.
-Zaraz wracam-powiedziałam do reszty i powoli wstałam tak aby się nie przewrócić.Udałam się do kuchni i wyciągnęłam z lodówki butelkę wody.Oparłam się o blat i powoli piłam zimny napój.Po dwóch minutach gdy przestało mi się kręcić w głowie wróciłam do reszty,tym razem nie usiadłam obok Zayn'a ponieważ przy nim moje serce szaleje.Jego zapach,dotyk,jest malinowe usta które kiedyś często odwiedzały moje...Po skończonym filmie zdecydowaliśmy, że teraz obejrzymy jakąś komedię.Okazało się,że zabrakło popcornu więc ponownie udałam się do kuchni aby przygotować przekąski.
********
Znalazłam w lodówce z trzy piwa.Otworzyłam jedno z nich i całe wypiłam.Potem drugie a potem trzecie.U mnie jest tak,że po drugim piwie już jestem pijana.Mój mózg w tym stanie nie pracował dobrze.Dostałam ataku śmiechu.Zapomniałam o popcornie i wyszłam z domu.Wydawało mi się, że teraz moge wszystko.Weszłam do domu chłopaków lecz nikogo nie było.Udałam się schodami do góry i weszłam do pokoju Hazzzy.
-Ehm cześć Nico...-nie zdąrzył dokończyć ponieważ,złapałam jego twarz i namiętnie pocałowałam.Harry był zdziwiony ale odwzajemniał pocałunki.Wiedziałam,że to co robie rozwala moje życie totalnie.Oderwałam się od chłopaka.
****
Podniosłam się gwałtownie i bałam się obejrzeć wokół.Pomrugałam pare razy i się uśmiechnęłam.Na szczęście byłam u siebie w domu.Leżałam koło Wiki.Widocznie nie piłam piwa i nie byłam u Harre'go.Odetchnęłam z ulgi.Ostrożnje wstałam z kanapy i ruszyłam w stronę kuchni.Otworzyłam lodówkę i stało tam tylko jedno piwo.Troche się zdziwiłam ale pomyślałam,że chłopcy wzieli w nocy.Wzięłam tabletki na ból głowy i poszłam obudzić resztę.
-Ej chłopcy,braliście wczoraj piwo z lodówki?
-Nie a co?
-Bo zostało tylko jedno
-Od samego początku było tylko jedno
Czyli to na pewno był sen.Zayn podniósł się z kanapy i poprosił mnie na słówko.Oddaliliśmy się od Wiki i Niall'a.Zayn przygwoździł mnie do ściany i nie chciał puścić.Znowu to okropne uczucie.Jego piękne ciemne oczy patrzały w moje a ja musiałam się powstrzymać aby go nie pocałować.
-Czujesz coś do Harre'go?
-To...Jesteśmy tylko przyjaciółmi...
-Ja cie Nicole kocham...Nie moge bez ciebie żyć.Wiem,że zraniłem cię,byłem głupi ale...
-Nic już nie mów-Przerwałam mu łącząc nasze usta.Tęskniłam za nimi.Splotłam ręce wokół jego szyi nie przestając całować.
-Ja ciebie też
*******
Wika była na spacerze a chłopcy już wyszki.Przygotowywalam sobje obaid gdy nagle ktoś zadzwonił do drzwi.Pobiegłam i je otworzyłam.Byłam lekko zdziwniona.
-Nie pomyliłaś domów?
-Nie...przyszłam do ciebie
-W jakiej sprawie?
-Możemy pogadać?
-Prosz-zaprosiłam Perrie do domu ponieważ byłam ciekawa tego co ma mi do powiedzenia.
-Więc o co chodzi?
-Na początku chce cie przeprosić i żebyśmy nie były wrogami
-Dlaczego mnie przepraszasz?
-Z powodu Zayn'a...uwiodłam go lecz później zrozumiałam co do siebie na prawdę czujecie,dlatego wczesnym rankiem wyszłam z jego domu...
-Nie jestem na ciebie zła spokojnie...
-Dziękuję-Perrie podeszła do mnie i mocno przytuliła
-Mam dla ciebie propozycję,słyszałam,że potrafisz genialnie tańczyć a nasz zespół szuka choreografa...jesteś zainteresowana?
-Musze jeszcze nad tym pomyśleć
-Ok...ja już będe iść pa
-Pa
Perrie wyszła z mieszkania a ja wróciłam do poprzedniej czynności.Perrie naprawde było przykro...w sumie jest spoko
*Oczami Wiktorii kilka godzin później*
Przehcadzałam się właśnie parkiem.Nagle coś przykuło moją uwagę.Spojrzałam na słup, na którym była wywieszona ulotka.Podeszłam bliżej i ją przeczytałam.Pisało tam, że niedługo zaczną sie odbywac castngi do X-FACTOR.Wpadł mi do głowy pomysł, żeby zgłosić do niego chłopaków bo fajnie śpiewają ale bez ich zgody nie nie mogę zrobić.Wziełam ta ulotkę i schowałam ją do kieszeni.
-Co kradniesz?-wzdrygnęłam się jak Nicole do mnie podbiegła.

-Chcesz, żebym w tak młodym wieku dostała zawału a tak poza tym to nie kradnę.
-Mhm a co przed chwilą robiłas?
-Czytałam ulotkę.
-Jaką?-wyjęłam już zgniecioną ulutkę z kieszeni i jej podałam.
-Na co ci to?-zapytała oddając mi kartkę.
-Wpadłam na taki pomysł, żeby zgłosić do tego chłopaków.Ładnie śpiewają.
-Calkiem niezły ten twój pomysł.
-Tylko nie wiem czy oni się zgodzą.
-To chodźmy się ich zapytać.
Ruszyłyśmy w stronę domu chłopaków.Po chwili znajdowalysmy sie już w środku.
-Chłopaki, Wika wpadła na fajny pomysł.
-Jaki?-wszyscy oprócz Niall'a i Harr'ego krzyknęli bo ich nie było.
-No więc tak, znalazłam ulotkę gdzie jest napisane, że niedługo odbędą sie castingi do X-FACTORA i pomyślałam, że mogłybyśmy was tam zgłosić.
-Nas?-zapytał zdziwiony Liam
-Tak was.Fajnie śpiewacie.
-No nie wiem a zresztą musimy to uzgodnić z Niall'em i Harry'm.
-Okey tylko tak powiedziałysmy oczywiście jak nie chcecie to nie musicie tam iść.
-Nie no fajnie by bylo sie wybić ale jeszcze pomyślimy.
-To my może przyjdziemy później.-powiedziała Nicole widząc jak przychodzi Harry.
-Ja za chwile przyjde.
Weszliśmy z Niall'em do góry.
-Masz większy tunel.-powiedziałam przyglądając się jego uchu
-Tak i jeszcze kolczyka w języku i nowy tatuaż.
-Mało ci?
-Zrobiłym sobie jeszcze pare rzeczy ale na dzisiaj wystarczy.
-Gdzie masz tatuaż?
-Chcesz wiedzieć?-zapytał łapiąc moją ręke.
Pokiwałam głową.Niall podwinął koszulkę i zniżył trochę swoje dresy.Na miednicy miał zrobione dwie jaskółki.
-Ładne.Kto ci robił tatuaż?
-Chodzi ci czy chłopak czy dziewczyna?
-Tak.
-Dziewczyna.-uśmiechnął się.
-Ej.-dźgnęłam go w ramię.-Jestem zazdrosna.
-Nic takiego nie widziała.
*Oczami Nicole*
Po tym moim chorym śnie nie wiem czemu boje sie Hazzy.Zaczęłam panikowacć.
-Wika rusz sie! Ja ide!
Wyszłam z mieszkania i wróciłam do siebie.W skrzynce leżal list.Był porządnie zapakowany.Nie otwierałam bo był zaadresowany do Wiki.Rzuciłam torbe w kąt i podreptałam do swojego pokoju.Walnęłam się na łóżko i próbowałam zasnąć lecz niestety mój telefon zaczął wibrować.Nowa wiadomość.
"Ubierz się ładnie i czekaj na mnie. Zayn xx"
"Co ty wymyśliłeś? Nikki xx"
"Po prostu ubiesz się ładnie i czekaj.Zayn xx"
Zwlekłam się z łóżka i stanęłam przed szafą.Wyciągnęłam białą sukienkę w koronkę i na to jeansowa kurtka.Spięłam włosy w elegancki kok i zrobiłam lekki makijaż.Zbiegłam za dół i czekałam.Otworzyłam drzwi i tam stał już Zayn.Był ubrany tak samo jak na naszym pierwszym spotkaniu,czyli elegancko.
-Cześć kochanie- przywitał mnie Zayn dając buziaaka.
-Cześć...gdzie idziemy?
-W twoje ulubione miejsce
Uśmiechnął się i ruszyliśmy w stronę plaży.Mijaliśmy park w ktorym paliło się tylko pare lapm.Wiecie co?Chyba wybrałam tego jedynego...tego którego kocham,tego z którym chce być.Zbliżyłam swoją rękę w kierunku jego dłoni i ją złapałam.Uśmiechneliśmy się do siebie i szliśmy dalej.Dotarliśmy na skałki.Obok na paiszczystym mjejscu jeżały świeczki a obok stolik z kolacją.Zakryłam usta z wrażenia i mocno przytuliłam Zayn'a.
-Podoba sie?
-Z jakiej to okazji?
-Chce cie jeszcze raz przeprosić za to wszystko...
-Kocham Cie-zbliżyłam się do Zayn'a i namiętnie pocałowałam.
-Zapraszam do stołu.
Zasiedliśmy i zjedliśmy przepyszną kolację.Później poszliśmy na spacer było pięknje lecz jedna rzecz stała nam na drodze.
-Damian...-szepnęłam
-Co Damian?
-Nie zerwałam z nim...
-Nie mówmy na razie, że jesteśmy razem...najpierw skończ z Damianem
-Dobrze
Wtuliłam się w chłopaka i poszliśmy do domu.Nie do mojego tylko do Zayn'a.Byliśmy przytuleni i nie baliśmy się powiedzieć o nas.W pokoju siedział Liam z Lou.
-Hej Chłopcy
-Cześć
-Co tam?
-Nic po prostu zdecydowaliśmy...
-Co zdecydowaliście?
-Że pójdziemy na te przesłuchanie
-Serio?!Jak sie ciesze!
Przytuliłam każdego i usiadłam na kanapie z chłopakami.
-Nicole?
-Hym?
-Pojdziemy do góry?-Zapytał Zayn przygryzając dolną wargę
-Ok-uśmiechnęłam się i ruszyłam z Zayn'em do jego pokoju.
-Po co tu przyszliśmy?-zapytałam uśmiechnięta
-A tak sobie-powiedział Zayn i zaczęliśmy się namiętnie całować.Upadliśmy na łóżko dalej się całując.Chyba wiedziałam o co mu chodzi lecz nie chce tego teraz robić.A co jak zajde w ciąże?Nie jestem na to gotowa.
-Zayn jeszcze nie teraz...prosze
-Dkaczego?
-Mam dopiero 19 lat,nie chce mieć jeszcze dzieci
-ale...
-Zayn
-No dobrze już
Wtuliłam się w chłopaka i usnęłam.
Czułam jak jego serce bije.Tempo jego serca przyśpieszało.
*Oczami Wiktorii*
Zjadłam obiad przygotowany przez Nicole i poszłam do siebie.Przebrałam się w krótkie spodenki i połozyłam się na łóżku.Usłyszałam swój telefon.
„Wypożyczyłem fajny film.Wpadniesz wieczorem?"
„Może"

****
-To jaki to film?-zapytałam siadając na łóżku.
-Sinister.
-Horror?
-Tak.
-Jak zwykle.

****
-Nigdy u siebie w domu nie będe wieszać obrazów.
-Przecież wiesz, że to jest wymysł.
-To co ale i tak nie będe.
Niall pokręcił głową i deliktanie mnie pocałował.Później to przerodziło się w coś bardziej namiętnego ale oczywiście trzeba takie chwile przerywać.
*Oczami Niall'a*
Dostałem nagle jakąś wiadomość na poczcie.Oderwałem się od Wiki i wziąłem laptopa na kolana.
-Co to?
-Czekaj.
Nacisnąłem na link, który wysłał mi Harry a po chwili na ekranie pojawiła się jakaś straszna babka i zaczęła krzyczęc.Obydwoje odskoczyliśmy do tyłu.
-Od kogo to jest?
-Od Hazzy.
Wika wstała z łóżka a ja za nią.Wyszliśmy z pokoju i podeszlismy do Hazzy.
-Harry.-powiedziała łagodnie.
-Tak?-wyjrzał z pokoju.
-Mogę cię zabić?
*Oczami Nicole*
Gdy się przebudziłam Zayn'a nie było obok.Usłyszałam krzyki z korytarza więc szybko wybiegłam z pokoju i myślałam, że padne ze śmiechu.Wika ganiała za Harry'm krzycząc, że go zabije.Niall i Zayn próbowali ją uspokoić lecz byli za wolni.Zachichotałam i udałam się do kuchni w której siedział Lou.
-Cześć Nikki
-Hej...mam pytanko
-pytaj
-Czemu mi nie powiedziałeś, że masz dziewczne?Myślałam, że mówimy sobie o wszystkim
-Wybacz tak jakoś wyleciało mi z głowy
-Głupek-wybuchnęłam śmiechem i przygotowałam sobie śniadanko.Nagle ktoś objął mnke od tyłu.
-Zayn...
-Co tam robisz kochanie?
-Śniadanko,zmęczyłeś soę tym lataniem?
-Troche
-Oj ty-pocałowałam chłopaka i zasiadłam do stołu.
-Co dzisiaj robimy?-zapytał Zayn przyglądając się mi.
-Ja dzisiaj mam spotkanie
-Z kim?
-Z znajomymi
-Mam być zazdrosny?
-Niee ide po prostu na lekcje
-Lekcje?-spytał zdziwiony Zayn
-Ucze dzieci Tańca na Downstreat
-Nie mówłaś mi nigdy
-Nikomu nie mówiłam
-A moge iść z tobą?-zapytał Zayn robiąc słodkie oczka
-Nie ma mowy-zaśmiałam się
-Dlaczego?
-Bo nie będe potrafiła się skupić
-No weź
-Już mówiłam,że nie
-Jak chcesz
Schowałam brudne naczynia do zmywarki i postanowiłam wracać do domu aby się przygotować.
-Już idziesz?
-Tak,później wpadne
-Ok
Pocałowałam Zayn'a i wyszłam z mieszkania.Otworzyłam drzwi i zdjęłam buty.Poszłam nagórę i przebrałam się w strój do tańca.Włosy spięłam w lekki kok.Zbiegłam na dół i przypomniało mi się o przesłuchaniu.Okazało się,że jest już za tydzień.Lepiej aby chłopcy zaczęli się przygotowywać.Założyłam swoje buty,wzięłam torbę i wyszłam z mieszkania.Udałam sie do odnowionego budynku z którego było już słychać muzykę.
*******
Właśnie wracałam do domu.Było już ciemno i dosyć zimno a ja miałam na sobie tylko spodnke dresowe i koszulke odkrywającą brzuch.Niestety nie wzięłam bluzy.Zbliżałam się powoli do domu.Otworzyłam drzwi lecz wszędzie było ciemno.Spojrzałam na dom chłopaków a tam też ciemno.Zajrzałam na zegar który wskazywał 21.
Udałam się schodami do góry i do swojego pokoju.W pokoju Zayn'a z rysunkami świeciło się światło.Dostrzegłam na podłodze śpiącego Zayn'a.Zachichotałam i walnęłam się na łóżko.
*****
Obudziłam się przed 9.Przebrałam się w świeże ubranie i zeszłam na dół.Mój telefon zaczął szaleć.Oznaczało to,że ktoś dzwoni.
"Hallo?"
"Tęsknie za tobą"
"Mieszkasz dwa metry ode mnie głupku"
"Moge przyjść?"
"No ok"

Od razu gdy się rozłączyłam usłyszałam dzwonek do drzwi.Otworzyłam i czule pocałowałam chłopaka.
-Widze,że też sie stęskniłaś
-A jak myślisz?
Uśmiechnęłam się i ponownie go pocałowałam.Zayn mnie podniósł i nadal całował.Zamknął drzwi i chodził tak ze mną po całym domu.Posadził mnie na blacie od kuchni i jego pocałunki stały się bardziej namjętniejsze.
-Zayn...
Malik nie reagował nadal mnie całował jak szalony.
Udało mi się od niego uciec i pobiegłam schodami do góry ciągle się śmiejąc.Zayn pobiegł za mną i złapał mnie za rękę.Przygwoździł mnie do ściany i pocałował.Zaprowadził mnie do mojego pokoju i zamknął drzwi.
-Ile razy mam powtarzać, że nie jestem gotowa
-A kto powiedział,że musimy to robić?Nie moge już pocałować własnej dziewczyny i przytulać?
-Na blacie kuchennym i łóżku?
-Jakoś ostatnio ze mną spałaś
-A chodź tu-przyciągnęłam Zayn'a do siebie i namiętnie pocałowałam.
-Czyli...
-Czyli nie-uśmiechnęłam się szatańsko i wstałam z łóżka.Zayn nadal leżał.Przyglądał się każdemu mojemu ruchowi.
-Czemu tak na mnie patrzysz?
-Jesteś piękna
Na moich policzkach pojawiły się rumieńce i odwróciłam wzrok.
-Nie położysz się obok mnie?
-Ide zrobić obiad
-Kochanie...
Zbiegłam po schodach do kuchni i zaczęłam przygotowywać obiad.Usłyszałam jak Zayn schodzi po schodach i wchodzi do kuchni.
-Ale ładnie pachnie...Co gotujesz?
-Naleśniki z Nutellą
-Mmm...pomóc ci?
-Nie trzeba
-Ale na pewno?
-Ma pewno a teraz idź zapytaj się Wiki i Niall'a czy mają ochotę zjeść z nami
-No ok
Zayn mnie puścił i wyszedł z mieszkania.Nie wiedziałam ile mam zrobić naleśników więc postanowiłam poczekać na Zayn'a.Po paru minutach już był.
-I jak?
-Za 10 minut będą
-Ok
Zaczęłam smażyć naleśniki a Zayn kroił owoce aby później nimi przysypać naleśniki.
-Masz ochotę iść dzisiaj do kina?
-Jeszcze musze zobaczyć
-Yhm ok
do mieszkania weszła Wika a za nją Niall.
-Czeeeść!
-No Hej gołąbki
-Nicole!-zarumieniła się Wika
-No coo...
-A wy?
Spojrzałam na Zayn'a a on na mnie
-Ale co my?
-Jesteście razem?
-Co?Nie
Zaśmiał się Zayn.Oczywiście okłamaliśmy ich bo obiecaliśmy sobie,że jeszcze nie będziemy mówić.
-Ahaa...
-Dobra siadajcie do stołu.
Nałożyłam każdemu porcję i jedliśmy rozmawiając o byle czym.
____
Ta Daa! Kolejny rozdział!Cieszycie się?Bardzo prosimy komentarze, musimy wiedzieć czy ktoś czyta te opowiadanie...chcemy znać waszą opinię na jego temat <3
Czytasz-No to komentuj!

1 komentarz:

  1. Super rozdział normalnie nhfcdcvrdsdghjuy7uhk brak słów czekam nn

    OdpowiedzUsuń