niedziela, 30 marca 2014

Rozdział 12

PRZECZYTAJCIE PYTANIE POD ROZDZIAŁEM I NAPISZCIE ODPOWIEDŹ W KOMENTARZU <3
*Oczami Wiktorii*
-Jak było na pogrzebie?-zapytał Niall przynosząc jakąś sałatkę
-Jak na pogrzebie
-Co robicie?-do salonu wparował Louis
-Rozmawiamy
-Hmm może pójdziemy dzisiaj do kina?-rzucił Louis
-Okey
*Oczami Nikki*
Przechodziłam czy jednym z regałów gdy nagle zobaczyłam Damian'a.Podeszłam do niego i razem zrobiliśmy zakupy.Damian poszedł poszukać mojej ulubionej przekąski a ja dotarłam do regału z napojami.Spotkałam tak Harre'go.Pezywitaliśmy się i poszłam dalej.Zapłaciliśmy za zakupy i razem pojechaliśmy do domu.Zapomniałam że tam jest Zayn.Weszliśmy rozbawieni do domu.
-To ja nie będe przeszkadzał...-zauważył nas Zayn i wyszedł.
-Czekaj...
Nie usłyszał bo był już za daleko.
*Oczami Zayn'a*
Wyszedłem z jej mieszkania i wszedłem do swojego.
-O Zayn dobrze że jesteś!-powiedział Lou
-A o co chodzi?
-Idziemy dzisiaj do kina...idziesz z nami
-Musze?
-Zaproś Nikki
-Jest zajęta
-Szkoda...może jednak dasz rade ją namówić?
-raczej nie...
-ehm ok
*Oczami Hazzy*
Chłopaki powiedzieli mi że dzisiaj idziemy do kina.Podsłuchałem kawałek rozmowy Lou i Zayn'a.Uznałem że teraz mam szanse zaprosić ją do kina.Mam nadzieję że się zgodzi.Wiem że Zayn się wkurzy no ale...
Wyszedłem z mieszkania i zapukałem do drzwi Nicole.Otworzył mi Damian
-Ehm cześć jest Nikki?
-Tak...Nicole! Ktoś do ciebie-Damian poszedł w głęb domu a perzy mnie stanęła Nicole.
-Hejka Harry
-Masz ochote iść z nami do kina?
-Ehm jasne
-Przyjde po ciebie o 19 ok?
-ok
*Oczami Nikki*
Miło że Harry zaprosił mnie do kina.Szkoda tylko że Zayn tego nie zrobił.Do wyjścia zostały mi dwie godziny więc poszłam się przygotować.Wzięłam długi prysznjc i się brzebrałam.Ubrałam szare jeansy i luźną koszulkę w kratkę.Spięłam włosy w luźnego koka i zrobiłam mocny makijaż.Pozostało mi tylko pięć minut.Założyłam swoje buty i usłyszałam dzwonek do drzwi.
-Cześć Harry-ucałowałam chłopaka w policzek i zamknęłam za sobą drzwi.
-Jedziemy na dwa auta.My jedziemy z Lou i El.El to dziewczyna Louis'a
-Z miłą chęcią ją poznam.
Usiedliśmy do aut i udaliśmy się do kina.Hazza zamówił nam popcorn i napoje.Usiedliśmy obok siebie i oglądaliśmy.Oglądaliśmy piękny romantyczny film.Zauważyłam jak Harry mi się przygląda.
-Dlaczego tak na mnie patrzysz?
-Masz piękny uśmiech...przepraszam nie powinienem
Harry wyszedł z sali i dalej nie wiem co się działo.Myślałam nad tym czy iść za nim czy nie.Postanowiłam że go poszukam.Po paru minutach znalazłam go siedzącego na tyle kina.
-Harry?
Spojrzał tylko na mnie i spowrotem spojrzał na swoje buty.
-Harry powiedz coś-powtórzyłam
-Hm?-coś tam szepnął
-Dlaczego wyszedłeś?
-Źle się poczułem...
-Ta jasne
Oparłam się o mur który był trzy metry przed Hazzą.
-A ten prawdziwy powód?
Wstał i do mnie podszedł.
-Zakochałem się w tobie...jak mówiłem ci o pewnej dziewczynie której miłość nie sprzyja mówiłem o tobie...
Odsunął się i gdzieś poszedł.Stałam tak zamyślona chyba pięć minut.Mimo że było ciemno poszłam na skałki.Myślałam o tym wszystkim.Poczułam wibracje w mojej lewej kieszeni."Zayn".Nie chciało mi się odbierać więc odrzuciłam połączenie.Wiedziałam że będzie się martwił ale musiałam się odizolować od świata.Założyłam słuchawki i włączyłam moją kochaną piosenkę "Use Somebody".W jakiś sposób ta piosenka do mnie przemawiała.Ponownie poczułam wibrację telefonu.Była to wiadomość od Wiki.
"Gdzie jesteś?Martwimy się."
"Wrócę w nocy...nie martwcie się o mnie"
"Powiedz chociaż gdzie jesteś"
"Na skałkach"

Złączyłam ponownie piosenkę i zamknęłam oczy.Wiatr delikatnie bawił się moimi włosami przekładając je w różne strony.Było dosyć chłodno a ja zapomniałam wziąść bluzy.Poczułam na swoim ramieniu ciepłą dłoń.Wyciągnęłam słuchawki z uszu i się odwróciłam.
-Co tu robisz o tej godzinie?
-Myśle...
-O czym tak myślisz?
-Sama nie wiem...-szczerze to skłamałam.Myślałam o Zayn'ie i o Harry'm.
-To czemu tu siedzisz?
-Bo...lubie tu siedzieć
-Ehm ok...ja już pójde bo sie umówiłem...
-Pa Damian
-Pa
Pocałował mnie i odszedł.Ciekawe z kim się umówił...Schowałam słuchawki i patrzałam w morze.Było naprawdę zimno...chciałam aby Zayn mnie teraz przytulił...albo Harry?Ja już sama nic nie wiem...Nie wiem kogo kocham...Mój telefon zaczął wibrować.Nowa wiadomość.Od Liam'a.Na pewno się o mnie martwił.
"Kiedy wrócisz?Musimy pogadać..."
"Nie wiem"
Ciekawe o czym on chce ze mną rozmawiać.Postanowiłam powoli wracać do domu.Kiedy wstałam poślizgnęłam się na skale i wpadłam do wody.
-Kurcze!
Wyszłam na brzeg i opuściłam plażę.Byłam cała mokra...rozmazany makijaż...okropność.Nagle ktoś podjechał na motorze.Niall.Nie powstrzymywał się od śmiechu.
-Hahaha podwieść cie? Haha
-Spadaj na drzewo jeżeli masz sie ze mnie śmiać!
-Haha nie moja wina że wyglądasz śmiesznie hah
-Wal sie-przyśpieszyłam tempo i poszłam dalej.Niall przejechał obok mnie i znimnął mi z pola widzenia.
"Dureń"pomyślałam.Jak go jeszcze raz z zobacze u nas w domu to nie wiem co mu zrobie.Po dziesięciu minutach dotarłam do mieszkania.
-Wika!Hallo!jest tam kto?!
Wygląda na to że nikogo nie ma.Położyłam się na kanapie i zasnęłam.
*trzy dni później*
Szczerze to unikałam chłopaków jak ognia.Pewnie wiecie dlaczego.Na Niall'a byłam mega wkurzona.Harre'mu bałam się spojrzeć w oczy.Bałam się rozmowy z Liam'em.Co do Zayn'a i Louisa to nie wiem.Gdy sobie tak siedziałam w swoim pokoju usłyszałam dzwonek do drzwi.Zbiegłam na dół i otworzyłam.
-Tak?
-Możemy porozmawiać?
No i niestety stało sie.Przypomniał sobie o tej rozmowie.
-Musimy?
-Tak
Liam wszedł do mieszkania i usiadł na fotelu.Usiadłam na przeciw i zaczęłam słuchać.
-Co jest między tobą a Harry'm?
-Jak to co?przyjaźń
-Trzy dni temu oboje wyszliście z kina i nie wróciliście.Od tamtego czasy Hazza sie do nas nie odzywa...
-Koniec rozmowy...do widzenia
-Jesteśmy przyjaciółmi...możesz mi powiedzieć
-Ale nie chce!
*Oczami Wiktorii*
W kinie było super tylko między Nicole i Harry'm cos się stało.Nie będe się wtrącać.Przeberałam się dzisiaj w to i zeszłam na dół.
-Idziesz dzisiaj ze mną do studia?-zapytałam Nicole
-Nom moge
........
-Co będe tu robić?
-Jak nie chcesz to nie musisz siedzieć.Tutaj jest Perrie- skrzywiłam się
-Nie posiedze
Po chwili byłyśmy w specjalnych kabinach i nagrywałyśmy swoje solówki do tej piosenki.Nicole wszystko słyszała bo facet, który tam siedział dał jej słuchawki.
Nagle do sali wparowali chłopacy.
*Oczami Niall'a*
Weszliśmy do jednej z sali i zobaczyłem, że Wika ma tu nagrania.Wziąłem od swojego kolegi słuchawki i słuchałem jak śpiewają.
.......
-Świetnie śpiewacie
-Dzięki
-Niall porywam ci ją.Idziemy na zakupy-powiedziała Nicole
-Okey
*Oczami Wiktorii*
-Po co na zakupy?
-A nie wiem.Tak sobie.
-Um okey
Poszłyśmy na zakupy i świetnie sie bawiłyśmy.Nagle Nicole dostała sms-a i poszła.Zostałam sama w kawiarni więc zamówiłam sobie kawe i kawałek sernika.Nagle ktoś dosiadł się do mnie.Podniosłam głowe spod telefonu i zobaczyłam....Dan'a?
-Hej-powiedział dając mi buziaka w policzek
-Hej.Dawno się nie widzieliśmy
........
Usiadłam przed telewizorem ale go nie włączałam.Usłyszałam dzwonek do drzwi.
-Nawet chwili spokoju nie można mieć-powiedziałam podchodząc do drzwi
-Louis co ty tu?
-Moge?
-No
-Chcesz coś do picia, jedzenia?
-Nie, wpadłem tylko na chwile.Chciałem się coś zapytać.
-To pytaj
-Um...czy..ty i Niall jesteście razem?
Wiedziałam, że się dowie.
-Nie...to znaczy tak ale narazie masz nikomu nie mówić.Okey?
-Hmm okey a co za to będe miał?
-Louis!
-Okey już ide-zaśmiał się i wyszedł
Zabije go na prawde.Poszłam do góry i przebrałam się w dresy.
Włączyłam głośno muzyke i zaczęłam sprzatać.
*Oczami Nicole*
Dostałam wiadomość od Liam'a.Wyszłam z kawiarni i ruszyłam w stronę domu chłopaków.Zapukałam do drzwi i czekałam aż ktoś otworzy.Po pięciu minutach pukania w drzwi przyszedł Liaś.
-Cześć
-Dlaczego tak długo nie otwieraliście drzwi?
-Harry i Zayn...
-Co Harry i Zayn?
-Wejdź i posłuchaj
Weszłam do mieszkania i podeszłam pod pokój Hazzy.Słyszałam tylko krzyki.Zayn wydzierał się na Styles'a.Zapukałam do pokoju lecz nikt nie otwierał.Otworzyłam gwałtownie drzwi.To co zobaczyłam nie było normalne.Harry był oparty o ściane a Zayn trzymał go za szyje i wyglądało na to jakby go dusił.
-Zayn!Zostaw go!
Podbiegłam do nich i szarpnęłam Zayn'em.Harry upadł na ziemię a Malik zaczął mu grozić.
-Ro było ostatni raz Styles!Zrozumiano!?
Harry tylko na niego spojrzał i spóścił głowę.Zayn chciał wyjść lecz go zatrzymałam.
-Nigdzie nie idziesz Malik!
-Nicole zostaw mnie...
-Co tu sie stało?Dlaczego Harry jest cały z krwi?!
Zayn spojrzał na Harre'go i sie zaśmiał
-Z czego sie durniu śmiejesz!?To jest twój przyjaciel!
-Już nie jest...
Zayn wyszedł a ja kucnęłam przy Harry'm.
-Wszystko ok?
-Ta...Tak...
-Co co poszło?
-O nic...
-Kłamać to ty nie umiesz Styles a teraz idź do łazienki się umyć a ja ide do Zayn'a
-Czemu nie zostaniesz ze mną?
Nic nie odpowiedziałam.Kochałam go...chyba.Ale nadal coś czuje do Zayn'a.Jestem jakaś walnięta!Nie wiem sama czego chce!Bosz...Wybiegłam z mieszkania i na szczęście Zayn stał pod domem zapalając papierosa.
-Zayn?
-Hym?
-Przepraszam,że krzyczałam...-przytuliłam chłopaka
-Nic nie szkodzi...
-Powiesz mi o co poszło?
-Nie teraz...
-Ej
-O ciebie zadowolona?
Zamurowało mnie...puściłam chłopaka i weszłam do domu.Usłyszałam wołanie swojego imienia lecz to zignorowałam.Weszłam do domu i usłyszałam głośną muzykę.Zauważyła. Wikę tańczącą i ścierającą kurze.
-Ehm nie przeszkadzam?-jej taniec lekko poprawił mi humor
-Nie wiedziałam że już jesteś
-Chyba powinnam cie w końcu nauczyć tańczyć
-Spadaj...ehm czemu masz na dłoni krew?
Spojrzałam na swoją dłoń.
-To nie moja
-A niby czyja?
-Ha...Harre'go...
-What?
-Pobił się z Zayn'em.
Zdięłam buty i chciałam już wejść na góre.
-Jak to sie pobili?
-Tak to...
-O co poszło?
-...
-Powiesz w końcu?
-Oby dwaj sie we mnie zakochali...-z mojego oka powoli spłynęła ciecz.Szybko wytarłam łzy i szybko weszłam do pokoju.Zamknęłam drzwi i rzuciłam się na łóżko.
*Oczami Zayn'a*
Podbiegłem do drzwi domu Nicole.Nawet nie zapukałem tylko wbiegłem do mieszkanka
-Eh Zayn?Dobra spoko
Wika coś tam do mnie mówiła lecz nie słyszałem dokładnie.Zapukałem do drzwi jej pokoju i wszedłem.
Ej Nicole czemu płaczesz ?
-Dlaczego go pobiłeś?Przecież on ci nic nie zrobił
-Nicole...
-Prosze powiedz mi!Dlaczego z mojego powodu go pobiłeś?
-Bo sie do ciebie przystawia!
-Nikt sie do mnie nie przystawia?Mam chłopaka i jestem szczęśliwa a wy mi to wszystko psujecie!Mam dość tego,że dochodzi pomiędzy dwoma przyjaciółmi do bójki!
-Przepraszam...
-To nie mnie powinieneś przepraszać tylko Harre'go!
-Dobrze...
-Co dobrze?
-Prze prosze go
*Oczami Nicole*
-Ide do niego.
Wstałam z łóżka i wyszłam z mieszkania i zapukałam do drzwi chłopaków.
-Moge?
-Tak prosze...
Liam wpuścił mnie do mieszkania i weszłam do pokoju Hazzy.
-Harry wszystko ok?-podeszłam do niego i przytuliłam.
-Mhm...
-Pokaż twarz
Harry delikatnie się odwrócił i spuścił głowę.Złapałam go za brodę i podniosłam jego głowę.Delikatnie przejechałam dłonią po jego policzku.Cicho syknął z bólu i odepchnął moją dłoń.
-Boli?
-Troche...
-Dlaczego on cie pobił...powód znam ale dlaczego?-usiadłam na łóżku a Hazza wpatrywał się w okno.
-Wkurzył się ,że zaprosiłem cie do kina i ,że wyznałem ci...
-Czy ty płaczesz?
-Nie no co ty
Skłamał...widziałam jak pojedynczą ciecz spływała mu z oka.Łza powoli spływała po ranie na policzku.
-Czemu teraz jesteś "taki" dla mnie?
-To znaczy?
-Chamski?
-Przepraszam...
Wstałam z łóżka i skierowałam się w sttonę drzwi.Nagle Harry przytulił mnie od tyłu.
-Nie idź,Prosze,Ja cie na prawde przepraszam
-Harry...
Hazza puścił mnie i odwrócił w swoją stronę
-Wybaczasz mi?
-Nie wiem
Opuściłam pokój i  zbiegłam schodami na dół.Wyszłam z mieszkania i weszłam do swojego.Walnęłam się na łóżko i patrzałam w sufit.Zmuliło mnie totalnie więc postanowiłam iść na spacer.Przebrałam się w czarne szorty i luźną koszulę.Włosy spięłam w koka i zrobiłam mocny makijaż.Zbiegłam na dół i wyszłam z mieszkania.Było ciepło i powiewał delikatny wiaterek.Powinnam znaleźć sobie przyjaciół.Ruszyłam w stronę parku i usiadłam na ławce.Wpatrywałam się we wszystkie osoby.Co chwilę ktoś podchodził do mnie pytając czy mam papierosy.Przyznam ,że kiedyś paliłam ale już z tym skończyłam.Poczułam wibrację w lewej kieszeni."Liam'
-Tak?
-Ehm Cześć Nicole możesz na chwilę do nas wpaść?
-Po co?
-Yhm...
-Powiesz w końcu?
-Louis chciał zrobić nam obiad no i...
-Dobra już ide
Przewróciłam oczami i ruszyłam w stronę powrotną.Zapukałam do drzwi i weszłam.Piec był cały oblany sosem tak samo jak podłoga.Makaron był porozsypany po całej podłodze a dwa talerze potrzaskane na ziemi.
-Louis coś ty tu robił?
-Gotowałem i mucha usiadła mi na nosie no i ten...
-Nie kończ
Pomogłam Lou ogarnąć kuchnię i usiedliśmy przed telewizorem.
-Co tamu Harre'go?
-Siedzi cały czas w pokoju...
-Taa...
Do mieszkania wszedł Zayn z butelką piwa.
-Nam nie wziąłeś?-spytał Lou
-Nope
-Zayn zrobiłeś to o co cie prosiłam?
-Ehm nie...
-No to chodź
Wstałam z kanapy i złapałam Zayn'a za rękę.Zabrałam go na górę i staneliśmy przed drzwiami Hazzy.Zapukałam i weszłam.
-Harry ktoś chciałby ci coś powiedzieć...
-Harry siedział na łóżku spoglądając w dół.
-Boże...sory,że cie pobiłem ale na to zasłużyłeś
Walnęłam Zayn'a łokciem i groźnie na niego spojrzałam.
-Harry? Żyjesz?
-Taa
-Do sie odzywaj
Wyszłam z pokoju i wróciłam do mieszkania.Nie powinnam zostawiać chłopaków samych.Szczerze to nie wiedziłam ,że Zayn jest agresywny.Musze z kimś porozmawiać.Wyżalić się z moich uczuć.Liam albo Lou?Na pewno nie ten dureń Niall.Udałam się do kuchni i usiadłam na blacie.Wyciągnęłam telefon i zastanawiałam się do którego zadzwonić.Może to Wika powinna mi pomóc?Może poczekać aż ktoś sam zauważy, że coś jest nie tak...
*Oczami Wiktorii!
Siedziałam sobie w pokoju gdy nagle dostałam sms'a.Wyjęłam telefon z kieszeni i go odblokowałam.
"Skąd Lou wie, że jesteśmy razem?Drze się w salonie 'Wika i Niall są razem!'"
Co za głupek mówiłam, żeby nikomu nie mówił.
"Widział jak cię zlapałam za ręke kiedy oglądaliśmhy filmy"
"To wiele wyjaśnia.Przyjde dzisiaj do was."
"Ok.Czekam. :* "
Odłożyłam telefon na stolik i poszłam zobaczyć co tam u Nicole.Zapukałam do jej pokoju i po chwili siedziałam juz na łóżku.
-Co jest?-zapytałam
-Nic.
-Przecież widzę.
-No bo wiesz ostatnio pogodziłąm się z Zayn'em ale potem Harry wyznał mi miłość.Zayn go pobił i jestem na nich obrażona.
-Jak co?Czekaj.Harry wyznał ci miłość?
-Tak.A ja teraz nie wiem co mam począć.
-Chodź tu.-zaczęlyśmy się przytulać i jednoczesnie wygłupiać.
________
WOLICIE ABY NIKKI BYŁA Z ZAYN'EM CZY HARRY'M?NAPISZCIE ODPOWIEDŹ <3

2 komentarze:

  1. Nie mam zdania kocham to opowiadanie i nie znam odp na twoje pytanie jak będzie tak będzie

    OdpowiedzUsuń
  2. No..ja też kocham tego bloga..i wole żeby była z Zeyn'em..no ale pisz co chcesz..ja tylko odpowiedziałam na pytanie..

    OdpowiedzUsuń