Rozdział 1
*oczami Wiki*
Wsiadamy właśnie do samolotu.Nie mogę się doczekać kiedy będziemy już w Londynie.Słyszałam, że jest tam dużo sławnych ludzi.Nikki nie jest zbytnio zadowolona tym wyjazdem bo musi zostawić tutaj swojego chłopaka.Usiadłam wygodnie na fotelu i czekałam aż samolot zacznie stratować.Czekaliśmy już dobre 10 minut a samolot dalej stoi.W końcu usłyszeliśmy, że zaczynamy lot.Przymknęłam na chwile oczy ale ta chwila okazała się 2 godzinna.Akurat obudziłam się w trakcie lądowania.Przez okno zauważyłam, że pada deszcz i jest ciemno.Nie ma to jak w lato deszcz.Wysiadłyśmy z samolotu i poszłyśmy po bagaże.Całą drogę do domu prze siedziałyśmy patrząc się w okno i podziwiając nocą Londyn.Podjechałyśmy pod nasz nowy dom.Był bardzo ładny i duży.Teraz się nim tak zachwycam bo w Polsce mieszkałyśmy w bloku.Wyjęłyśmy walizki z bagażnika i weszliśmy do środka.W środku było bosko.Salon połączony z kuchnią.Kominek.Już lubię to miejsce.Weszłam do góry i od razu zajęłam sobie pokój.Był trochę elegancki ale mi to nie przeszkadza.
I do tego jeszcze ten parapet.Postawiłam walizkę i podeszłam do okna.Zauważyłam, że mam pokój naprzeciwko jakiegoś przystojnego blondyna.Akurat nie spał bo grał na gitarze.3 w nocy a ktos sobie gra.Dobra nie ważne.Zgasiłam światło i walnęłam się na łóżko.
*rano*
Obudziłam się wypoczęta.W końcu.Od razu poczułam jajecznice.Wstałam i ruszyłam do łazienki, której wczoraj jeszcze nie widziałam.Była ona normalna.Nie miała zbytnio niczego co by mnie powaliło.Weszłam pod prysznic i umyłam się po podróży.Ubrałam się w to.Do tego lekki makijaż, luźny kok i zeszłam na dół.
-Cześć-powiedziałam siadając do stołu
-Cześć.I jak wyspałaś się?
-Tak a ty?-nasza rozmowa była sztywna
-Też
Zjadałam i poszłam do siebie się rozpakować.Włączyłam sobie Muzykę i uchyliłam okno.
*Oczami Nikki*
Po zjedzeniu śniadania rozsiadłam się przed telewizorem.Nagle ktoś zadzwonił do drzwi.
W drzwiach stała piątka chłopaków.
-Ehh cześć?
-Cześć!Jestem Louis,upiekliśmy ciasto marchewkowe.Możemy wejść?
-Eh hm tak w sumie to ni...
-O dzięki!
Nie pozwolili mi dokończyć ponieważ od razu weszli do mieszkania.
-A wy jesteście?
-Twoimi nowymi sąsiadami.To jest Liam,Harry Niall i Zayn.
-Miło mi.Ja jestem Nicole ale mówią na mnie Nikki.Moja siostra zaraz powinna tu zejść.
-Masz siostrę?
-Tak,o rok młodszą.Dziękujemy za ciasto ale może wpadniecie kiedy indziej?
-Ehm...przepraszamy.Nie wiedzieliśmy że przeszkadzamy-powiedział zawiedziony o ile pamiętam Louis.
-Tak,przeszkadzacie.Do zobaczenia.
-Pa
Wygoniłam nowo poznanych chłopców i poszłam na górę do Wiki.
Weszłam do jej pokoju.Siedziała na parapecie i wpatrywała się w okno, które mieściło się na przeciwko.Wyglądała jakby czekała na kogoś.
-Ehm na kogo tak czekasz?
-Taki chłopak mieszka w tym domu.Gra na gitarze.Lubie słuchać kiedy gra.
-A jak wygląda?
-Ma bląd włosy,niebieskie oczy i ręce całe w tatuażach.
-Aa...chodzi ci o Niall'a?Przed chwilą tu był.On nie mieszka sam tylko jeszcze z czterem chłopakami.
-Wydaje się Miły...
-Jakoś nie przypadli mi do gustu.Ej wiesz gdzie jest laptop?Za chwilę.mam być na Skype.
-Tak jest w mojej torbie.
-Dzięki.
Wzięłam laptop i ruszyłam w stronę swojego pokoju.Po paru minutach już rozmawiałam z Ian'em.
-Nicole,może zamieszkamy kiedyś razem?
-Oczywiście że tak ale narazie poczekajmy.Musze już kończyć.Kocham cię Pa.
-Ja ciebie też.Pa
Tęskniłam za Ian'em.Chociaż było dopiero południe położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać z tęsknoty.Po jakiejś godzinie postanowiłam iść pozwiedzać okolicę.Przebrałam się w to i wyszłam.Gdy tak przechodziłam trafiłam na małą plażę na której nikogo nie było.Przysiadłam na skałach i myślałam o moim chłopaku.Zawsze wspólnie tak chodziliśmy po plaży a teraz muszę to robić sama.Uroniłam jedną łezkę gdy nagle poczułam czyjąś dłoń na moim ramieniu.Gwałtownie się odwróciłam i zobaczyłam brązowo okiego Mulata.Był to ten sam chłopak który był dzisiaj u nas.O ile pamiętam Zayn.
-Dlaczego płaczesz?
-Nie powinno cie to obchodzić.-Otarłam łzy i spojrzałam na morze.
Zayn usiadł obok mnie i i delikatnie na mnie spojrzał.
-Proszę powiedz mi
-Nie będę się zwierzać nieznajomemu.-Wstałam i ruszyłam w stronę domu.Cieszyłam się że nie poszedł za mną.Po piętnastu minutach byłam już w domu.O dziwo nie było Wiki.Zdziwiłam się bo nie mówiła mi że gdzieś dzisiaj wychodzi.Jeszcze raz dokładnie sprawdziłam wszystkie pokoje i dopiero znalazłam ją w ogrodzie.Najwyraźniej coś pisała.Heh zapomniałam przecież ona pisze pamiętnik.Postanowiłam jej nie przeszkadzać tylko iść do siebie i się "zrelaksować".
Przez okno w moim pokoju widać było jakiś pokój.Był cały w jakiś rysunkach.Podeszłam bliżej okna i zaczęłam jak by to nazwać "podziwiać". Nagle do tamtego pokoju wszedł Zayn.Wygląda na to, że to on tak lubi malować.Zauważył mnie i się lekko uśmiechnął.Widział mój smutek.Wziął spray i na ścianie namalował szeroki uśmiech i dopisał
"Smile"
Przyznam że poprawiło mi to nastrój.Delikatnie się uśmiechnęłam i zasłoniłam żaluzje.Nie czułam się jeszcze na tyle by mu zaufać.Poszłam do łazienki.Nalałam dużo wody do wanny.Położyłam się w wodzie i zanurzyłam się cała i otworzyłam oczy.Uwielbiałam tak robić ponieważ wtedy odcinam się od świata.Gdy już wyszłam.Przebrałam się w dresy i poszłam na dół zobaczyć czy Wika już skończyła.Była w kuchni i coś gotowała.
-Co robisz?
-Naleśniki.Chcesz?
-Chętnie
-Mogę jutro wyjść?
-Jesteś pełnoletnia dlaczego się mnie pytasz?
-Bo to ty tu teraz rządzisz
-Możesz możesz
Po zjedzeniu naleśników Wika poszła na górę do swojego pokoju a ja wkładałam naczynia do zmywarki.Spojrzałam delikatnie na mieszkanie chłopców.Zayn i Liam się kłócili.Liam zauważył że przyglądam się ich kłótni i zasłonił okno.
-Ciekawe o co chodzi...
Gdy skończyłam z naczyniami poszłam do swojego pokoju by zobaczyć ponownie rysunki Zayn'a.Zauważyłam że nagle wchodzi wściekły Zayn.Podniósł spray i gwałtownie rzucił nim o ścianę.Zdziwiło mnie jego zachowanie lecz to zignorowałam.Włączyłam na full muzykę.Położyłam się na łóżko i "gapiłam"się na ścianę.Myślałam nad propozycją Ian'a.Chciałam się zgodzić ale nie chciałam zostawiać samej Wiki.Włączyłam laptopa i weszłam na fb.Napisałam Parę wiadomości do znajomych i zobaczyłam post od mojej siostry.Napisałam pod nim komentarz.
"Idź Spać! xD"
Uwielbiałam ją denerwować.Zbliżała się 22 a byłam już na maksa zmęczona więc postanowiłam się położyć spać.
*Rano*
Obudziłam się po dziesiątej.Przebrałam się w to i wyszłam na spacer.Po drodze wstąpiłam do kawiarni.Usiadłam przy jednym z wolnych stolików.Zamówiłam kawałek cytrynowego ciasta i kawę.Nagle do kawiarni weszli Zayn i Niall.Szepnęłam sama do siebie.
-Co oni tu robią?!
Niestety zauważyli mnie i przysiedli się do mnie.
-Cześć Nicole!
-Taa Hej...
-Czemu jesteś w tak kiepskim humorze?
-Może dlatego że nie chce żebyście ze mną siedzieli?
-Dobra Zayn chodź
Poszli do stolika za mną.Gdy już się powoli zbierałam koło mojego stolika przechodzili Niall i Zayn.Zayn podrzucił mi na stolik karteczkę i poszedł.Z ciekawości przeczytałam.
"Masz ochotę się spotkać?
Tak []
Nie []
Zayn xx"
W sumie miło by było się z nim spotkać.Może się lepiej poznamy?Od razu zaznaczyłam Tak.
Gdy wracałam zgięłam kartkę w pół i napisałam na niej "Zayn".Podrzuciłam ją do ich skrzynki i poszłam do domu.Włączyłam telewizor lecz od razu usłyszałam dzwonek do drzwi.
Nikogo tam nie było tylko leżała mała karteczka.
Pisało na niej.
"Nicole"
A w środku.
"Cieszę się.Przyjdę jutro po ciebie o 18 ok?
Zayn xx"
Odpisałam.
"Ok ale bez żadnych numerów"
Nicole xx"
Podbiegłam szybko do drzwi chłopaków i położyłam karteczkę na wycieraczce.Zadzwoniłam do drzwi i szybko uciekłam.Poszłam do pokoju i tak spędziłam resztę dnia.
*oczami Wiki na drugi dzień*
Obudziłam się po 11.Zrobiłam poranną toaletę i poszłam wybrać na dzisiaj ubranie.Stałam owinięta ręcznikiem przed szafą.Ciągle zapominam, że mam w swoim pokoju duże okno przez, które wszystko widać.Na szczęście tego chłopaka nie było.Ubrałam się w to.Zrobiłam makijaż i zjadałam śniadanie.Nie chciałam siedzieć w domu kiedy była taka ładna pogoda.Spakowałam do torebki ręcznik i poszłam na plaże, o której mówiła mi Nikki.Doszłam na nią.Było trochę ludzi i dzieci.Zdjęłam z siebie koszulkę, spodenki i położyłam się na ręczniku.Po godzinnym leżeniu wstałam i się ubrałam.Spakowałam wszystkie swoje rzeczy i udałam się w stronę domu.Po drodze ktoś na mnie wpadł i upadliśmy.
-Przepraszam cię-chłopak podniósł się z ziemi i pomógł mi wstać
-Nic się nie stało-powiedziałam do blondyna
-Na pewno?Nic cię nie boli?
-Nie, na pewno-zaśmiałam się
-----------
Podoba wam się pierwszy rozdział??Czekam na wasze opinie w komentarzach.

super oby tak dalej czeka na nexta
OdpowiedzUsuń