Rozdział 3
-Ehm...no wiesz,chciałem cię zaprosić do mnie by cie nauczyć malować graffiti.
-Wiesz...w sumie to ta...nie przepraszam nie moge.
-Ehm ok...
Poszedł do swojego domu.Zamknęłam drzwi i poszłam do pokoju Wiki żeby ją pośpieszyć.Na szczęście już wychodziła z pokoju.
-Idź posprzątać a ja ide się wykąpać.
-Taa...
Poszłam do pokoju i zaczęłam szukać jakiś ubrań.Gdy już jakieś wyszukałam.poszłam do łazienki się odświeżyć.Przebrałam się w to .Spięłam włosy w luźnego koka spuszczając grzywkę na bok,Gdy zeszłąm na dół wszystko wyglądało okropnie a mojej siostrzyczki nie było.Byłam na nią taka zła że nie wiem.Postanowiłam odwiedzić Niall'a i zapytać się go o Wikę.Podeszłam do ich drzwi i zapukałam.Otworzył Zayn.
-Jednak zmieniłaś zdanie?
-Nie ja do Niall'a.Możesz go zawołać?
-Taaa...
-Nicole?
-Niall musimy pogadać.
-No ok.
-Co się dzieje z Wiką?Przyjaźnicie się więc musisz coś wiedzieć.
-Szczerze to nie wiem co się z nią dzieje.Myślałem że jesteśmy przyjaciółmi lecz wystawiła mnie.
-Dziwne...Mam głupie pytanko,pomożesz mi ogarnąć w domu?
-Oczywiście.
Poszłam z Niall'em do mojego domu i we dwoje ogarnęliśmy ten bałagan.Oczywiście nie zabrakło głupiej zabawy.Nie wiedziałam że Niall jest taki miły i zabawny.Szkoda mi go było,Wika go tak źle potraktowała .
-Masz ochotę się przejść?-zaproponował Niall
-W sumie to dlaczego nie.
-Może wstąpimy do kawiarni w której nas spławiłaś?-zaśmiał się Blondasek
-Tyle wspomnień.Chodźmy!
Wyszliśmy z mieszkania.Zamknęłam dom i zostawiłam klucz w naszej "skrytce".Do kawiarni było piętnaście minut drogi.Oczywiście po drodze się wygłupialiśmy.Doszliśmy do naszego celu.Gdy weszliśmy do środka zobaczyliśmy przy jednym stoliku siedzącego Zayn'a popijającego piwo.Niall pomachał mu lecz ten tylko sztucznie się uśmiechnął.Usiadłam z Blondynem do jednego ze stolików i zamówiliśmy po dużym kawałku czekoladowego ciasta i pomarańczowy soczek.Czułam jak Zayn się nam ciągle przyglądał ale szczerze to straciłam do niego zaufanie.Siedzieliśmy jakieś 30 minut.Uznaliśmy że lepiej iść już do domu.Zaprosiłam Niall'a do nas.Gdy weszliśmy do środka zobaczyliśmy Wikę.Była ubrana w takie "inne"ubrania niż zwykle.Miała mocny makijaż i butelkę piwa w ręce.
-Nikki!Co ten głupek to robi?
-Nie mów tak go niego!Jesteś pijana!Przecież on jest twoim przyjacielem!
-Nie przyjaźnie się z Lamusam!Ja spadam Nara!
Wyszła z mieszkania i wsiadła do jakiegoś samochodu który od razu odjechał.
-Niall ja cię naprawdę za nią przepraszam-Widziałam żę Horana zabolały słowa Wiki.
-Już pójde
Wyszedł z mieszkania i łezką w oku.Zrobiło mi się go naprawdę go żal i pobiegłam do ich domu.Otworzył mi Louis który trzymał w ręce marchewkę.
-Gdzie pokój Niall"a?
-Schodami do góry,idziesz prosto potem na lewo i pierwsze drzwi po prawiej.
-Dziękuję
Pobiegłam do pokoju Niall'a i delikatnie zapukałam.
-Prosze
-Niall,dlaczego obserwujesz jej pokój?
-Czekam na nią.
-Przecież...
Chłopak wtulił się w moje ciało i podziękował.
-Jak będziesz chciał pogadać to przyjdź do mnie.Ja już się będe zbierać.
-Pa
Wyszłam z pokoju blondyna i postanowiłam jeszcze poszukać pokoju w którym Zayn maluje.Był akurat w środku.Weszłam i usiadłam na krześle.
-Mów dlaczego byłeś smutny,chociaż straciłam do ciebie wszelkie zaufanie musze wiedzieć.
-Smutno mi bo nie chcesz się już ze mną spotkać.
-Chce ale to jest nie fair wobec mojego chłopaka.
-Ale i tak się spotykasz z Niall'em
-To tylko mój kolega!
Wyszłam z mieszkania i wróciłam do siebie.Weszłam do swojego pokoju i przysiadłam na parapecie.Zayn tam wciąż był.Napisał coś ta kawałku papieru i pokazał.Nie zdążyłam przeczytać ponieważ zasłoniłam okno.Weszłam na laptopa i tak siedziałam do samej nocy.Później zasnęłam.
*Oczami Wiktorii*
Nie wiem czy dobrze się zachowałam obrażając Niall'a.W sumie tak o nim naprawde nie myśle.Weszłam własnie do domu.Byłam jeszcze pod wplywem narkotyków i alkoholu.Czułam, że coraz bardziej się od nich uzależniałam.Weszłam do pokoju.Niall patrzał się w moje okno.Podeszłam do szafki gdzie leżała kartka.Wzięłam ją i napisałam:
"Przepraszam"
Ale go już nie było w swoim pokoju.
-Wiki ktoś do ciebie-powiedziała Nicole.Zza drzwi wyszły dziwczyny.
-Musimy cię dzisiaj z kimś poznać-powiedział różowo-włosa
-A skąd wiecie, że ja kogoś chce poznać?
-Napewno ci się spodoba zobaczysz a teraz musisz się ubrać-powiedział podchodząc do mojej szafy
Przebrałam się w to.I zeszłyśmy na dół.
*20 minut później*
Podjechałyśmy pod jakiś klub.Wysiadłyśmy z auta.
-Jus to Wika-pokazała blondynka
-Może mały numerek w kiblu?-zapytał odsuwając się ode mnie
-Nie dzięki-zostawiłam go tam i wyszłam z klubu
Nie miałam zamiaru robić tego z Justinem i jeszcze w kiblu.Po 20 minutach wróciłam do domu.Weszłam w miare cicho.Nie wiem dlaczego ale zamiast iść do łóżka położyłam sie na moim parapecie.Był on miękki ponieważ bulo tam tak jakby kawałek materaca czy coś takiego xD.Od razu usnełam.
*Oczami Nicole*
Wika gdzieś poszła a ja nie potrafiłam zasnąć.Usiadłam na parapecie i wpatrywałam się w pokój z rysunkami.Chociaż była już późna godzina ktoś zadzwonił do drzwi.Zbiegłam na dół i zobaczyłam w drzwiach...Weronike i Ian'a!
-Wera!Ian!co wy tu?
-Nie cieszysz się?
-Oczywiście że się cieszę.Wchodźcie
Byłam najszczęśliwszą osobą na świcie.Aha zapomniałam wam pokazać Werę.Macie oto jej zdjęcie.
Nie wiem czy dobrze się zachowałam obrażając Niall'a.W sumie tak o nim naprawde nie myśle.Weszłam własnie do domu.Byłam jeszcze pod wplywem narkotyków i alkoholu.Czułam, że coraz bardziej się od nich uzależniałam.Weszłam do pokoju.Niall patrzał się w moje okno.Podeszłam do szafki gdzie leżała kartka.Wzięłam ją i napisałam:
"Przepraszam"
Ale go już nie było w swoim pokoju.
-Wiki ktoś do ciebie-powiedziała Nicole.Zza drzwi wyszły dziwczyny.
-Musimy cię dzisiaj z kimś poznać-powiedział różowo-włosa
-A skąd wiecie, że ja kogoś chce poznać?
-Napewno ci się spodoba zobaczysz a teraz musisz się ubrać-powiedział podchodząc do mojej szafy
Przebrałam się w to.I zeszłyśmy na dół.
*20 minut później*
Podjechałyśmy pod jakiś klub.Wysiadłyśmy z auta.
-Jus to Wika-pokazała blondynka
-To my was zostawimy-weszły do klubu i zostawiły mnie samą z tym chłopakiem
-Idziemy?-zapytał wskazując na klub.Kiwnęłam głową i weszliśmy do środka.
*po 4 w nocy*
Byłam już nieźle napita.Dalej siedzielismy w klubie.Nagle Justin pociągnął mnie za ręke.Poszłam za nim.Byliśmy na tyłach klubu.Zaczął mnie całować.
Na początku mi się podobało ale już jak zaczął wkładać ręce pod moją bluzke to niezbyt.Zatrzymałam jego ręce i spuściałm na dół dalej go całując.-Może mały numerek w kiblu?-zapytał odsuwając się ode mnie
-Nie dzięki-zostawiłam go tam i wyszłam z klubu
Nie miałam zamiaru robić tego z Justinem i jeszcze w kiblu.Po 20 minutach wróciłam do domu.Weszłam w miare cicho.Nie wiem dlaczego ale zamiast iść do łóżka położyłam sie na moim parapecie.Był on miękki ponieważ bulo tam tak jakby kawałek materaca czy coś takiego xD.Od razu usnełam.
*Oczami Nicole*
Wika gdzieś poszła a ja nie potrafiłam zasnąć.Usiadłam na parapecie i wpatrywałam się w pokój z rysunkami.Chociaż była już późna godzina ktoś zadzwonił do drzwi.Zbiegłam na dół i zobaczyłam w drzwiach...Weronike i Ian'a!
-Wera!Ian!co wy tu?
-Nie cieszysz się?
-Oczywiście że się cieszę.Wchodźcie
Byłam najszczęśliwszą osobą na świcie.Aha zapomniałam wam pokazać Werę.Macie oto jej zdjęcie.
Zaprosiłam moich gości do środka i zaproponowałam coś do picia.
-Na ile tu przylecieliście?
-tydzień...ale chociaż będziemy razem
-Boże jak ja się cieszę.Prosze usiądźcie a ja zaparzę herbatę.Przepraszam musze jeszcze iść do pokoju zaraz wracam.
Pobiegłam do góry i spojrzałam w okno.Zayn malował.Jeżeli dobrze widzę to malował jaką dziewczynę.Zignorowałam to.Wzięłam telefon z szafki i pobiegłam na dół.Siedzieliśmy dwie godzinki opowiadając o wszystkim aż w końcu uznaliśmy że idziemy spać.Mieliśmy pokój gościnny więc Werka poszła do niego a Ian do mnie do pokoju.Od razu gdy weszliśmy namiętnie pocałowałam Ian'a a on odwzajemnił pocałunek.Uwielbiałam gdy mnie całował.
-Ian może pójdziemy jutro do mojej ulubionej kawiarni?
-Oczywiśćie
Mówiliśmy dalej nie przerywając pocałunków.Poszłam się umyć i przebrać w piżamkę.Po mnie do łazienki poszedł mój chłopak i położyliśmy się spać.
*Oczami Wiki*
Obudziły mnie promienie słońca wpadające przez okno.Wstałam powoli z parapetu i usłyszałam głośne śmiechy pochodzące z dołu.Odwróciłam się za siebie.Niall spał.Musze z nim porozmawiać.Weszłam do łazienki i od razu powitałam kibelek.Wzięłam szybki prysznic i poszłam się ubrać.Wybrałam to i do tego zrobiłam takie kreski.Zeszłam na dol i zobaczyłam tam Ian'a i Weronike.
-Cześc Wika!-krzyknęła Werka
-Prosze cię nie krzycz
-A tej co?
-Gruba impreza
-Od kiedy ty chodzisz na imprezy?-zapytał Ian
-A od kiedy cie to obchodzi?
-Wika!
-Dobra wychodze-rzuciłam i wyszłam z domu
*Oczami Nikki*
-Ja was strasznie przepraszam za nią nie wiem co się z nią ostatnio dzieje.Od kiedy wróciłam z Polski zastałam ją no sami widzicie jaką.
-Nic się nie stało.
-Weronika przepraszam ale porywam twojego braciszka
-No ok.
-Ian ide się przebrać i już schodze na dół
-Ok
Pobiegłam na górę by się przebrać.Wyciągnęłam z szafy to i zrobiłam delikatny makijaż.Szybko zbiegłam na dół i wyszła z mieszkania z Ian'em. Nasze dłonie spletliśmy w koszyczek i podążyliśmy w stronę kawiarni.Usiedliśmy przy wolnym stoliku i zamówiliśmy moje kochane ciasto cytrynowe i herbatkę.
-Ciesze się że mnie odwiedziliście
Uśmiechnął się delikatnie i mnie pocałował.
-Co będziemy dzisiaj robić?
-Nie wiem...może kino?
-Z tobą zawsze-Uśmiechnął się delikatnie i dalej jadł ciasto.
W pewnym momencie do kawiarni wszedł Zayn.Spojrzał głęboko w moje oczy lecz odwróciłam wzrok i dalej jadłam ciasto.Zamówił tylko piwo i wyszedł.
-Nicole?coś się stało?
-Po prostu się zagapiłam.Ej nie będziesz zły jak dzisiaj wpadne do sąsiadów?Musze z nimi pogadać
-Oczywiście że nie będę zły
-Dziękuję
Posiedzieliśmy jeszcze 15 minut i poszliśmy do domu.Pożegnałam się z chłopakiem i poszłam do domu chłopaków.Zadzwoniła chyba trzy razy.
-Hej Nicole
-Hej jest Niall?
-Taa...
-Cześć Nicole co jest?
-Pomóż mi dowiedzieć co się dzieje z Wiką
-Chciałbym ale ona nie chce mnie znać
-Skąd to wiesz?
-Sama mi to mówiła...
-Co się z nią dzieje...
-Ehm...moge poszukać Zayn'a?
-Spoczko
Poszłam do pokoju w którym Zayn maluje.Zapukałam i usłyszałam zgodę na wejście.
-Nicole?co ty tutaj robisz?
-Powiedz mi dlaczego jesteś smutny?
-Nie mogę ci powiedzieć
-Dlaczego?
-Bo...bo nie chcesz ze mną spędzać czasu a z Niall'em to wszędzie chodzisz
-Wiesz przeginasz powoli!
Wybiegłam z mieszkania chłopaków.Wbiegłam do domu i zamknęłam się w pokoju.Okno było lekko odsłonięte i kątem oka widziałam jak Zayn jest zły na siebie.Napisałam na bloku...
*----------------------*
Kolejny rozdział!Licze na komentarze!Kocham Was!
3 KOMENTARZE-4 ROZDZIAŁ <3


Super bardzo mi się podoba pisz dalej już nie mogę doczekać się nexta oby pojawił się nie długo :D
OdpowiedzUsuń