Rozdział 6
Obudziłam się po 11.Chwilę leżałam w łóżku i wstałam.Wzięłam szybki prysznic i poszłam się ubrać.Musze dzisiaj iść na zakupy.Kupić sobie jakieś ubrania.Wyjęłam z szafy to i sie przebrałam.Do tego założyłam czarne vansy i zeszłam na dół.Nie miałam nic ciekawego w lodówce dlatego zjadłam tylko zwykły jogurt.Wyjełam z szafy małą torebkę i spakowałam do niej potrzebne rzeczy.Zamknęłąm dom i wsiadłam do auta.Po chwli znajdowałam się już w galerii.Pochodziłam po paru sklepach i z pustymi rękoma weszlam do kawiarni.Zamówiłam kawe i kawałek ciasta cytrynowego.Zjadałam, wypiłam i wsiadłam do auta.Gdy tak jechałam nagle odwróciłam gowę i zobaczyłam szkołę muzyczną.Zaparkowałam koło niej samochód i weszłam do środka.Jeszcze przed wejściem pisało, że dzisiaj mozna za darmo pograć na instrumentach.Kiedyś chodziłam na lekcje grania na pianinie.Weszłam do sali gdzie było pianino.A kurat nikogo nie było.Odstawiłam torebkę i usiadłam przy nim.
*Oczami Niall'a*
Siedzieliśmy właśnie z chłopakami w szkole muzycznej.Mieliśmy tutaj do nagrania piosenke ale teraz mamy przerwe.Wyszedłem z sali.Usłyszałem delikatne dżwięki pianina.Postanowiłem zobaczyć kto tak ładnie gra.W końcu dotarłem do sali z pianinem.Popchnąłem lekko drzwi, żeby nikomu nie oznajmiać, że jestem w sali.Piosenka.Oparłem sie o ściane i przyglądałem jak Wiktoria gra na pianinie.Była taka skupiona i wyglądała jakby sie odłączyła od świata.Gdy skończyła cicho do niej podeszłem.
-Ładnie
-Dziękuje-odpowiedziała prawie, że szeptem
-Jesteś na mnie zła?-zapytałem po chwli
-Nie.Za co?Za to, że mnie pocałowałeś?To nie jest powód, żebym była na ciebie zła.-na jej twarzy pojawił się lekki uśmiech-Ja już musze iść-powiedziała to biorąc torebkę
-Czekaj-złapałem ją za ręke-Robisz coś dzisiaj wieczorem?
-Nie
-Namówisz się na przejażdżkę po Londynie?
-Chętnie
-To o 19 po ciebie przyjdę
-Okej-wyszła z sali
*Oczami Nicole*
Ian przed chwilką wyszedł do pracy.Uczył dzieci tańca.Wzięłam z szafy jakieś ubranie a dokładniej to sukienkę.Wzięłam prysznic i się przebrać.Zeszłam do kuchni i zjadłam jabłko.Wyszłam z mieszkania,zamknęłam dom i poszłam pozwiedzać Paryż.Zbliżałam się do starego mostku.Zobaczyłam całującą się parę.Podeszłam bliżej i zobaczyłam jakąś dziewczynę z...Ian'em?!Podbiegłam do niego i uderzyłam w policzek.
-Tak mnie kochasz?!Trzy lata ze sobą jesteśmy a ty mnie zdradzasz?!A ja myślałam że mnie kochasz!
-Kochanie to nie tak jak myślisz
-Nie mów do mnie kochanie!
Pobiegłam z płaczem w stronę wieży Eiffla.Ian biegnął za mną kawałek lecz zgubił mnie.Kucnęłam przy murku i zaczęłam płakać.Robiło się już ciemno.Marzyłam o tym żeby była teraz koło mnie Wika a nawet Zayn.Wyciągnęłam z torebki telefon i zadzwoniłam do Wiki.Nie odbierała.Nie wiedziałam co mam zrobić.Nie chiałam iść do domu bo jest tam Ian nie miałam tyle pieniędzy aby wrócić do Londynu.Siedziałam tak i płakałam.Nikogo o dziwo nie było.Nagle poczułam że ktoś kuca przede mną i łapie sie mojich kolan.Wystraszyłam się i gwałtownie podniosłam wzrok.
-Co się stało?Mi możesz powiedzieć
-Zayn?-powiedziałam przez płacz i od razu się wtuliłam w jego ciało.
-Powiesz mi co się dzieje?-Odkleił się ode mnie i znowu złapał za kolana.Złapał mnie jedną Ręką za pod bródek i głęboko spojrzał w oczy.
-On się całował z inną-mówiłam poprzez łzy.
-Kto?Ian?
-Tak...
-Nie wiem co mu zrobie ale jak tylko go zobacze to mu przywale
Zayn podniósł się i zaczął przeklinać.
-Zayn prosze uspokój się
-Nikt nie ma prawa cię tak traktować!
-Zayn...
-Przepraszam...
Pomógł mi wstać.On był dla mnie taki miły.Wtuliłam się w jego umięśnione ciało.
-Ty jesteś dla mnie taki miły a ja dla ciebie taka podła.
-Nie jesteś podła.Po prostu gdy pierwszy raz nas zobaczyłaś wiedziałaś że już nas nie będziesz lubić i że nie jesteśmy towarzystwem dla ciebie.
-Dziękuje
-Za co?
-Że jesteś
Wtuliłam sie mocniej w chłopaka.Staliśmy tak we dwoje pod gwiazdami.
-Odprowadzić cię?
-Gdzie?Do chłopaka który mnie zdradził?Puknij się
-To nie było najmądrzejsze pytanie.Mam wynajęty pokój w hotelu,ehm może pójdziesz ze mną?
-Ok
Zayn objął mnie ręką i ruszyliśmy w stronę hotelu.Cieszyłam się że jest obok mnie.Po jakiś 15 minutach dotarliśmy na miejsce.W pokoju Zayn'a były dwa łóżka więc nie musiałam płacić za drugi pokój.Gdy weszliśmy do pokoju walnęłam się na łóżko zaczęłam płakać.Zayn usiadł obok mnie i położył rękę na moich plecach.Zaczął jeździć nią w gorę i dół.
-Kochanie prosze przestań płakać.
-Prosze nie mów do mnie kochanie,te słowo za bardzo przypomina mi o Ian'ie.-Bardziej wbiłam swoją głowę w poduszkę i mocniej płakałam
-Przepraszam...prosze nie płacz bo ja zaraz zaczne płakać-Spojrzałam na Zayn'a a on uronił jedną łezkę.Otarłam ją kciukiem i go przytuliłam.
*Oczami Wiki*
Było już po 18 a ja dalej w dresach.Weszłam do góry i wyjęlam z szafy takie ubrania.Było już trochę zimno a to ma byc przejażdżka.Przebrałam się i poprawiłam makijaż.Wzięłam telefon do ręki i zobaczyłam, że mam jedno nie odebrane połączenie od Nikki.Póxniej do niej zadzwonie.Po chwili usłyszałam jak ktos puka do drzwi.Zeszłam na dół i otworzyłam drzwi.
-Gotowa?-zapytał Niall
-Tak-zamknęłam drzwi na klucz i obróciłam się.Myślałam, że on żartuje.-Ty myślisz, że ja na to wejdę?
-Jak nie to sam ciebie wsadze-przede mną stał motor.Niall na niego usiadł i tylko czekał na mnie.Podeszłam do maszyny i po kilku sekundach już na niej siedziałam.Wziął moje ręce tak, że objęłam go w pasie.
-Zaufaj mi nic się nie stanie-moje ręce lekko drżały ale to nie było spowodowane strachem tylko było cholernie zimno.Położyłam głowę na jego plecach i na chwilę zamknęłam oczy.Nagle Niall
ruszył a ja zmocniłam swój uścisk.
*Oczami Niall'a*
Za każdym razem jak przyśpieszałem Wika zwiekszała swój uścisk ale to mi wcale nie przeszkadzało.
*Oczami Nikki*
Siedzieliśmy z Zayn'em tak przytuleni.Ja nadal płakałam.Zauważyłam że on jest smutny.
-Zayn dlaczego jesteś smutny?
-Bo kiedy ty jesteś smutna to ja też jestem
-Za mało mnie znasz żeby czuć mój ból-powiedziałam już z uśmiechem
-Wystarczy mi że...a nie ważne
-Powiedz
-Wystarczy mi że cie kocham.
Gdy skończył mówić zbliżył się do mnie tak że czułam na swojej twarzy jego oddech.Spojrzał mi głęboko w oczy i pocałował.
-Zayn?
-Przepraszam,wiem że tego nie chciałaś,za bardzo mnie poniosło.Śpij dziś w tym pokoju a ja pójdę zarezerwować sobie drugi.
Wyszedł z pokoju.Ja siedziałam tak wryta na łóżku i nie wiedziałam co zrobić.Napisałam do wiki.
"Zayn mnie pocałował.Co mam zrobić?Ian mnie zdradza a ja nie znam za dobrze Zayn'a.Prosze odpisz lub zadzwoń. Nicole xx."
Wysłałam esemesa i położyłam się na łóżku .Nie potrafiłam zasnąć bo ciągle myślałam o Ian'ie i Zayn'ie.Chyba się zakochałam...
*Oczami Niall'a*
Spojrzałem się w lusterka.Wika miała zamknięte oczy.
-Otwórz oczy
-Musze?
-Z zamkniętymi oczami Londynu nie darady podziwiać
Dziwne bo jechaliśmy w samym centrum Londynu a ulice były puste.W sumie to nawet dobrze.Mógłbym tak już zostać i nie rozstawać się z nią.Jej zimne małe dłonie oplatające mój brzuch i jeszcze ciepło od niej buchające.Byliśmy już koło Big Benu gdy zaczął padać deszcz.
-Zajebiście-mruknąłem pod nosem
Po około 20 minutach wróciliśmy do domu.Zmoknięci.Odprowadziłem Wike i wróciłem do siebie.
*Oczami Wiktorii*
Nie było tak strasznie na tym motorze.Weszłam do domu i wbiegłam po schodach do siebie.Spojrzałam się w okno i akurat Niall zdejmował koszulkę.
-Nie patrz się tam-mówiłam sama do siebie
Usiadłam po turecku na łóżku i wyjęłam telefon z kieszeni.Jedna wiadomość od Nicole i.....co?Mama dzwoniła?Teraz jest za późno, żeby do niej odzwaniać.Przeczytałam sms'a od Nicole.Nie wiedziałam co jej mam powiedzieć.W ogóle ja dzisiaj nie myśle.To znaczy myśle ale o ...Niall'u?Tylko nie to.Ja nie chcę mieć chlopaka po moich ostatnich przeżyciach.Zapomniałam, że jestem mokra.Zdjęłam z siebie koszulkę i podeszłam do szafy.Dopiero po paru sekundach zorientowałam się, że stoje w samym staniku i przemoczonych spodniach a okno miałam odsłonięte.Wzięłam bluzke od piżamy i szybko ją na siebie ubrałam.Po chwli usłyszałam dzwięk telefonu, który oznajmiał, że dostałam sms'a.Rzuciłam się na łóżko i wzięłam telefon do ręki.
"Seksownie wyglądasz w samym staniku :D"
Myślałam, że zaraz przez okno go udusze.
"Podglądacz!Skąd masz mój numer??"
"To nie moja wina, że masz niezasłonięte okno.A co do numeru to mam swoje dojścia"
Już wiem jaki jest Niall.Bipolarny.Za jednym razem jest miły i opiekuńczy a naprzykład teraz zachowuje się jak bad boy.Znowu dostałam sms'a.
"O kim tak myślisz?"
Przeczytałam to, wstałam z łóżka i zasłoniłam okno.
"Na pewno nie o tobie"
"Czemu kłamiesz?O mnie każda dziewczyna myśli"
"Haha śmieszne"
"No tak"
"Moge zadać jedno pytanie?"
"Nom"
"Jak traktujesz dziewczyny?"
"Napewno ich nie bije.Żadko krzycze ale też zależy od sytuacji.A w łóżku jestem ostry :D"
"Tego ostatniego nie musiałeś wyjawniać"
"Tak na przyszłość"
"??"
"Dobra nie ważne"
"Ja ide już spać.Dobranoc"
"Dobranoc Śliczna :*"
Pokręciałm tylko głową i odłożyłam telefon.On mnie na prawde coraz bardziej zadziwia.Zgasiłam światło i wróciłam do łóżka.Dosyć szybko zasnęłam bo byłam zmęczona.
*Oczami Nicole*
Obudziłam się po 11.Byłam sama w pokoju.Poszłam do łazienki. przemyć twarz i poszukać Zayn'a.Zeszłam do recepcji i zapytałam o numer pokoju.Z początku nie chciano mi powiedzieć lecz w końcu ulegli.Pojechałam windą na 13 piętro i ruszyłam w stronę pokoju numer 255.Delikatnie zapukałam lecz nie słyszałam zgod na wejście.Postanowiła Wejść.Zayn leżał plackiem na łóżku i nadal spał.Usiadłam na brzegu i jeździłam palcem po jego nodze.
-Zostaw moją nogę!
-Przepraszam...
-Nicole?przepraszam myślałem że to ktoś inny.
--Moge ci zadać pytanie?
-Mów
Zayn podniósł się z Łóżka i usiadł na przeciwko mnie.
-No w sumie to dwa pytanie.Pierwsze to dlaczego wynająłeś drugi pokój?
-Myślałem że jesteś na mnie zła...a teraz drugie pytanie...dlaczego ci sie podobam?
-Jesteś piękna,mądra i bardzo miła
-Jesteś uroczy-cmoknęłam go w policzek i siedzieliśmy twarzą w twarz.Czułam na swojej twarzy jego oddech.Delikatnie się zbliżył i musnął moje usta.Odwzajemniłam pocałunek.
Odsunęłam się od niego i delikatnie uśmiechnęłam.Zayn poszedł do łazienki się przebrać a ja czekałam na niego.Po pewnym czasie wrócił.
-Idziemy na zakupy?
-Ok
Wyszliśmy z Zayn'em z hotelu i ruszyliśmy w kierunku sklepów.Nagle zaczepił mnie Ian.
-Nicole możemy porozmawiać?
-No nie wiem
-Prosze to dla mnie ważne
-Dobra.Zayn zaraz wracam.
Oddaliłam się z Ian'em o pare metrów.
-Przepraszam cię,na prawdę mi przykro
-Dlaczego Mi to zrobiłeś?
-Chwila słabości.Uwiodła mnie-Ian klęknął przedemną
-Wrócisz do mnie?
-Tak
Ian podniósł mnie i okręcił do okoła.Pocałowaliśmy się namiętnke i wróciłam do Zayn'a.
-Nicole idź dalej sama ja wracam
-Dlaczego?
-Ehm źle się czuję
-To pójde z tobą
-Idź lepiej może jeszcze dogonisz Ian'a!
Zayn odwrócił się i poszedł.Ja bawie się jego uczuciami?Nie wiem dlaczego jak ta robię.Poszłam w stronę sklepów.Nic nie kupowałam tylko chodziłam i myślałam.
*Oczami Wiki*
Przebudziłam się po 9.Wstałam od razu i poszłam po ubrania.Wybrałam czarny długi sweter do tego zakolanówki.Przebrałam się i wyglądałam tak.Odsłoniłam okno i poszłam zrobic sobie makijaż.Po zrobionych czynnościach zeszłam na dół i uslyszałam pukanie do drzwi.Poszłam otworzyć i zobaczyłam tam...Dominika?!To jest mój były chłopak.
-Cześc piękna.Myślałaś, że ciebie nie znajde?Zawsze będziesz moja-przejechal ręką po moim policzku ale ja odwróciłam głowę
-Zrozum to, że ja ciebie nie kocham
-To nie jest ważne.Ważne jest to, że ja cię kocham-zamknęłam drzwi
Jak on tu mnie znalazł?Nie chcem bć już z nim bo się nademą znęcał.Bił za to, że patrzałam się na innych chłopakow i takie tam.Weszłam do salonu.Miałam ochotę rozwalić cały dom.Byłam wściekła.Wzięłam do ręki wazon i rzuciłam nim z całej siły o ścianę.Wazon rozwalił się na drobne kawałeczki a na ściane był slad po wodzie.Spojrzałam się w okno.Kurde oczywiście wszyscy chłopacy stali i się na mnie patrzeli.Nagle poczułam jak ktoś mnie odwraca.
-Złość piękności szkodzi
-Zostaw mnie!-zaczełam sie szarpać bo zlapał mnie za nadgarstki i przysunąl do ściany
-Grzeczniej
-Bo co?
-To-dostałam od niego w policzek-Jeszcze się zobaczymy-powiedział to i wyszedł
Pobiegłam do siebie, usiadłam pod ścianą i zaczęlam płakać.Znowu będzie się nademną znęcał i mnie nachodził.Nagle drzwi do mojego pokoju się otworzyły.Uniosłam głowę do góry i zobaczyłam blondyna.Usiadł koło mnie i przytulił.

--------
Hej!Trochę dużo obrazków w tym rozdziale.KAŻDY kto przeczytał rozdział niech skomentuje bo to dla nas jest ogromna motywacja.Nawet z anonima ale wazne, żeby skomentował.
6 KOMENTARZY=ROZDZIAŁ 7
LICZYMY NA WAS I WIEMY, ŻE DACIE RADE
Siedzieliśmy właśnie z chłopakami w szkole muzycznej.Mieliśmy tutaj do nagrania piosenke ale teraz mamy przerwe.Wyszedłem z sali.Usłyszałem delikatne dżwięki pianina.Postanowiłem zobaczyć kto tak ładnie gra.W końcu dotarłem do sali z pianinem.Popchnąłem lekko drzwi, żeby nikomu nie oznajmiać, że jestem w sali.Piosenka.Oparłem sie o ściane i przyglądałem jak Wiktoria gra na pianinie.Była taka skupiona i wyglądała jakby sie odłączyła od świata.Gdy skończyła cicho do niej podeszłem.
-Ładnie
-Dziękuje-odpowiedziała prawie, że szeptem
-Jesteś na mnie zła?-zapytałem po chwli
-Nie.Za co?Za to, że mnie pocałowałeś?To nie jest powód, żebym była na ciebie zła.-na jej twarzy pojawił się lekki uśmiech-Ja już musze iść-powiedziała to biorąc torebkę
-Czekaj-złapałem ją za ręke-Robisz coś dzisiaj wieczorem?
-Nie
-Namówisz się na przejażdżkę po Londynie?
-Chętnie
-To o 19 po ciebie przyjdę
-Okej-wyszła z sali
*Oczami Nicole*
Ian przed chwilką wyszedł do pracy.Uczył dzieci tańca.Wzięłam z szafy jakieś ubranie a dokładniej to sukienkę.Wzięłam prysznic i się przebrać.Zeszłam do kuchni i zjadłam jabłko.Wyszłam z mieszkania,zamknęłam dom i poszłam pozwiedzać Paryż.Zbliżałam się do starego mostku.Zobaczyłam całującą się parę.Podeszłam bliżej i zobaczyłam jakąś dziewczynę z...Ian'em?!Podbiegłam do niego i uderzyłam w policzek.
-Tak mnie kochasz?!Trzy lata ze sobą jesteśmy a ty mnie zdradzasz?!A ja myślałam że mnie kochasz!
-Kochanie to nie tak jak myślisz
-Nie mów do mnie kochanie!
Pobiegłam z płaczem w stronę wieży Eiffla.Ian biegnął za mną kawałek lecz zgubił mnie.Kucnęłam przy murku i zaczęłam płakać.Robiło się już ciemno.Marzyłam o tym żeby była teraz koło mnie Wika a nawet Zayn.Wyciągnęłam z torebki telefon i zadzwoniłam do Wiki.Nie odbierała.Nie wiedziałam co mam zrobić.Nie chiałam iść do domu bo jest tam Ian nie miałam tyle pieniędzy aby wrócić do Londynu.Siedziałam tak i płakałam.Nikogo o dziwo nie było.Nagle poczułam że ktoś kuca przede mną i łapie sie mojich kolan.Wystraszyłam się i gwałtownie podniosłam wzrok.
-Co się stało?Mi możesz powiedzieć
-Zayn?-powiedziałam przez płacz i od razu się wtuliłam w jego ciało.
-Powiesz mi co się dzieje?-Odkleił się ode mnie i znowu złapał za kolana.Złapał mnie jedną Ręką za pod bródek i głęboko spojrzał w oczy.
-On się całował z inną-mówiłam poprzez łzy.
-Kto?Ian?
-Tak...
-Nie wiem co mu zrobie ale jak tylko go zobacze to mu przywale
Zayn podniósł się i zaczął przeklinać.
-Zayn prosze uspokój się
-Nikt nie ma prawa cię tak traktować!
-Zayn...
-Przepraszam...
Pomógł mi wstać.On był dla mnie taki miły.Wtuliłam się w jego umięśnione ciało.
-Ty jesteś dla mnie taki miły a ja dla ciebie taka podła.
-Nie jesteś podła.Po prostu gdy pierwszy raz nas zobaczyłaś wiedziałaś że już nas nie będziesz lubić i że nie jesteśmy towarzystwem dla ciebie.
-Dziękuje
-Za co?
-Że jesteś
Wtuliłam sie mocniej w chłopaka.Staliśmy tak we dwoje pod gwiazdami.
-Odprowadzić cię?
-Gdzie?Do chłopaka który mnie zdradził?Puknij się
-To nie było najmądrzejsze pytanie.Mam wynajęty pokój w hotelu,ehm może pójdziesz ze mną?
-Ok
Zayn objął mnie ręką i ruszyliśmy w stronę hotelu.Cieszyłam się że jest obok mnie.Po jakiś 15 minutach dotarliśmy na miejsce.W pokoju Zayn'a były dwa łóżka więc nie musiałam płacić za drugi pokój.Gdy weszliśmy do pokoju walnęłam się na łóżko zaczęłam płakać.Zayn usiadł obok mnie i położył rękę na moich plecach.Zaczął jeździć nią w gorę i dół.
-Kochanie prosze przestań płakać.
-Prosze nie mów do mnie kochanie,te słowo za bardzo przypomina mi o Ian'ie.-Bardziej wbiłam swoją głowę w poduszkę i mocniej płakałam
-Przepraszam...prosze nie płacz bo ja zaraz zaczne płakać-Spojrzałam na Zayn'a a on uronił jedną łezkę.Otarłam ją kciukiem i go przytuliłam.
*Oczami Wiki*
Było już po 18 a ja dalej w dresach.Weszłam do góry i wyjęlam z szafy takie ubrania.Było już trochę zimno a to ma byc przejażdżka.Przebrałam się i poprawiłam makijaż.Wzięłam telefon do ręki i zobaczyłam, że mam jedno nie odebrane połączenie od Nikki.Póxniej do niej zadzwonie.Po chwili usłyszałam jak ktos puka do drzwi.Zeszłam na dół i otworzyłam drzwi.
-Gotowa?-zapytał Niall
-Tak-zamknęłam drzwi na klucz i obróciłam się.Myślałam, że on żartuje.-Ty myślisz, że ja na to wejdę?
-Jak nie to sam ciebie wsadze-przede mną stał motor.Niall na niego usiadł i tylko czekał na mnie.Podeszłam do maszyny i po kilku sekundach już na niej siedziałam.Wziął moje ręce tak, że objęłam go w pasie.
-Zaufaj mi nic się nie stanie-moje ręce lekko drżały ale to nie było spowodowane strachem tylko było cholernie zimno.Położyłam głowę na jego plecach i na chwilę zamknęłam oczy.Nagle Niall
ruszył a ja zmocniłam swój uścisk.
*Oczami Niall'a*
Za każdym razem jak przyśpieszałem Wika zwiekszała swój uścisk ale to mi wcale nie przeszkadzało.
*Oczami Nikki*
Siedzieliśmy z Zayn'em tak przytuleni.Ja nadal płakałam.Zauważyłam że on jest smutny.
-Zayn dlaczego jesteś smutny?
-Bo kiedy ty jesteś smutna to ja też jestem
-Za mało mnie znasz żeby czuć mój ból-powiedziałam już z uśmiechem
-Wystarczy mi że...a nie ważne
-Powiedz
-Wystarczy mi że cie kocham.
Gdy skończył mówić zbliżył się do mnie tak że czułam na swojej twarzy jego oddech.Spojrzał mi głęboko w oczy i pocałował.
-Zayn?
-Przepraszam,wiem że tego nie chciałaś,za bardzo mnie poniosło.Śpij dziś w tym pokoju a ja pójdę zarezerwować sobie drugi.
Wyszedł z pokoju.Ja siedziałam tak wryta na łóżku i nie wiedziałam co zrobić.Napisałam do wiki.
"Zayn mnie pocałował.Co mam zrobić?Ian mnie zdradza a ja nie znam za dobrze Zayn'a.Prosze odpisz lub zadzwoń. Nicole xx."
Wysłałam esemesa i położyłam się na łóżku .Nie potrafiłam zasnąć bo ciągle myślałam o Ian'ie i Zayn'ie.Chyba się zakochałam...
*Oczami Niall'a*
Spojrzałem się w lusterka.Wika miała zamknięte oczy.
-Otwórz oczy
-Musze?
-Z zamkniętymi oczami Londynu nie darady podziwiać
Dziwne bo jechaliśmy w samym centrum Londynu a ulice były puste.W sumie to nawet dobrze.Mógłbym tak już zostać i nie rozstawać się z nią.Jej zimne małe dłonie oplatające mój brzuch i jeszcze ciepło od niej buchające.Byliśmy już koło Big Benu gdy zaczął padać deszcz.
-Zajebiście-mruknąłem pod nosem
Po około 20 minutach wróciliśmy do domu.Zmoknięci.Odprowadziłem Wike i wróciłem do siebie.
*Oczami Wiktorii*
Nie było tak strasznie na tym motorze.Weszłam do domu i wbiegłam po schodach do siebie.Spojrzałam się w okno i akurat Niall zdejmował koszulkę.
-Nie patrz się tam-mówiłam sama do siebie
Usiadłam po turecku na łóżku i wyjęłam telefon z kieszeni.Jedna wiadomość od Nicole i.....co?Mama dzwoniła?Teraz jest za późno, żeby do niej odzwaniać.Przeczytałam sms'a od Nicole.Nie wiedziałam co jej mam powiedzieć.W ogóle ja dzisiaj nie myśle.To znaczy myśle ale o ...Niall'u?Tylko nie to.Ja nie chcę mieć chlopaka po moich ostatnich przeżyciach.Zapomniałam, że jestem mokra.Zdjęłam z siebie koszulkę i podeszłam do szafy.Dopiero po paru sekundach zorientowałam się, że stoje w samym staniku i przemoczonych spodniach a okno miałam odsłonięte.Wzięłam bluzke od piżamy i szybko ją na siebie ubrałam.Po chwli usłyszałam dzwięk telefonu, który oznajmiał, że dostałam sms'a.Rzuciłam się na łóżko i wzięłam telefon do ręki.
"Seksownie wyglądasz w samym staniku :D"
Myślałam, że zaraz przez okno go udusze.
"Podglądacz!Skąd masz mój numer??"
"To nie moja wina, że masz niezasłonięte okno.A co do numeru to mam swoje dojścia"
Już wiem jaki jest Niall.Bipolarny.Za jednym razem jest miły i opiekuńczy a naprzykład teraz zachowuje się jak bad boy.Znowu dostałam sms'a.
"O kim tak myślisz?"
Przeczytałam to, wstałam z łóżka i zasłoniłam okno.
"Na pewno nie o tobie"
"Czemu kłamiesz?O mnie każda dziewczyna myśli"
"Haha śmieszne"
"No tak"
"Moge zadać jedno pytanie?"
"Nom"
"Jak traktujesz dziewczyny?"
"Napewno ich nie bije.Żadko krzycze ale też zależy od sytuacji.A w łóżku jestem ostry :D"
"Tego ostatniego nie musiałeś wyjawniać"
"Tak na przyszłość"
"??"
"Dobra nie ważne"
"Ja ide już spać.Dobranoc"
"Dobranoc Śliczna :*"
Pokręciałm tylko głową i odłożyłam telefon.On mnie na prawde coraz bardziej zadziwia.Zgasiłam światło i wróciłam do łóżka.Dosyć szybko zasnęłam bo byłam zmęczona.
*Oczami Nicole*
Obudziłam się po 11.Byłam sama w pokoju.Poszłam do łazienki. przemyć twarz i poszukać Zayn'a.Zeszłam do recepcji i zapytałam o numer pokoju.Z początku nie chciano mi powiedzieć lecz w końcu ulegli.Pojechałam windą na 13 piętro i ruszyłam w stronę pokoju numer 255.Delikatnie zapukałam lecz nie słyszałam zgod na wejście.Postanowiła Wejść.Zayn leżał plackiem na łóżku i nadal spał.Usiadłam na brzegu i jeździłam palcem po jego nodze.
-Zostaw moją nogę!
-Przepraszam...
-Nicole?przepraszam myślałem że to ktoś inny.
--Moge ci zadać pytanie?
-Mów
Zayn podniósł się z Łóżka i usiadł na przeciwko mnie.
-No w sumie to dwa pytanie.Pierwsze to dlaczego wynająłeś drugi pokój?
-Myślałem że jesteś na mnie zła...a teraz drugie pytanie...dlaczego ci sie podobam?
-Jesteś piękna,mądra i bardzo miła
-Jesteś uroczy-cmoknęłam go w policzek i siedzieliśmy twarzą w twarz.Czułam na swojej twarzy jego oddech.Delikatnie się zbliżył i musnął moje usta.Odwzajemniłam pocałunek.
Odsunęłam się od niego i delikatnie uśmiechnęłam.Zayn poszedł do łazienki się przebrać a ja czekałam na niego.Po pewnym czasie wrócił.
-Idziemy na zakupy?
-Ok
Wyszliśmy z Zayn'em z hotelu i ruszyliśmy w kierunku sklepów.Nagle zaczepił mnie Ian.
-Nicole możemy porozmawiać?
-No nie wiem
-Prosze to dla mnie ważne
-Dobra.Zayn zaraz wracam.
Oddaliłam się z Ian'em o pare metrów.
-Przepraszam cię,na prawdę mi przykro
-Dlaczego Mi to zrobiłeś?
-Chwila słabości.Uwiodła mnie-Ian klęknął przedemną
-Wrócisz do mnie?
-Tak
Ian podniósł mnie i okręcił do okoła.Pocałowaliśmy się namiętnke i wróciłam do Zayn'a.
-Nicole idź dalej sama ja wracam
-Dlaczego?
-Ehm źle się czuję
-To pójde z tobą
-Idź lepiej może jeszcze dogonisz Ian'a!
Zayn odwrócił się i poszedł.Ja bawie się jego uczuciami?Nie wiem dlaczego jak ta robię.Poszłam w stronę sklepów.Nic nie kupowałam tylko chodziłam i myślałam.
*Oczami Wiki*
Przebudziłam się po 9.Wstałam od razu i poszłam po ubrania.Wybrałam czarny długi sweter do tego zakolanówki.Przebrałam się i wyglądałam tak.Odsłoniłam okno i poszłam zrobic sobie makijaż.Po zrobionych czynnościach zeszłam na dół i uslyszałam pukanie do drzwi.Poszłam otworzyć i zobaczyłam tam...Dominika?!To jest mój były chłopak.
-Cześc piękna.Myślałaś, że ciebie nie znajde?Zawsze będziesz moja-przejechal ręką po moim policzku ale ja odwróciłam głowę
-Zrozum to, że ja ciebie nie kocham
-To nie jest ważne.Ważne jest to, że ja cię kocham-zamknęłam drzwi
Jak on tu mnie znalazł?Nie chcem bć już z nim bo się nademą znęcał.Bił za to, że patrzałam się na innych chłopakow i takie tam.Weszłam do salonu.Miałam ochotę rozwalić cały dom.Byłam wściekła.Wzięłam do ręki wazon i rzuciłam nim z całej siły o ścianę.Wazon rozwalił się na drobne kawałeczki a na ściane był slad po wodzie.Spojrzałam się w okno.Kurde oczywiście wszyscy chłopacy stali i się na mnie patrzeli.Nagle poczułam jak ktoś mnie odwraca.
-Złość piękności szkodzi
-Zostaw mnie!-zaczełam sie szarpać bo zlapał mnie za nadgarstki i przysunąl do ściany
-Grzeczniej
-Bo co?
-To-dostałam od niego w policzek-Jeszcze się zobaczymy-powiedział to i wyszedł
Pobiegłam do siebie, usiadłam pod ścianą i zaczęlam płakać.Znowu będzie się nademną znęcał i mnie nachodził.Nagle drzwi do mojego pokoju się otworzyły.Uniosłam głowę do góry i zobaczyłam blondyna.Usiadł koło mnie i przytulił.

--------
Hej!Trochę dużo obrazków w tym rozdziale.KAŻDY kto przeczytał rozdział niech skomentuje bo to dla nas jest ogromna motywacja.Nawet z anonima ale wazne, żeby skomentował.
6 KOMENTARZY=ROZDZIAŁ 7
LICZYMY NA WAS I WIEMY, ŻE DACIE RADE



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz