Rozdział 7
Zmieniona jest bohaterka Wiktoria
--------
-Kto to był?-zapytał jak się uspokoiłam
--------
-Kto to był?-zapytał jak się uspokoiłam
-Mój były-nagle zaczął dzwonić mój telefon.Niall mnie puścił i odebrałam telefonu.To była mama
-Halo?-powiedziałam po polsku
-Cześć Wiktoria
-Cześć mamo.Po co dzwonisz?
-Chciałam ci powiedzieć...., że Dominik cię szukał
-I mnie znalazł
-Nic ci nie zrobił?
-Uderzył w policzek
-Wiktoria musisz się stamtąd wyprowadzić lub pojechać do hotelu na Parę dni
-Poradzę sobie
-Wątpię
-Mamo
-Dobrze a co tam u Nicole bo nie odbiera
-Wyjechała z Iane'em do Paryża
-To dobrze.Ja juz muszę kończyć.Narazie
-No pa-rozłączyłam się a Niall patrzał się na nie z dziwną miną-O co chodzi?
-Po jakiemu to było?-zaśmiałam się
-Po polsku
-Mogę ci coś powiedzieć?-przytaknęłam głową na tak-Ładnie śpiewasz-On słuchał moim piosenek?Ja okropnie spiewam a zresztą już z tym skończyłam
-Dziękuje-wiedziałam, że próbował zmieniać temat, żebym nie myślała o tym co się stało przed chwilą.Między nami panowała ciszy.Niall siedział pod ściana i wpatrywał się w dłonie a ja siedziałam na łóżku i wpatrywalam się w niego.Miał na sobie koszulką na ramiączkach dlatego widziałam jego ręce pokryte tatuażami.Nagle podniósł głowę i napotkał moje spojrzenie.Wbił swój wzrok w moje oczy na co ja spuściłam głowę i wyszłam z pokoju.Nie chciałam, żeby znowu do czegoś doszło.Stanęlam przy balcie i oparłam się o niego.Po chwli usłyszałam jak Niall schodzi z góry i wychodzi z domu.
*Oczami Nikki*
Stałam jeszcze pare sekund patrząc jak Zayn odchodzi.Byłam zła na samą si.Pobiegłam za Ian'em i dalejsz poszliśmy razem.Wieczorem wróciłam z Ian'em do domu.
-Ehm Ian?
-Tak?
-Ja zaraz wracam,musze kogoś odwiedzić
-Ehm no ok ale nie wracaj za późno.
-Ok
Założyłam buty i zarzuciłam jeansową kurtkę.Wyszłam z mieszkania i ruszyłam w stronę hotelu w którym jest zameldowany Zayn.
-Dobry wieczór mogłaby pani poprosić Zayn'a Malik'a o przyjście do holu?
-Bardzo mi przykro ale pan Malik wymeldował się już po południu
-ohh...dziękuję
Wyszłam z budynku i wróciłam do domu.Powiedziałam Ian'owi że źle się czuje i poszłam się położyć.
*Oczami Zayn'a*
Ona poprostu bawi się moimi uczuciami!Daje mi nadzieję a potem co?!Wraca do swojego Ian'ka!Wymeldowałem się z hotelu i wróciłem do Londynu.W. domu zasta£rm tylko Liam'a.Powiedziałem tylko ciche 'cześć' i poszedłem do swojeg pokoku.Położyłem się na łóżku i wpatrywałem się w sufit.Nagle dostałem wiadomość.Była od Nicole.
"Gdzie jesteś? Nicole xx"
"Daleko.Zayn xx"
"Przepraszam że cie tak potraktowałam"
"Poprostu chciałaś pobawić się moimi uczuciami!"
"Przepraszam..."
Już jej nie odpisałem.Byłem wkurzony z zarazem rozpaczony.
Ponownie rzuciłem się na łóżko i myślałem aż wkońcu zasnąłem.
*Oczami Niall'a*
Wyszedłem na spacer.Musiałem trochę oddalic się od domu bo pewnie chłopacy by sie pytali co zaszło u Wiki.Usiałdme na pisaku i wpatrywałem się w wodę.Poczułem ciepło na swoim ramieniu.Gwałtowie sie odwróciłem i zobaczyłęm Rose.
-Co chcesz?-zapytałem oschle
-Ciebie Niall-usiadła koło mnie
-Ja cię juz nie kocham więc znajdz sobie kogoś innego-nagle wpiła się w moje usta.Po chwli szoku odepchnąłem ją od siebie
-Dawno nie czułam tych ust-powiedziała to oblizując wargi
-Jestes nienormalna-wstałem z piachu, ruszyłem w kierunku wyjścia i wyjąłem papierosy z kieszeni
*Oczami Wiki wieczorem*
Siedziałam na kanapie i wsłuchiwałam się w cisze domu.Ktoś zaczął pukać do drzwi.Wstałam i powli je otworzyłam.Znowu zobaczyłam w nich Dominika.
-Mała szykuj się
-Po pierwsze nie "mała" a po drugie nigdzie z toba nie idę-już chciałam zamknąć drzwi ale on przytrzymał je ręką
-Będe nazywał cia jak będe chciał i idziesz ze mną-wszedł do mieszkania i zamknął drzwi-Chyba, że chcesz, żebym powtórzył to co dzisiaj rano ale mocniej-pokiwałam przecząco głową i cofnęłam się do tyłu
-No a teraz idż się ładnie ubierz.Czekam tutaj-weszłam powoli po schodach
Co on sobie myśli?Że tak nagle będe znowu jego dziewczyną.Będziemy chodzić na spacerki i imprezy.Mama miała rację, żeby sie narazie stąd wyprowadzić.Wybrałam takie (bez czapki)ubrania i poszłam do łazienki sie przebrać.Zrobiłam jeszcze makijaż i szybko zeszłam na dół.Dominik stał w salonie i wpatrywał się w okno.
-Już-powiedziałam normalnie
-W końcu-podszedł do mnie i połozył swoje ręce na moje biodra.Przyblizył swoją twarz i lekko musnął mój uderzony wcześniej przez niego policzek-Idziemy
Wziął mnie za ręke i poprowadził do auta.Nie jest z niego dżentelmen bo nawet drzwi mi nie otworzył.Wsiadłam do auta, zapięłam pasy i zaczęlam sie patrzeć w okno.
*Oczami Nicole*
Siedziałam w domu z Ian'em i oglądaliśmy telewizję.Nagle dostałam esemesa.Była to wiadomość od...mamy?Przecież ona urwałam z niami kontakt od kąd miałam 16 lat.
"Nicole musisz być teraz z Wiką.Dominik jest teraz w Londynie.Boje sę o Wiktorię.Prosze. wprowadź się na pare dni do niej na tak długo aż znajdzie sobie jakieś nowe mieszkanie." Mama xx"
"Dobrze. Nicole xx "
Jak Dominik ją znalazł?Musze lecieć do Londynu i pilnować jej.
-Ian musze wracać do Londynu.Pamiętasz Dominika?Znalazł Wikę i boję się że coś jej zrobi
-Jeśli to jest konieczne to ok
-Dziękuję
Poszłam na górę spakować walizki i zarezerwować bilet do Londynu.Kiedy tylko wykonałam te czynności położyłam się spać.Obudziłam się przed dwunastą.Zaspałam.Od razu ubrałam jakieś normalne ubranie i zadzwoniłam po taksówkę.Po piętnastu minutach byłam na lotnisku.W samolocie spotkałam starą koleżankę.Po dwóch godzinach byłam na miejscu.W domu nie było Wiki.Przeszukałam całe mieszkanie i nigdzie jej nie było.Usiadłam w kuchni i czekałam na jej powrót.
*Oczami Wiktorii*
Dojechaliśmy do klubu szybko.Nawet bardzo bo Dominik jeździ jak szalony.Po chwli znajdowalismy sie już w środku.Pot, alkohol i dym papierosowy tylko to wyczułam między grupą ludżmi, którzy tańczyli jak wariaci.Dominik poprowadził mnie do jakiegos stolika, zauwazyłam grupkę chlopaców i dwie lalunie ubrane w miniówy do tego ostry makijaż.Wyglądały jak dziwki.Dominik mnie przedstawił i dosiedliśmy się do nich.Niestety nie było miejsca i byłam skazana na siedzenie na kolanach mojego byłego.
-Chcesz cos do picia?-szepnął mi do ucha
-Nie-odpowiedziałam
-I tak ci zamówię
-I tak tego nie wypije-droczyłam się z nim
-Chcesz mnie zdenerować?
-Nie-już się nie odezwał.Tak jak mówił zamówił dla mnie drinka.
Juz nie chciałam go denerwoać i wypiłam do połowy.Odstawłam szklanke na stolik.
*3 godziny później*
Wracałam z Dominikem do domu...ale nie swojego.Nie byłam taka pijana jak on.Obejmował mnie w talii ale praktycznie po to, żeby sie nie przewrócić.Reszta jego przyjaciół szła przed nami.Te laseczki ciagle sie odwracały w moją stronę a potem gadały coś na ucho.Wywróciłam oczami kiedy kolejny raz tak zrobiły.Miałam ochotę teraz podejść do nich i trochę nagadać ale boje się reszty.Doszliśmy do niedużego i nawet ładnego domu.Jeden otworzył drzwi i weszliśmy do środka.Dominik poprowadził mnie na góre i weszliśmy do chyba jego pokoju.Było tu czysto jak na niego.Moją uwage przykuło zdjęcie, które stało na szafce.Dominik kiedyś powiedział wtedy, że zawsze będzie je miał przy sobie.Kiedyś był inny.Miły,ciepły i delikatny a teraz to zło wcielone.Poczułam jak obejmuje mnie od tyłu i zaczyna całować po szyi.
-Mówiłem, że będe je zawsze miał.Chodż spać
Teraz był dobry moment do ucieknięcia stąd ale słyszałam, że reszta chłopaków jeszcze nie poszła spać.Chyba mają zamiar kontynuować impreze albo robić...a dobra nie ważne co.Położyłam się z nim na łóżko i po chwili on już spał.Jak na moje nieszczęście objął mnie tak, że prawie się dusiłam.Ucieczka mi nie wyjdzie.Moje oczy powoli się zamykały aż w końcu odpłynęłam.Obudziło mnie walenie w okno.Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że to tylko gałęź.Podniosłam się do pozycji siedzącej i rozejrzałam się po pokoju.Dominka tu nie było ale słyszałam, że ktoś bierze prysznic.
-Już wstałaś?-zapytał wychodząc z łazienki naszcząście w ubraniu
-Jak widzisz.Chcem wracać do domu
-Najpierw chodż na śniadanie
-Nie jestem głodna
-Ale ja jestem.Zjem i cię odprowadze
-Mogę iść sama
-Wiktoria-powiedział to już ze wściekłością
-Dobrze spokojnie poczekam-powiedziałam wymachując rękoma
*pół godziny później*
Wracaliśmy plażą i się do siebie nie odzywaliśmy.W którymś momencie objął mnie i zaczął zniżać swoję ręke.
-Przestań okej?-zdjęłam z siebie jego ręke
*Oczami Nicole*
Całą noc na nią czekałam.Miałam nadzieję że on nic jej nie zrobił. Pomyślałam że Wika może być u Niall'a ale ona chyba go jeszcze nie przeprosiła.Usiadłam przed telewizorem i włączyłam jakieś romansidło nie wiem dlaczego.Postanowiłam napisać do Zayn'a.
"Jesteś nadal na mnie zły?Gdzie jesteś?
"Nie jestem zły,jestem zawiedziony.Na pewno nie w Paryżu.Żałuje że tam poleciałem dla ciebie."
"Spotkamy się?"
"Chyba se jaja robisz!Mamy się spotkać żebyś znowu mnie wykorzystała?!"Narazie!"
Jestem żałosna.Co ja sobie myśle?że on mi wybaczy?Nie wiem.Zadzwonie do Wiki.Nie odbiera...kiedyś ją uduszę.Po co jej telefon jak go nie odbiera.Ale to teraz nie jest ważne.Wyszłam z mieszkania i poszłam na skałki.Na skałkach siedział Zayn.Stanęłam pare metrów za nim.
-Zayn?
-Czego?
-Ehm...przepraszam...
-Najlepiej będzie jak sobie polecisz spowrotem do Paryża!
Nic już nie odpowiedziałam.Zrobiłam pare kroków w tył i poszłam spowrotem do domu.Niestety w domu nadal nie było Wiki.Poszłam na górę się odświeżyć i się przebrać.Usiadłam na łóżko i patrzałam w okno Zayn'a.Siedział na ziemi i wybierał jakiś spray.Patrzałam tak jakieś dziesięć minut gdy nagle zadzwonił telefon."Ian"
-Hallo?
-Cześć kochanie,jak tam?
-No całą noc nie było Wiktorii.Martwię się.
-Nie przejmuj się na pewno zaraz wróci
-Mam nadzieję
-Musze kończyć Pa
Rozłączyłam się i weszłam na laptopa.Włączyłam filmik na którym tańczę razem z Ian'em.Zawsze włączałam ten filmik gdy bałam daleko od niego.Kochałam go ale jakiś jeden procent to go nienawidziłam za to że mnie zdradził.Zeszłam na dół i włączyłam telewizję.Spojrzałam na okno mieszkania chłopaków i zobaczyłam Zayn'a z jakąś dziewczyną.Całowali się.
Czemu mnie to zabolało?Nie wiem.To był zły pomysł żeby tu wracać.Nagle ktoś otworzył drzwi.Była to Wika.
-Po polsku
-Mogę ci coś powiedzieć?-przytaknęłam głową na tak-Ładnie śpiewasz-On słuchał moim piosenek?Ja okropnie spiewam a zresztą już z tym skończyłam
-Dziękuje-wiedziałam, że próbował zmieniać temat, żebym nie myślała o tym co się stało przed chwilą.Między nami panowała ciszy.Niall siedział pod ściana i wpatrywał się w dłonie a ja siedziałam na łóżku i wpatrywalam się w niego.Miał na sobie koszulką na ramiączkach dlatego widziałam jego ręce pokryte tatuażami.Nagle podniósł głowę i napotkał moje spojrzenie.Wbił swój wzrok w moje oczy na co ja spuściłam głowę i wyszłam z pokoju.Nie chciałam, żeby znowu do czegoś doszło.Stanęlam przy balcie i oparłam się o niego.Po chwli usłyszałam jak Niall schodzi z góry i wychodzi z domu.
*Oczami Nikki*
Stałam jeszcze pare sekund patrząc jak Zayn odchodzi.Byłam zła na samą si.Pobiegłam za Ian'em i dalejsz poszliśmy razem.Wieczorem wróciłam z Ian'em do domu.
-Ehm Ian?
-Tak?
-Ja zaraz wracam,musze kogoś odwiedzić
-Ehm no ok ale nie wracaj za późno.
-Ok
Założyłam buty i zarzuciłam jeansową kurtkę.Wyszłam z mieszkania i ruszyłam w stronę hotelu w którym jest zameldowany Zayn.
-Dobry wieczór mogłaby pani poprosić Zayn'a Malik'a o przyjście do holu?
-Bardzo mi przykro ale pan Malik wymeldował się już po południu
-ohh...dziękuję
Wyszłam z budynku i wróciłam do domu.Powiedziałam Ian'owi że źle się czuje i poszłam się położyć.
*Oczami Zayn'a*
Ona poprostu bawi się moimi uczuciami!Daje mi nadzieję a potem co?!Wraca do swojego Ian'ka!Wymeldowałem się z hotelu i wróciłem do Londynu.W. domu zasta£rm tylko Liam'a.Powiedziałem tylko ciche 'cześć' i poszedłem do swojeg pokoku.Położyłem się na łóżku i wpatrywałem się w sufit.Nagle dostałem wiadomość.Była od Nicole.
"Gdzie jesteś? Nicole xx"
"Daleko.Zayn xx"
"Przepraszam że cie tak potraktowałam"
"Poprostu chciałaś pobawić się moimi uczuciami!"
"Przepraszam..."
Już jej nie odpisałem.Byłem wkurzony z zarazem rozpaczony.
Ponownie rzuciłem się na łóżko i myślałem aż wkońcu zasnąłem.
*Oczami Niall'a*
Wyszedłem na spacer.Musiałem trochę oddalic się od domu bo pewnie chłopacy by sie pytali co zaszło u Wiki.Usiałdme na pisaku i wpatrywałem się w wodę.Poczułem ciepło na swoim ramieniu.Gwałtowie sie odwróciłem i zobaczyłęm Rose.
-Co chcesz?-zapytałem oschle
-Ciebie Niall-usiadła koło mnie
-Ja cię juz nie kocham więc znajdz sobie kogoś innego-nagle wpiła się w moje usta.Po chwli szoku odepchnąłem ją od siebie
-Dawno nie czułam tych ust-powiedziała to oblizując wargi
-Jestes nienormalna-wstałem z piachu, ruszyłem w kierunku wyjścia i wyjąłem papierosy z kieszeni
*Oczami Wiki wieczorem*
Siedziałam na kanapie i wsłuchiwałam się w cisze domu.Ktoś zaczął pukać do drzwi.Wstałam i powli je otworzyłam.Znowu zobaczyłam w nich Dominika.
-Mała szykuj się
-Po pierwsze nie "mała" a po drugie nigdzie z toba nie idę-już chciałam zamknąć drzwi ale on przytrzymał je ręką
-Będe nazywał cia jak będe chciał i idziesz ze mną-wszedł do mieszkania i zamknął drzwi-Chyba, że chcesz, żebym powtórzył to co dzisiaj rano ale mocniej-pokiwałam przecząco głową i cofnęłam się do tyłu
-No a teraz idż się ładnie ubierz.Czekam tutaj-weszłam powoli po schodach
Co on sobie myśli?Że tak nagle będe znowu jego dziewczyną.Będziemy chodzić na spacerki i imprezy.Mama miała rację, żeby sie narazie stąd wyprowadzić.Wybrałam takie (bez czapki)ubrania i poszłam do łazienki sie przebrać.Zrobiłam jeszcze makijaż i szybko zeszłam na dół.Dominik stał w salonie i wpatrywał się w okno.
-Już-powiedziałam normalnie
-W końcu-podszedł do mnie i połozył swoje ręce na moje biodra.Przyblizył swoją twarz i lekko musnął mój uderzony wcześniej przez niego policzek-Idziemy
Wziął mnie za ręke i poprowadził do auta.Nie jest z niego dżentelmen bo nawet drzwi mi nie otworzył.Wsiadłam do auta, zapięłam pasy i zaczęlam sie patrzeć w okno.
*Oczami Nicole*
Siedziałam w domu z Ian'em i oglądaliśmy telewizję.Nagle dostałam esemesa.Była to wiadomość od...mamy?Przecież ona urwałam z niami kontakt od kąd miałam 16 lat.
"Nicole musisz być teraz z Wiką.Dominik jest teraz w Londynie.Boje sę o Wiktorię.Prosze. wprowadź się na pare dni do niej na tak długo aż znajdzie sobie jakieś nowe mieszkanie." Mama xx"
"Dobrze. Nicole xx "
Jak Dominik ją znalazł?Musze lecieć do Londynu i pilnować jej.
-Ian musze wracać do Londynu.Pamiętasz Dominika?Znalazł Wikę i boję się że coś jej zrobi
-Jeśli to jest konieczne to ok
-Dziękuję
Poszłam na górę spakować walizki i zarezerwować bilet do Londynu.Kiedy tylko wykonałam te czynności położyłam się spać.Obudziłam się przed dwunastą.Zaspałam.Od razu ubrałam jakieś normalne ubranie i zadzwoniłam po taksówkę.Po piętnastu minutach byłam na lotnisku.W samolocie spotkałam starą koleżankę.Po dwóch godzinach byłam na miejscu.W domu nie było Wiki.Przeszukałam całe mieszkanie i nigdzie jej nie było.Usiadłam w kuchni i czekałam na jej powrót.
*Oczami Wiktorii*
Dojechaliśmy do klubu szybko.Nawet bardzo bo Dominik jeździ jak szalony.Po chwli znajdowalismy sie już w środku.Pot, alkohol i dym papierosowy tylko to wyczułam między grupą ludżmi, którzy tańczyli jak wariaci.Dominik poprowadził mnie do jakiegos stolika, zauwazyłam grupkę chlopaców i dwie lalunie ubrane w miniówy do tego ostry makijaż.Wyglądały jak dziwki.Dominik mnie przedstawił i dosiedliśmy się do nich.Niestety nie było miejsca i byłam skazana na siedzenie na kolanach mojego byłego.-Chcesz cos do picia?-szepnął mi do ucha
-Nie-odpowiedziałam
-I tak ci zamówię
-I tak tego nie wypije-droczyłam się z nim
-Chcesz mnie zdenerować?
-Nie-już się nie odezwał.Tak jak mówił zamówił dla mnie drinka.
Juz nie chciałam go denerwoać i wypiłam do połowy.Odstawłam szklanke na stolik.
*3 godziny później*
Wracałam z Dominikem do domu...ale nie swojego.Nie byłam taka pijana jak on.Obejmował mnie w talii ale praktycznie po to, żeby sie nie przewrócić.Reszta jego przyjaciół szła przed nami.Te laseczki ciagle sie odwracały w moją stronę a potem gadały coś na ucho.Wywróciłam oczami kiedy kolejny raz tak zrobiły.Miałam ochotę teraz podejść do nich i trochę nagadać ale boje się reszty.Doszliśmy do niedużego i nawet ładnego domu.Jeden otworzył drzwi i weszliśmy do środka.Dominik poprowadził mnie na góre i weszliśmy do chyba jego pokoju.Było tu czysto jak na niego.Moją uwage przykuło zdjęcie, które stało na szafce.Dominik kiedyś powiedział wtedy, że zawsze będzie je miał przy sobie.Kiedyś był inny.Miły,ciepły i delikatny a teraz to zło wcielone.Poczułam jak obejmuje mnie od tyłu i zaczyna całować po szyi.-Mówiłem, że będe je zawsze miał.Chodż spać
Teraz był dobry moment do ucieknięcia stąd ale słyszałam, że reszta chłopaków jeszcze nie poszła spać.Chyba mają zamiar kontynuować impreze albo robić...a dobra nie ważne co.Położyłam się z nim na łóżko i po chwili on już spał.Jak na moje nieszczęście objął mnie tak, że prawie się dusiłam.Ucieczka mi nie wyjdzie.Moje oczy powoli się zamykały aż w końcu odpłynęłam.Obudziło mnie walenie w okno.Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że to tylko gałęź.Podniosłam się do pozycji siedzącej i rozejrzałam się po pokoju.Dominka tu nie było ale słyszałam, że ktoś bierze prysznic.
-Już wstałaś?-zapytał wychodząc z łazienki naszcząście w ubraniu
-Jak widzisz.Chcem wracać do domu
-Najpierw chodż na śniadanie
-Nie jestem głodna
-Ale ja jestem.Zjem i cię odprowadze
-Mogę iść sama
-Wiktoria-powiedział to już ze wściekłością
-Dobrze spokojnie poczekam-powiedziałam wymachując rękoma
*pół godziny później*
Wracaliśmy plażą i się do siebie nie odzywaliśmy.W którymś momencie objął mnie i zaczął zniżać swoję ręke.
-Przestań okej?-zdjęłam z siebie jego ręke
*Oczami Nicole*
Całą noc na nią czekałam.Miałam nadzieję że on nic jej nie zrobił. Pomyślałam że Wika może być u Niall'a ale ona chyba go jeszcze nie przeprosiła.Usiadłam przed telewizorem i włączyłam jakieś romansidło nie wiem dlaczego.Postanowiłam napisać do Zayn'a.
"Jesteś nadal na mnie zły?Gdzie jesteś?
"Nie jestem zły,jestem zawiedziony.Na pewno nie w Paryżu.Żałuje że tam poleciałem dla ciebie."
"Spotkamy się?"
"Chyba se jaja robisz!Mamy się spotkać żebyś znowu mnie wykorzystała?!"Narazie!"
Jestem żałosna.Co ja sobie myśle?że on mi wybaczy?Nie wiem.Zadzwonie do Wiki.Nie odbiera...kiedyś ją uduszę.Po co jej telefon jak go nie odbiera.Ale to teraz nie jest ważne.Wyszłam z mieszkania i poszłam na skałki.Na skałkach siedział Zayn.Stanęłam pare metrów za nim.
-Zayn?
-Czego?
-Ehm...przepraszam...
-Najlepiej będzie jak sobie polecisz spowrotem do Paryża!
Nic już nie odpowiedziałam.Zrobiłam pare kroków w tył i poszłam spowrotem do domu.Niestety w domu nadal nie było Wiki.Poszłam na górę się odświeżyć i się przebrać.Usiadłam na łóżko i patrzałam w okno Zayn'a.Siedział na ziemi i wybierał jakiś spray.Patrzałam tak jakieś dziesięć minut gdy nagle zadzwonił telefon."Ian"
-Hallo?
-Cześć kochanie,jak tam?
-No całą noc nie było Wiktorii.Martwię się.
-Nie przejmuj się na pewno zaraz wróci
-Mam nadzieję
-Musze kończyć Pa
Rozłączyłam się i weszłam na laptopa.Włączyłam filmik na którym tańczę razem z Ian'em.Zawsze włączałam ten filmik gdy bałam daleko od niego.Kochałam go ale jakiś jeden procent to go nienawidziłam za to że mnie zdradził.Zeszłam na dół i włączyłam telewizję.Spojrzałam na okno mieszkania chłopaków i zobaczyłam Zayn'a z jakąś dziewczyną.Całowali się.
Czemu mnie to zabolało?Nie wiem.To był zły pomysł żeby tu wracać.Nagle ktoś otworzył drzwi.Była to Wika.
-Nicole?!-podbiegła do mnie i mocno przytuliła.
-Jeszcze nigdy się tak nie cieszyłaś na mój widok-zaśmiałam się
-Co tu robisz?
-Przyleciałam po ciebie
-Ehm...ale ja chce tu zostać
-Robisz to dlatego że Dominik ci kazał?
-Niee...
-A dlaczego?
-Nie ważne...
-Chce żebyś była bezpieczna...Wynajęłam ci mieszkanie w Paryżu...
-Nie chce...Chce zostać w Londynie...najwyżej przeprowadzę się do hotelu na pare dni
-Jak chcesz...
-Na ile zostajesz?
-Tydzień...ale chce od razu wracać
-Dlaczego?
Pokazałam jej na okno i od razu wszystko zrozumiała.
-Zostać chociaż do jutra...Plisss
-No dobrze niech ci będzie...
Usiadłyśmy obydwie w pokoju Wiki i rozmawiałyśmy.Co chwilkę spoglądała w pokój Niall'a.Chyba coś między nimi jest.
*Oczami Wiki*
-Nie lubisz jak cie ktoś dotyka?
-Nie-odpowiedziałam i przyśpieszyłam krok
-Ej no czekaj.Dlaczego?-złapał mnie za ręke i obrócił w swoją stronę.Nagle w moich oczach pojawiły się łzy.Przypomniało mi się coś z przed kilku miesięcy.
-Nie wazne.Zostaw mnie chcem wracać sama-wyrwałam ręke z jego uścisku i ruszyłam w stronę domu.Dominik za mną nie szedł, stał i wpatrywał się w morze.Nie mogę nikomu o tym powiedzieć co stało się kilka miesięcy temu.Tylko Nicole wie.Przysiadłam na jakiś skałkach i wtopiłam wzrok w falujące morze.
*Oczami Niall'a*
Wszędzie rozpoznam te włosy i twarz.Patrzała się w morze ze łzami w oczach.Chciałem do niej podejść, przytulić i posiedzieć w ciszy ale nie mogłem.Gdybym to zrobił mogłaby na drugi dzień nie żyć.Przeszedłem koło niej ze spuszczoną głową.
*Oczami Wiki*
Gdy tylko mi przeszło postanowiłam wrócić do domu.Zeszłam ostrożnie ze skałek i ruszyłam powolnym krokiem wzdłuż plaży.Po około 10 minutach byłam już w domu.Gdy tylko zobaczyłam Nicole mocno ją przytuliłam.Poszłyśmy do mnie i zaczęłyśmy gadać.Ciągle spoglądałam w pokój blodyna ale go nie było.
*wieczorem*
Siedziałam na łóżku i przeglądałam Tumblr.To był mój nałóg.Spojrzałam się w okno i zauważyłam, że Niall wrócił.Był wścieky.Kopał, rzucał wszystko co było możliwe.Po chwli wszedł do niego Harry.Odłożyłam laptopa i położyłam się na łóżko.Zamknęłam oczy i zasnęłam.Obudziłam się po 10.Przetarłam oczy i odwróciłam się.
Niall siedział na fotelu i przeglądał coś na moim biurku.
-Kto ci pozwolił tu wejść?-zapytałam a ten odwrócił sie i zaśmiał się oblizując dolną warge
-Sam sobie pozwoliłem
-Długo tu jesteś?
-Z godzine-ile można się na mnie patrzeć?-Przy okzaji obejrzałem wszystkie twoje rysunki
-Niall!
-No co nudziło mi się
-Było trzeba mnie obudzić albo w ogóle tutaj nie przychodzić
-Za słodko spałaś, żebym mógł cie budzić-za bardzo słodzi
Nagle wpadł mi do głowy pomysł, żeby iść pobiegać.Dawno tego nie robiłam.W Polsce nie było dnia, żebym tego nie robiła.
-Idziemy pobiegać?-podniósł jedną brew ze zdziwienia
-Ja i bieganie?Nie wiem czy to dobry pomysł
*Oczami Nikki*
Obudziłam się gdzieś przed 11.Wika "chyba"jeszcze spała.Zeszłam na dół i zrobiłam sobie śniadanko.Spojrzałam w okno salonu i widziałam Zayn'a który leżał plackiem na kanapie.Spał.Uśmiechnęłam się pod nosem i wróciłam do poprzedniej czynności.Nagle do salonu weszła Wika z Niall'em?
-Co on tu?
-Ja sobie spokojnie śpie a ten sobie siedzi w moim pokoju...
-Jak wszedłeś?Przecież drzwi są zamknięte
-Ale nie te z ogródka-Powiedział rozbawiony Niall.
-To nie znaczyło że możesz wchodzić do naszego domu!
-Pff...
-Dobra Nikki uspokój się.Niall to idziesz pobiegać?
-Jak już musze
Wika pobiegła do pokoju się prebrać.Niall chciał wyjść lecz go zatrzymałam.
-Mam pytanie
-Tak?
-Ehm...co to była za dziewczyna wczoraj u was w domu?
-Blondynka?
-Tak
-Perrie,była dziewczyna Zayn'a
-To dlaczego się całowali?
-A dlaczego chcesz to wiedzieć?Zazdrosna jesteś?
-Co?!Oczywiście że nie...
-Nie musisz kłamać.Wiem że on ci sie podba a ty wiesz że on cie nie chce znać...
-Już jestem!Niall!ty jesze nie przebrany!?
-No już ide.Pa Nicole
-Pa
Poszłam do kuchni,zaparzyłam sobie herbate i tak sobie siedziałam.Nagle ktoś zadzwonił do drzwi.
-Liam?Louis?Harry?Po co wy tu?
-Możemy wejść?
-Ehm tak prosze-machnęłam ręką na znak aby weszli.
-Niall nam powiedział...
-A to plotkara!
-Spokojnie,Zayn nadal cie kocha.On wcale nie jest na ciebie zły.Poprostu uważa że Ian nie jest odpowiedni dla ciebie
-A dlaczego tu przyszliście mi o tym mówić?
-Uważamy że musisz to wiedzieć
-A ta dziewczyna?Jak ona była...Perrie
-To jego była dziewczyna
-To dlaczego się całowali?
-Idiota-szepnął Liam sam do siebie ale ja to dobrze słyszałam.
-Dacie się zaprosić na kawę?
-Ale ty miła...oczywiście że tak-powiesział Lou
Całą czwórką udaliśmy się do kawiarni a potem do kina.
*Oczami Wiki*
Biegliśmy wzdłuż plaży.Niall chyba miał racje, że z niego nie jest najlepszy biegacz.Był daleko w tyle.Zatrzymałam się na chwilę i odwróciłam w jego stronę.
-Chcesz przerwy?-on tylko kiwnął głową i od razu upadł na piasek
Zaczęłam się śmiać i usiadłam koło niego.Nagle dostał sms'a.Wyciągnął z kieszeni telefon i go odczytał.Jego niebieskie oczy nagle zrobily czarne.Zauważyłam, że zaciska pięśc, żeby się uspokoić.Postanowiłam o nic nie pytać, zeby go bardziej nie zdenerwować.
-Przerpaszam cie muszę iść.Uważaj na siebie-rzucił szybko i wstał z piasku
"Uważaj na siebie"?Ktoś ma mi coś zrobić?Dobra nie ważne.Wstałam z piachu i biegłam dalej.
--------------
-Nie lubisz jak cie ktoś dotyka?
-Nie-odpowiedziałam i przyśpieszyłam krok
-Ej no czekaj.Dlaczego?-złapał mnie za ręke i obrócił w swoją stronę.Nagle w moich oczach pojawiły się łzy.Przypomniało mi się coś z przed kilku miesięcy.
-Nie wazne.Zostaw mnie chcem wracać sama-wyrwałam ręke z jego uścisku i ruszyłam w stronę domu.Dominik za mną nie szedł, stał i wpatrywał się w morze.Nie mogę nikomu o tym powiedzieć co stało się kilka miesięcy temu.Tylko Nicole wie.Przysiadłam na jakiś skałkach i wtopiłam wzrok w falujące morze.
*Oczami Niall'a*
Wszędzie rozpoznam te włosy i twarz.Patrzała się w morze ze łzami w oczach.Chciałem do niej podejść, przytulić i posiedzieć w ciszy ale nie mogłem.Gdybym to zrobił mogłaby na drugi dzień nie żyć.Przeszedłem koło niej ze spuszczoną głową.
*Oczami Wiki*
Gdy tylko mi przeszło postanowiłam wrócić do domu.Zeszłam ostrożnie ze skałek i ruszyłam powolnym krokiem wzdłuż plaży.Po około 10 minutach byłam już w domu.Gdy tylko zobaczyłam Nicole mocno ją przytuliłam.Poszłyśmy do mnie i zaczęłyśmy gadać.Ciągle spoglądałam w pokój blodyna ale go nie było.
*wieczorem*
Siedziałam na łóżku i przeglądałam Tumblr.To był mój nałóg.Spojrzałam się w okno i zauważyłam, że Niall wrócił.Był wścieky.Kopał, rzucał wszystko co było możliwe.Po chwli wszedł do niego Harry.Odłożyłam laptopa i położyłam się na łóżko.Zamknęłam oczy i zasnęłam.Obudziłam się po 10.Przetarłam oczy i odwróciłam się.
-Kto ci pozwolił tu wejść?-zapytałam a ten odwrócił sie i zaśmiał się oblizując dolną warge
-Sam sobie pozwoliłem
-Długo tu jesteś?
-Z godzine-ile można się na mnie patrzeć?-Przy okzaji obejrzałem wszystkie twoje rysunki
-Niall!
-No co nudziło mi się
-Było trzeba mnie obudzić albo w ogóle tutaj nie przychodzić
-Za słodko spałaś, żebym mógł cie budzić-za bardzo słodzi
Nagle wpadł mi do głowy pomysł, żeby iść pobiegać.Dawno tego nie robiłam.W Polsce nie było dnia, żebym tego nie robiła.
-Idziemy pobiegać?-podniósł jedną brew ze zdziwienia
-Ja i bieganie?Nie wiem czy to dobry pomysł
*Oczami Nikki*
Obudziłam się gdzieś przed 11.Wika "chyba"jeszcze spała.Zeszłam na dół i zrobiłam sobie śniadanko.Spojrzałam w okno salonu i widziałam Zayn'a który leżał plackiem na kanapie.Spał.Uśmiechnęłam się pod nosem i wróciłam do poprzedniej czynności.Nagle do salonu weszła Wika z Niall'em?
-Co on tu?
-Ja sobie spokojnie śpie a ten sobie siedzi w moim pokoju...
-Jak wszedłeś?Przecież drzwi są zamknięte
-Ale nie te z ogródka-Powiedział rozbawiony Niall.
-To nie znaczyło że możesz wchodzić do naszego domu!
-Pff...
-Dobra Nikki uspokój się.Niall to idziesz pobiegać?
-Jak już musze
Wika pobiegła do pokoju się prebrać.Niall chciał wyjść lecz go zatrzymałam.
-Mam pytanie
-Tak?
-Ehm...co to była za dziewczyna wczoraj u was w domu?
-Blondynka?
-Tak
-Perrie,była dziewczyna Zayn'a
-To dlaczego się całowali?
-A dlaczego chcesz to wiedzieć?Zazdrosna jesteś?
-Co?!Oczywiście że nie...
-Nie musisz kłamać.Wiem że on ci sie podba a ty wiesz że on cie nie chce znać...
-Już jestem!Niall!ty jesze nie przebrany!?
-No już ide.Pa Nicole
-Pa
Poszłam do kuchni,zaparzyłam sobie herbate i tak sobie siedziałam.Nagle ktoś zadzwonił do drzwi.
-Liam?Louis?Harry?Po co wy tu?
-Możemy wejść?
-Ehm tak prosze-machnęłam ręką na znak aby weszli.
-Niall nam powiedział...
-A to plotkara!
-Spokojnie,Zayn nadal cie kocha.On wcale nie jest na ciebie zły.Poprostu uważa że Ian nie jest odpowiedni dla ciebie
-A dlaczego tu przyszliście mi o tym mówić?
-Uważamy że musisz to wiedzieć
-A ta dziewczyna?Jak ona była...Perrie
-To jego była dziewczyna
-To dlaczego się całowali?
-Idiota-szepnął Liam sam do siebie ale ja to dobrze słyszałam.
-Dacie się zaprosić na kawę?
-Ale ty miła...oczywiście że tak-powiesział Lou
Całą czwórką udaliśmy się do kawiarni a potem do kina.
*Oczami Wiki*
Biegliśmy wzdłuż plaży.Niall chyba miał racje, że z niego nie jest najlepszy biegacz.Był daleko w tyle.Zatrzymałam się na chwilę i odwróciłam w jego stronę.
-Chcesz przerwy?-on tylko kiwnął głową i od razu upadł na piasek
Zaczęłam się śmiać i usiadłam koło niego.Nagle dostał sms'a.Wyciągnął z kieszeni telefon i go odczytał.Jego niebieskie oczy nagle zrobily czarne.Zauważyłam, że zaciska pięśc, żeby się uspokoić.Postanowiłam o nic nie pytać, zeby go bardziej nie zdenerwować.
-Przerpaszam cie muszę iść.Uważaj na siebie-rzucił szybko i wstał z piasku
"Uważaj na siebie"?Ktoś ma mi coś zrobić?Dobra nie ważne.Wstałam z piachu i biegłam dalej.
--------------


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz