sobota, 22 marca 2014

Rozdział 9-

*Oczami Nikki*
Zapukałam do mieszkania Zayn'a.Nikt nie otwierał.Słyszałam kawałek krótkiej rozmowy więc postanowiłam wejść.Weszłam schodami do góry i zobaczyłam znowu Zayn'a z tądziewczyną.Stała oparta o ścianę a on ją namiętnie całował.Zabolało mnie to.Uroiłam jedną łezkę i wybiegłam z mieszkania.Wbiegłam do swojego i mocno się wtuliłam w Wikę i zaczęłam płakać.
-Ej Nicole co jest?
-Najpierw Ian mnie zdradza,teraz myślałam że Zayn mnie kocha a on znkwu z tą blondynką
-Idiota...Nie płacz...idź do siebie a ja zaraz tam przyjde.
Poszłam do siebie i zsunęłam się pod ścianą.Zaczęłam mocniej płakać.Usłyszałam pukanie do drzwi.
-Już jestem-Miała w rękach dwa kubki z gorącą czekoladą.
-Myślałam że Zayn cie kocha
-Też tak myślałam.Najpierw mówił że to ja bawie się jego uczuciami a sam to robi.
-Ej nie płacz-Podała mi kubek i usiadła obok mnie
-Co jest ze mną nie tak?
-Nic po prostu nie zasługuje na ciebie
Siedziałyśmy ta przeciwko pokoju Zayn'a.Nagle wszedł tam razem z Perrie nie przestając się całować.
-Prosze zasłoń okno-Wika spojrzała na okno.Wstała i gwałtownie zasłoniła Okno.
-Zostawisz mnie samą?
-Na pewno?
-Tak...
Wika wyszła z pokoju a ja weszłam do łazienki.Spojrzałam w lustro.
Co ze mną nie tak?-szepnęłam sama do siebie.
Napuściłam wody do wanny i się w niej zanużyłam.Przed oczami widziałam ciągle Ian'a z tą dziewczyną a także widziałam Zayn'a z tą całą Perrie.Wyciągnęłam z szafki żyletkę i zrobiłam pięć krwawych lini.Poczułam ulgę.Woda była już cała czerwona.Uśmiechnęłam się sama do siebie i zamknęłam oczy.
*Oczami Zayn'a*
Chłopaków nie było w domu.Przyszła do mnie Perrie i od razu zaczeliśmy się całować.Przeszliśmy do mojeg pokoju.Spędziliśmy razem noc.Rano gdy się obudziłem Perrie już nie było.Zszedłem na dół.Na dole czekał już na mnie Harry.
-Czy ty do reszty oszalałeś?!
-Czego chcesz!?
-Dlaczego tak traktujesz Nicole!?
-Niby jak?!
-Mówisz że ją kochasz?!A Perrie?! Hm!?
-Weź mnie zostaw!Głowa mnie boli!
-Jesteś...
-No dokończ!Prosze!
-Żal mi cie...
Harry wyszedł z kuchni i pobiegł do swojego pokoju.Wziąłem butelkę wody z lodówki i wróciłem do siebie.
*Oczami Wiki*
Nicole długo nie wychodziła z łazienki.Poszłam do niej.Pukałam chyba z 5 minut ale nie otwierała.Nie jestem dobra w otwieraniu zamkniętych drzwi dlatego poszłam po Niall'a.Po 5 minutach wróciłam razem z nim.Niall wyważył drzwi a moim oczom ukazała się Nicole leżąca we krwi.
-Kurde.Dzwoń po pogotowie-powiedziałam do niego
-Już-wyszedł z łazienki
To przez Zayn'a.Gdy tylko Nicole pojedzie do szpitala pójde się z nim rozprawić chociaż i tak wiem, że nic do tego pustegło łba nie wejdzie.Po 10 minutach zabrali Nicole.Wyszłam zdenerwowana z domu i weszłam bez pukanaia do nich.
-Wika gdzie ty idziesz?-słyszałam za sobą głos Niall'a
-Gdzieś-wbiegłam do góry po schodach i wparowałm do pokoju Zayn'a
-Czy ty jesteś normalny?!-zapytałam krzycząc
-Uspokój się
-Nie.Przez ciebie Nicole się pocięła!
-Nie krzycz okej?
-Kiedy ty sie pieprzyłeś z Perrie, Nicole cierpiała!
-Zamknij się już!-wydarł się na mnie
-Wal się-wyszłam z jego pokoju trzaskająć drzwiami
-Nie znałem cię od takiej strony-powiedział Niall
-Daruj sobie teraz
-Przepraszam
-Jade do szpitala
-Zawioze cię
-Tylko nie motor
-Innego środka poruszania nie mam
-Um..okej-powiedziałam po chwli ciszy
Wsiedliśmy na niego i ruszylismy w kierunku szpitala.
Gdy tylko Niall stanął zeszłam z maszyny i nie czekająć na niego weszłam do środka.
-Przepraszam została tu przywieziona przed chwilą dziewczyna, która się pocieła?
-Tak
-A mogłaby Pani mi powiedzieć w jakiej sali ona jest?
-Jest Pani kimś z rodziny?
-Siostrą
-Sala 226
-Dziekuje
Weszłam po schodach na 3 piętro i odnalazłam sale.Nicole leżała podpięta do jakiś urządzeń i była nieprzytomna.W środku stał lekarz z pielęgniarką.Usiadłam na krześle i czekalam na jakies informacje.Niall po chwli przyszedł i usiadł koło mnie.Ciesze się, że mam kogoś takiego jak on bo w każdej chwli potrafi przyjść i mi pomóc.Położyłam głowę na jego ramieniu.Po około 5 mintach z sali wyszedł lekarz.Zerwalam się z krzesła i podeszłam do niego.
-Co z moja siostrą?
-Wszystko w porządku tylko straciła dużo krwi i narazie jest nieprzytomna ale powienna się za kilka godzin wybudzić.
-Dziękuje a mogę do niej wejść?
-Tak
*Myślami Nicole*
Ciągle spałam.Usłyszałam że ktoś wchodzi do sali.Chyba była to Wika.Zaczęła do mnie mówić.
-Cześć Nicole...Wiem że mnie nie słyszysz ale porozmawiamy?Rozmawiałam z Zayn'em.Nawet nie czuje się winny.Jak się obudzisz to też tu będe.Musze narazke iść bo lekarz mnie wygania...
Ucałowała mnie w czoło i wyszła.Cieszyłam się że Wika przy mnie jest ale byłam zawiedziona zachowaniem Zayn'a.Wygląda na to że jest kobieciarzem.Zaczęłam powoli się budzić.Do sali wszedł lekarz.
-Dzień dobry pani Nicole jak sie pani czuje?
-Źle...
-Zaraz podamy pani leki prosze nie robić nic głupiego
-Nic nie obiecuje...
-Ehm czeka na panią siostra moge ją wpuścić?
-Oczywiście...
*Oczami Wiktori*
Wróciłąm do mojej poprzedniej pozycji.
-Jak nie chcesz nie musisz tu siedzieć
-Chcem
Wziął moją ręke i mocno ją ścisnął.Uśmiechnęłam się do siebie i wtuliłam się w niego.Zauważyąłm, że jakieś dziewczyny stoją na końcu korytarza i sie na nas dziwnie patrzą.Olałam je.Po jakiejś godzinie Nicole się wybudziła.Musiałam jeszcze chwilę poczekać bo oczywiście lekarz musiał byc pierwszy.Po chwili byłąm już koło jej łóżka.Nic się nie odzywała tylko patrzała się w okno.
-Po co to zrobiłaś.Przez niego?Znajdziesz sobie lepszego
-Może tak
-Napewno
*Oczami Nicole*
-Prosze nie płacz przez niego...
-Najpierw Ian a teraz on...
Do sali ktoś zapukał.
-Moge wejść?
-Tak...
-Jak się czujesz?
-A jak mam sie czuć?
-Przepraszam...
-Nic się nie stało
Niall stanął obok Wiki.Wszyscy milczeliśmy.
-Możecie mnie zostawić samą?
Wika spojrzała na Niall'a i wyszli.Do sali wszedł lekaz.
-Prosze to są leki dla pani
Sięgnęłam po kubek z wodą.Wrzuciłam do buzi tableti i popiłam wodą.
-Za chwilę dostanie pani obiad
-Nie jestem głodna
-Ale...
-Nie Jestem głodna!
-Dobrze...
-Prosze powiedzieć mojej siostrze aby pojegała po Harreg'o i reszte
-ehm dobrze...
Lekarz wyszedł a ja znowu wgapiłam się w okno.Chciałam teraz pogadać z Harry'm,Luam'em i Louis'em.Miałam nadzieję że Wika po nich zadzwoni.
*Oczami Wiktorii*
Lekarz mi powiedział, że Nicole prosiła, żebym zadzwoniła po Harrego i reszte.Od razu to zrobiłam.Po jakiś 20 minutach była tutaj już cała trójka.
*na drugi dzień rano*
Obudziłąm się dosyć wcześnie.Od razu wstałam i podreptałam do łazienki.Nie iałam ochoty dziziaj na nic.Wzięłam szybki i zimny prysznic a potem poszłam wybrać cos do ubrania.Jak to ja musiałam trochę postać, żeby coś wybrać ale, w końcu zdecydowałam się na to(bez kokardki).Zbiegłam po schodach i weszłam do kuchni.Zrobiłam kawę i usiadłam z nią do stołu.Po chwili usłyszałam dżwięk pukania do drzwi.Niechętnie poszłam otworzyć.
-Dzień dobry chce Pani darmową gazete?-zapytał mały chłopczyk
-Chętnie-wzięłam ją od niego i posłałam mu ciepły uśmiech
Ogólnie to nie czytam gazet ale teraz może dowiem się cos ciekawego.Wróciłam do stołu i spojrzałam na pierwszą stronę.O mało co sie nie udławiłam."Niall Horan widzany wczoraj był w szpitalu z jakąś dziewczyną.Czyżby jego nowa dziewczyna czy panienka na jedną noc?"Panienka na jedną noc?Spoko.Poszłam to pokazać Niall'owi.Zapukałam do ich domu i nagle przede mną stanął Harry.
-Cześć Wika
-Cześć.Mogę?-zapytalam wskazując środek domu
-Jasne
-Niall jeszcze spi nie?
-Chyba tak
-To dobrze-weszłam po schodkach do góry i bez pukania weszłam do jego pokoju.Blondyn leżał plackiem na łóżku w samych dresach.Co za widoki.Usiadłam na krześle i przyglądałam się mu tak samo jak on mi.Mi sie strasznie szybko nudzi.Wzięłam tą gazete i w niego rzuciłam.Obudził się od razu.
-Co jest?-zapytał zaspanym głosem i rozejrzał się po pokoju-Ah to ty-wrócił spowrotem do leżenia
-Weź do ręki tą gazete i przeczytaj pierwszą stronę-powiedział normalnym tonem.
Wziąl do ręki gazete a po chwli ją wyrzucił.
-Nawet chwili prywatności nie można mieć
-Dobranoc-powiedziałam i juz miałam zamiar wyjść z pokoju
-Gdzie idziesz?-jak on?Zrobił to samo co wcześniej pod szafą.Nie wiedziałam, że jest taki szybki
-Do siebie-odwróciłam sie
-Jak już przyszłaś to zostań-zamknął drzwi na klucz a po chwli juz trzymał mnie w powietrzu
-Niall mam spódniczke!-waliłam go pięściami w plecy a on tylko się śmiał
Położył mnie na łóżku, usiadł na mnie i zaczał gilgotać.
-Niall głupku przestań!-mówiłam przez śmiech
-Jak mnie nazwałaś?
-Głupek
-Mnie się tak nie nazywa
-A jak?Królu przestań-zaczęłam się bardziej śmiać
-Mhm-mruknął
-Nigdy tak do ciebie nie powiem
-Zobaczymy jeszcze
Rozległo sie pukanie do drzwi.Niall przestał mnie gilgotac i w końcu mogłam spokojnie poodychać.
-Co wy tam robicie?-Liam
-On mnie gilgocze.Ratuj-usłyszałam tylko śmiech
Super nikt nie chce mnie uratować.Niall już mnie nie gilgotał ale nadal na mnie siedział.Jak zwykle to samo.
-Złaź ze mnie-zaczęłam sie wiercić
Niall sie pochylił i dzieliło nas tylko pare centymetrów.Odwróciłam głowę w inną stronę a ten mi dał buziaka w policzek.Czuje jak się rumienie.Nie mógł się powstrzymać.Nawet nie zwróciłam uwagi na jego gołą klatkę.Była cała w tatuażach.Taka idealna.Taką chwile musiał zepsuć mój burczący brzuch.
-Też jestem głodny.Może pójdziemy gdzieś na śniadanie?
-Chętnie-wstał ze mnie.Nareszcie
Poprawiłam swoją spódniczkę i walnęłam się sporwotem na łóżko.Niall wziąl jakąś koszukle i wszedł do łazienki.Wyszedł 5 minut później i wyglądał tak.
-Idziemy?
-Jak już mówiłam, masz wygodne łóżko-wtuliłam się w poduszkę, która pachniala nim
-Chcesz, żebym cię wyciągnął tak samo jak cię połozyłem
-Nie-wstałam od razu i zeszliśmy na dół
*Oczami Nicole*
Mam już dość leżenia tutaj.Wszyscy się twraz świetnie bawią beze mnia.
-Dzień dobry Pani Nicole...Jak się Pani czuje?
-Źle...
-Zaraz dostanie pani leki i śniadanie
-Nie jestem głodna...-Nie przestawałam patrzeć na okno
-Ale musi pani coś jeść
-Nie jestem głodna!
-Jak pani woli
Lekarz wyszedł a po paru sekundach do sali weszła pielęgniarka.I ponownie to samo.Złapałam szklankę wody,wrzuciłam do buzi dwie tabletki i popiłam.
-Czeka na panią pan Harry,wpuścić go?
-Tak,Tak oczywiście
Pielęgniarka wyszła z sali a zaraz pojawił się w niej Harry.
-Hej Nikki,jak się czujesz?
-okropnie
Harry usiadł przy łóżku i złapał moją rękę.Nawet nie zareagowałam.Nadal patrzałam w okno.
)Dlaczego to zrobiłaś?Przez to co ci zrobił Ian i Zayn?
-Tak...-Szepnęłam
-Oni nie byli ciebie warci
-Zayn mówił że mnie kocha,mówił że to ja bawie się jego uczuciai a patrz co mi zrobił
-Wiem...
Spojrzałam na chłopaka i głęboko spojrzałam w jego oczy.
-Co jest ze mną nie tak?
-Nic...po prostu są za głupi.
-Dziękuje...
*Oczami Wiktorii*
Siedzieliśmy z Niall'em w jakiejś knajpce i jedliśmy śniadanie.Wpadł mi do głowy pomysł, żeby jak Nicole wróci iść się trochę wyluzować.
-Może jak Nicole wróci do domu to pójdziemy na jakąś impreze?-zapytałam go
-Mi tam pasuje-powiedział z pełnymi ustami
*wieczorem*
Nicole powiedział, że chętnie pójdzie na impreze.A kurat dzizisja wyszła ze szpitala.Przygotowalyśmy się własnie do wyjścia.Postanowiłąm za bardzo nie wymyślać i przebrałam się w to.Pofalowałam włosy i zrobiłam makijaż.Poszłam do pokoju Nicole i weszłam do pokoju bez pukania.Nicole wyglądała tak.Po chwili zamykałyśmy już dom.Gdy Niall mnie zobaczył przegryzł dolną warge.Szturchnęlam go łokciem a on tylko się zasmiał.Wsiedliśmy do auta Harrego i pojechaliśmy w stronę klubu.W aucie było strasznie cicho.Nawet radia nie puścili.Po 10 minutowej jeżdzie zaparkowaliśmy pod najbardziej znanym klubie w mieście.Gdy weszlismy do środka od razu do moich uszu dostała się głośna muzyka.Wszyscy ludzie tańczyli jak szaleni i w ogóle nie zwracali uwagi na to, że dotykają innych po miejscach intymnych.Usiedliśmy do jakiegoś wolnego stolika i Niall od razu zamówił dla wszystkich po drinku.Na buzi Nicole widniał uśmiech.W końcu.Gdy wypiłam napój do końca Nicole wyciągnęła mnie na parkiet.Nie jestem dobrą tancerką.Po chwili jakiś koleś ją przejął dlatego zostałam sama ale nie na długo.Jakiś koleś mnie zaczepił.Zerknęlam kątem oka na stolik przy, którym siedzieli chłopacy.To znaczy sam Niall bo reszty nie było.Wgapiał się w stolik i nie był za bardzo zadowolony.Przeprosiłam chłopaka i podeszłam do Niall'a.Pociągnęłam go za ręke i zaciągnełam na środek sali.Chłopak na początku był zdziwiony ale potem się ogarnąl.Zaczeliśmy tańczyć.W którymś momencie poczułam jego dłonie na swoich udach.Odwróciłam się do niego przodem.
-Gdzie te ręce?-zapytałam podnosząc je bardziej do góry
-Jakoś jak tamten koleś tez miał tam ręce to ci nie przeszkadzało?
-Teraz ty jesteś zazdrosny-przewrócił tylko oczami-Ide odpocząć-kiwnąl głową
Usiadłam na swoim wcześniejszym miejscu.Nagle zauważyąłm..Dominika?!Teraz to będzie.Nie mogę sie upić bo pewnie zrobię coś głupiego.Poczułam czyjąś dloń na swoim ramieniu.
-Cześć piękna.Dawno sie nie widzieliśmy-kurde
Niall zniknął z pola widzenia.Boje się.Nic się nie odezwałam.Dominik usiadł koło mnie i polozył ręke na mojej nodze.Szybko ją zdjęłam.
-Dowidzenia-usłyszałam znajomy glos.Niall
-Koles uspokój się chciałem tylko spokojnie pogadać z moją dziewczyną
-Nie jestem twoją dziewczyną
-Powiedziałem chyba coś
-Okej juz idę-puścił mi oczko
-Wszystko dobrze?
-Tak.Dzięki-przytuliłam go
-Zamówie po jeszcze jednym-wskazał na moją pustą szkalnke
Niestety po dwóch godzinach bylismy już z Niall'em napici a ten ciągle chodził po drinki ledwo trzymając się na nogach.
-Moze już starczy?-usłyszałam głos Liam'a
Spojrzałam się na Niall'a a ten pokiwał przecząco głową.Liam się zasmiał i dolączył do nas.Blondyn zaczął gadać jakieś głupoty do Liam;a ale ja go nie słuchałam.Wypatrywałam Nicole ale jej nigdzie nie było.
*Oczami Nicole*
Tańczyłam z Wiką lecz potem zaczepił mnie jakiś przystojny chłopak.
-Zatańczymy?
-Jasne
Chłopak pociągnął mnie gdzieś dalej i zaczęliśmy tańczyć.
-Jak ci na imię?
-Nicole...
-Jestem Damian...miło mi
-Mnie również
-Masz ochotę na drinka?
-Pewnie
Damian złapał mnie za rękę i poszliśmy w stronę baru.Zamówiliśmy po drinky i usiedliśmy przy ladzie.
-Jesteś z tąd?
-Tak
-Heh ja też
Wydawał się bardzo miły.Był na prawdę słodki.
-Jesteś tu sama?
-Nie,z siostrą i przyjaciółmi
-Może masz ochotę się przejść?Twoi znajomi nie będą sie martwić
Rozejrzałam się so okoła i spowrotem spojrzałam na Damian'a.
-Chętnie.
Dokończyliśmy swoje drinki.Złapał mnie znowu za rękę i wyszliśmy z klubu.Przechadzaliśmy się parkiem.Nagle zadzwonił mój telefon. "Wika".Nie chciałam psuć tej chwili więc odrzuciłam połączenie.
-Wybacz Nicole ale musze już iść.Może dasz mi swój numer?
-Szkoda...a co do numeru to jasne
Podał mj swój telefon i wystukałam na nim 9 cyferek.
-Zadzwonie do ciebie
-Mam nadzieję-ucałowałam go w policzek i wróciłam do domu.Byłam zmęczona.Przebrałam się i siedziałam w swoim pokoju.Ponownie zadzwoniła do mnie Wika.
-Gdzie jesteś?
-W domu...przepraszam starsznie głowa mnie bolała
-To my już do ciebie jedziemy
-Nie zostancie.Bawcie się dobrze
-Na pewno?
-Tak na pewno.
Rozłączyłam się i rzuciłam na łóżko po czym od razu zasnęłam.Obudziłam się po 11.Ubrałam jakieś dresy i zeszłam na dół.Udałam się do kuchnii i zrobiłam soboe śniadanie.
-Jak się wczoraj bawiliście?
-Dobrze a ty?
-A też dobrze
Zapanowała cisza.
-Ej a może zaprosimy dzisiaj Niall'a,Harre'go i reszte
-Ok ale bez...
-Tak wiem...
-To ja tu ogarne a ty idź i ich poinformuj
-Ok
Wika wyszła z domu a ja zaczęłam tu troche ogarniać.
*Oczami Wiktorii*
Po chyba 6 drinku już trzeźwo nie myślałam.Niall zaciągnąl mnie na tył klubu i przygwoździł do ściany.Zaczęliśmy się namiętnie całować.Teraz mi się to podobało.Niall odsunąl się od moich ust i zszedł z pocałunkami niżej.Nagle poczułam jak gryzie moją skóre na szyi.Skubany zrobił mi malinke.Niall przejechał językiem po ugryzionym miejscu i na nie chuchnął.
-Chodż-mruknęłam i pociagnęłam go w stronę naszego stolika
Zasłoniłam włosami miejsce na szyi i usiadłam spowrotem.
-Ej my już wracamy-oznajmił Niall łapiąć mnie za ręke
Chłopacy spojrzeli się na siebie i pokiwali do nas głowami.Niall zamówił taksówke a po chwili znajdowaliśmy się w jego domu.Chciałam iśc do siebie ale on mi nie pozwolił.Weszliśmy do jego pokoju.Nie wiedziałam co mam robić.Iść spać czy czekać aż Niall coś powie.Chłopak zamknął drzwi i do mnie podszedł.Znowu zacząl mnie całować ale już nie tak jak w klubie.Delikatniej i spokojniej.Nie przestająć, rękoma rozpinał guziki mojej koszuli.Chwilę póżniej leżała ona na podłodze tak samo jak koszulka Niall'a.Nagle coś mnie oświeciło.Odsunęlam go od siebie.Był zdziwiony.
-Ja..nie chcem tego robić.Przepraszam
-Nie namawiam cię
-Pójde do siebie
-Nie, zostajesz-wyciągnał z szafy jakąś koszulke i mi podał
Ubrałam ja na siebie i wskoczyłam do łóżka tak samo jak Niall.Mocno mnie do siebie przyciągnął a ja po chwili zasnęłąm.Obudziąłm się ze strasznym bólem głowy i na dodatek za bardzo nie pamiętałam nic z wieczoru.Tylko to, kurde przelizalam się z Niall'em i na dodatek teraz śpie u niego w samej bluzce.Szybko wyszłam z jego łóżka i po drodze zebrałam swoje rzeczy.Ubrałam się w nie.Zostawiłam sobie jego koszulke.Była wygodna.Wyszłam po cichu z pokoju i wróciłam do siebie nie trafiając na nikogo.Nicole jeszcze chyba spała.Wróciłąm do pokoju i walnęłam się na łóżko.Mam nadzieje, że Niall nic nie będzie pamiętał z tego wieczoru.Kurde malinka.Musze ją zakrywać.Już nigdy więcej z nim nie pije bo dojdzie do czegoś gorszego.Tak rozmyślając znowu zasnęłam.Obudziło mnie chodzenie Nicole.Leniwie przeatrłam oczy i wstałam z łóżka.Poszłam pod prysznic.Dosyć długo mi zajęło umycie się.Owinęlam swoje wilgotne ciało ręcznikiem i wróciłam do pokoju.Wyjęlam z szafy takie ubrania.Pomalowałam się lekko i zeszlam na dół.Musze iść po chłopaków ale jakoś nie mam ochoty na ich widzenie jeszcze po tym co wczoraj z Niall'em zrobiłam.Mam nadzieje, że nikt tego nie widział.Wyszłam niechętnie z domu przy tym połykająć tabletkę.Zapukałam cicho do drzwi.Otworzył mi Liam.
-Nicole robi śniadanie.Wpadniecie?
-Ok tylko nie wiem czy Niall będzie bo jeszcze śpi
-Nie budż go jak śpi najwyżej coś dla niego zostawimy-uśmiechnęłąm się lekko
-A mogę się coś zapytać?-kiwnęłam głową-Czy Niall i ty coś?-podniosłam jedną brew ze żdziwenia i cicho się zasmiałam
-Nie no co ty.Jesteśmy tylko przyjaciólmi
-Ok to przyjdziemy za okolo 10 minut-wróciłam do domu
-Rób cos do jedzenia bo chłopacy przychodzą
-Dzięki, że mi teraz mowisz-uśmiechnęlam się i walnęlam na kanapę
Włączyłam telewizje i przewijałam z kanału na inny kanał.Nagle podeszła do mnie Nicole.Usiała na fotelu i spojrzała sie na moją szyje.
-Co to jest?-zapytała wskazując na malinke
-Nic-zasłoniłam włosami
-Wika
-No co?
-Kto ci to zrobił?
-Nikt, nie wazne-po mieszkaniu rozległ się dżwięk dzwonka
-Idz otwórz-powiedziałam do niej
Do mieszkania weszli chłopacy ale bez Zayn'a i Niall'a.Usiedlismy do stołu i zaczeliśmy jeść tosty przygotowane przez Nicole.Zaczal się temat wczorajszej imprezy.Nic sie nie odzywałam.
*oczami Nicole*
-Jak się wczoraj bawiliście?-spytałam przeżuwając tosta
-Fajnie...a ty gdzie byłaś?Szukałem xie
-Ehm...spotkałam starą kumpelę a póxźniej zabolała mnie głowa-Oczywiście skłamałam ponieważ nie chciałam im narazie mówić o Damian'ie.
-Ja wyrwałem dwie dziewczyny-powiedział zadowolony Lou.
-A jak mają na imię?
-Ehm...
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać z Louis'a.
-A ty Wika?
-Ehm ja?Nic...to znaczy no fajnie było.
-aha ok
-Po powiecie na wypad do kina?hn?
-Świetny pomysł...
-To o której
-Oczywiście że wieczorem
Nagle dostałam wiadomość.Od Damian'a.
"Masz ochotę na spacer wieczorem?"
"Oczywiście"
"Wpadne o 19.Do zobaczenia."
-Przepraszam ale nie moge iść dzisiaj z wami
-ej dlaczego?
-Ehm umówiłam się z koleżanką
-Szkoda-odpowiedział Harry
-Może kiedy indziej?
-Jasne
Dokończyliśmy każdy swoje tosty i usiedliśmy przed telewizorem.Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
-ja otworze!-krzyknął Harry.Pobiegłam za nim i można powiedzieć że razem otwoezyliśmy.
-Ian?Po co przyleciałeś?!
-Do ciebie...a to kto?
-Spojrzałam na Harre'go a on na mnie.Musiałam skłamać.
-Mój chłopak a co?
Harry spojrzał na mnke ze zdziwieniem a Ian się wściek
-Jak to przecież jeteśmy razem!
-Już nie!myślisz że nie widziłam co robiłeś z tą dziewczyną w domu!
-Ja ci to wszystko wytłumacze!
)Spadaj!
Zamknęłam mu drzwi przed nosem.
-Nie wiedziałem że jesteśmy razem-Harry się zaśmiał i przytulił
-To była tylko wymówka głupku!-zaśmiałam się
-Jesteś pewna że dzisiaj się spotykasz z koleżanką?
-Ehm tak
-No nie wiem
-Spadaj...wracajmy do reszty
-Heh ok
Wróciliśmy do ekipy i oglądaliśmy jakiś film

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz