Rozdział 8
Spędziłam z chłopakami sp. Ioro czasu.Musze przyznać że są na prawde fajni.Pożegnałam się z chłopakami i wróciłam do domu.Nikogo nie było w domu.Miałam dzisiaj lecieć do Paryża ale Wika mnie przekonała abym została.Rozsiadłam się przed telewizorem i włączyłam jakiś nudny serial.Spojrzałam w okno.Stał tam Harry i Liam.Pomachałam im pezyjaźnie.. Odwzajemnili uśmiech i odmachali.Przypomniało mi się że wymieniłam się z Harry'm numerem.Zadzwoniłam do niego.
-Hallo?
-Hejka Harry,macie ochote do mnie. wpaść?Ty,Lou i Liam?
-Spoko zaraz tam będziemy
Przygotowałam popcorn i wyciągnełam z lodówki piwo.Ułożyłam wszystko na stole i czekałam na chłopaków.Po 4 minutach już byli.Włączyliśmy jakiś. Horror.
Siedziałam pomiędzy Harry'm a Louis'em.Liam siedział koło Lou.W pewnym momencie na ekranie pokazała się "potargana" twarz.Mocno przytuliłam się do Harreg'o i przeprosiłam.
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
-Pójde otworzyć
W drzwich stał Zayn.
-Zayn?
-Słyszałem że oglądacie filmy
-Wchodź
Odwróciłam się na pięcie gdy nagle Zayn złapał mnie za rękę i odwrócił w swoją stronę.Staliśmy twarz w twarz.Czułam się jak podczas naszego pierwszego pocałunku.Zayn chciał mnie pocałować lecz odsunęłam głowę.
-Nie...prosze,nie
-Dlaczego?
-Najpierw nie chcesz mnie znać, później całujesz się z jakąś blondynką a teraz chcesz mnie całować?
-Czyli nici z oglądania?
-Raczej nie
Zayn wróci do siebie a ja wróciłam do chłopaków.Zeszło nam do trzeciej w nocy.Chłopacy zasneli na kanapie.Chciałam iść do swojego pokoju lecz Harry mnje przymiażdzył swoim całem.Zasnęłam.
*Oczami Wiki*
Godzinę jeszcze biegałam i wróciłam do domu.Poszłam pod prysznic a potem przebrałąm się w to.Postanowiłam narysować Niall'a.Wpisałam do Google jego imie i nazwisko.Dużo zdjęć mi wyskoczyło.Wybrałam najładniejsze i zaczęłam rysować.Włączyłam jeszcze jakąś muzykę i po 3 godzinach uzyskałam taki efekt.
-Nie...prosze,nie
-Dlaczego?
-Najpierw nie chcesz mnie znać, później całujesz się z jakąś blondynką a teraz chcesz mnie całować?
-Czyli nici z oglądania?
-Raczej nie
Zayn wróci do siebie a ja wróciłam do chłopaków.Zeszło nam do trzeciej w nocy.Chłopacy zasneli na kanapie.Chciałam iść do swojego pokoju lecz Harry mnje przymiażdzył swoim całem.Zasnęłam.
*Oczami Wiki*
Godzinę jeszcze biegałam i wróciłam do domu.Poszłam pod prysznic a potem przebrałąm się w to.Postanowiłam narysować Niall'a.Wpisałam do Google jego imie i nazwisko.Dużo zdjęć mi wyskoczyło.Wybrałam najładniejsze i zaczęłam rysować.Włączyłam jeszcze jakąś muzykę i po 3 godzinach uzyskałam taki efekt.
To było kiedy jeszcze nie miał tatuażów.Wtedy wydawał się ładniejszy.Odłożyłam rysunek na biurko i poszłam się przespać.Obudziłam się po 2 godzinach.Zeszłam na dół i zastałam tam Harrego, Lou i Liam'a.
-Harry możemy pogadać?-zapytałam
-Jasne-weszliśmy do kuchni
-Czemu wczoraj Niall był taki wkurzony?
-Nie mogę ci powiedzieć
-Prosze
-Nie, Niall prosił, żebym nikomu nie mówił
-Jak nie to nie
-Mogę ci tylko powiedzieć, że Niall należy....do gangu-odwróciłam się do niego i na mojej twrzy pojawiła się mina pod tytułem "Co?"-Jego gang jest najbardziej znany w mieście.Wszyscy się ich boją itd.Niall teraz rywalizuję z tym kolesiem co u ciebie ostatnio był...
-Dominik-przerwałam mu
-No to ten Dominik też nalezy do gangu ale mniej znanego.Uważaj na niego.Radziłbym ci się z nim nie pokazywac na mieście tak samo jak z Niall'em.-powiedział to i opuścił kuchnie
Usiadłam na krześle i przeczesałam włosy ręką.Niall i gang?To do niego nie pasuje.A może jednak.Ale czemu rywalizują?Już sie nie będe pytać.Wyszłam z domu i poszłam się przejsć.Doszłam do centrum handlowego i tam spotkałam dziewczyny.Pochodziłam z nimi po sklepach i wypatrzałam takie buty.Poszłam je przymierzyć.
-Piękne-powiedziała Rose
-Wiem ale pewnie drogie-spojrzałam na cene.Akurat były po przecenie
-I co?
-Wezme je
Kupiłam je i wróciłam do kasy.Ciągle wydawało mi się, że ktoś za mną idzie lub obserwuje.Obróciłam się za siebie i zauwazyłam jakiegoś kolesia z kaputerm na głowie.Przyśpieszyłam krok i wróciłam normalnie do domu.Weszłam do pokoju i dopiero teraz zauważyłam jaki mam tu syf.Odłożyłam siatke na łóżku i wzięłam się za sprzątnie.Najpierw kurze, potem odkurzanie i gotowe.Po zrobionych czynnościach walnęłam sie na łóżko.Dostałam sms'a.
"Zmęczyłaś się sprzątaniem??"
"Tak"
"Jesteś na mnie zła?Coś zrobiłem?"
"Nie :D"
"Napewno?"
"Napewno.A tak poza tym mam coś dla ciebie"
"Dla mnie?"-już widzę jak ma zdziwienie na twarzy
"Tak dla ciebie.Zaraz ci przyniosę"
"Ok"
Wzięłam rysunek z biurka i wyszłam z domu.Postanowiłam wejść nie pukając.W salonie siedział Zayn i oglądał telewizje.Rzuciałm mu cześć i poszłam do blondyna.Zapukałam do pokoju i po chwli uzyskałam zgodę na wejście.Niall siedział na łóżku i przeglądał coś w laptopie.
-No to co masz dla mnie?-wstał z łóżka i do mnie podszedł
-Mam nadzieje, ze ci się spodoba-wyjęłam rysunek zza pleców i podałam mu
-Dziękuje i bardzo ładne-chłopak mnie przytulił a po chwli podniósł do góry i zaczął się obkręcać
*Oczami Nicole*
Obudziłam się po 11.Moja głowa leżała na ramieniu Louis'a a moje nogi na kolanach Liam'a.Ostrożnie wstałam i poszłam do kuchni.
-Hej Nicole
-Niezezwalałam na to żebyś spalił kuchnię-zaśmiałam się i usiadłam nablacie.
-Bardzo śmieszne
-Co gotujesz?
-Naleśniki...chcesz?
-Spoko.Ide obudzić ekipe
Zeskoczyłam z blatu i skierowałam się ku salonu.Dźgnęłam oby dwóch w brzuch i zaczęłam krzyczeć
-Wstawać lenie śmierdzące!
-Eh...myłem się-powiedział Lou z zamkniętymi oczami
-Dobra zjem wam wszystkie naleśniki!
Zsuneli sie z kanapy i polecieli do kuchni.Gdy poszłam za nimi siedzieli przy stole jedząc już naleśniki.
-Jakie plany na dziś?-spytał Harry
-Wy wracacie do domu a ja jade na lotnisko
-Po co?
-Lece do Paryża głupki
-Oh...szkoda
-Dlaczego?
-Polubiliśmy cie
-Ojj wy mordki moje
Przytuliliśmy się wszyscy i zasiedliśmy przy stole rozmawiając.Też ich polubiłam ale takie życie.Poszłam do pokoju po walizki i postawiłam je przy drzwich .
-Może cie odwieziemy
-Spoko,ale chciałam się jeszcze pożegnać
-Wydaje mi się że siedzi u Niall'a.
-Poczekacie tu na mnie?Ide się pożegnaćWyszłam z mieszkania i zadzwoniłam do drzwi
-Cześć Nicole
-Hej pokaż mi gdzie pokuj Niall'a
-Schodami do góry i pierwsze drzwi po prawej
Wbiegłam schodami na górę i weszłam do pokoju Niall'a.
-Nikki?co tu robisz?
-Przyszłam sie pożegnać...
-O nie to już dzisiaj...
Wika mocno wtuliła się we mnie.
-Będe tęsknić
-Ja za tobą też
Odkleiłam się od Wiki i uściskałam Niall'a.
-Ide bo chłopaki czekają Pa
-Pa!
Zeszłam schodami w dół.Zayn złapał mnoe za ręce i przygwoździł do ściany.Czułsm jego oddech na swojej twarzy.
-Zayn ale...
Nic nie odpowiedział.Spojrzał głęboko w moje oczy.Przejechał delikatnke ręką po moim policzku.Przybliżył swoją twarz do mojej i namiętnie pocałował.Splotłam swoje ręce wokój jego szyi i odwzajemniłam pocałunek.
-Musze iść...
-Przyjdziesz jeszcze?
-Nie...ale się postaram
Wyszłam z mieszkania i wsiadłam do samochodu w którym czekali już na mnie chłopcy.Spojrzałam w okno pokoju Niall'a.Stała tam Wika która mi pomachała.Uśmiehnęłam się delikatnke.Louis ruszył.Jechaliśmy 15 minut w ciszy..Na lotnisku każdego przytuliłam .W samolocie założyłam słuchawki.Włączyłam jakąś spokojną muzykę i zasnęłam.
*Oczami Wiki*
Znowu zostałam sama.Jak zwykle.Nie chciało mi się wracać do siebie więc zostałam u Niall'a.Robiło się już późno.
-Mam pomysł-powiedział Niall
-Jaki?
-Nie powiem ci.Chodż-załapał mnie za ręke i pociągnał na dół
-Jedziemy gdzieś?
-Tak-znowu musiałam wsiąść na motor
Po kilku minutach dojechaliśmy do....wesołego miasteczka?Niall czasami mnie zaskakuje.
-Wesołe miasteczko?Niall serio?
-Jak widzisz-zsiedliśmy z tej okropnej maszyny i ruszyliśmy do wejścia
Obserwowałam Niall'a kątem oka.Wydawał się być ucieszony z tego, że jest w wesołym miasteczku.Dziwne.
-Chodż-złapał mnie za ręke i zaciągnął pod ogromne koło
-Ja na to nie wejde
-Boisz się?
-Nie-skłamałam
On tylko się cicho zasmiał i nie udało mi się już uciec i musiałm wsiąśc na to kolo.Po chwli koło zaczęło sie ruszać.
"Tylko nie patrz się w dół"-myślałam
-Boisz się
-Nie
-Chcesz mogę cię przytulić-odwróciłam się w jego stronę i podniosłam jedną brew
Nagle kolejka się zatrzymała.Coś się schrzaniło.Ludzie zaczęli panikować a ja byłam...spokojna?Tak naprawde w moich myślach zaczęło się roić od różnych strasznych myśli.
-Nigdy więcej z tobą tutaj nie przyjade-powiedziałam
-Nie przesadzaj.Zaraz to naprawią
-Ciekawe-prychnęłam
Nagle zaczął wiać zimny wiatr.Miałam na sobie bluzkę z ramięczkami.Niall zauważył, że jest mi zimno, odpiął pasy i przysunął się do mnie.Ryzykował bo przecież w którymś momencie kolejka mogła ruszyć.Wtulilam się w jego ciepły tors i czekałam aż kolejka ruszy.Po 10 minutach gadania z Niall'em kolejka ruszyła.Niall dalej siedział koło mnie.
-Możemy wysiadać-powiedział Niall
-Nareszcie-odpowiedziałam i wysiadłam
-Na przeprosiny wygram dla ciebie misia
-Na przeprosiny?
-No za tą kolejke
-Okej-podeszliśmy do jakiegoś stoiska i Niall zaczął grać
Po chwli trzymałam w rękach takiego misia.Pochodziliśmy jeszcze chwilę i wróciliśmy do domu.Niall postanowił zostać u mnie.Odłozyłam misia na fotel i poszłam do kuchni zrobić coś do jedzenia.Otworzyłam lodówkę i zauważyłam, że mam dwa piwa.Wyjęłam je i pozostałe składniki.Zrobiłam szybkie kanapki i zaniosłam to wszystko do salonu.
-Nie musiałaś nic robić
*Oczami Nikki*
Na lotnisku czekała już na mnie taksówka.Po piętnastu minutaxh byłam już pod domem.Ian nie wiedział że dzisiaj wracam.Chciałam zrobić mu niespodziankę.Otworzyłam drzwi i zobaczyłam Ian's znowu z tą dziewczyną.Całowali się zbyt namkętnie.Po policzku spłynęła mi łza.
-Idiota!
Krzyknęłam i wybiegłam z mieszkania.Pobiegłam w stronę jakiegoś psrku i wyciągnęłam telefon.
"Wika...on znowu mi to zrobił.Pomóż mi..."
"Masz pieniądze na bilet?Jesli nie to wynajmij jakiś pokój w hotelu a za dwa dni przylece"
"Dziękuje ci"
Gdy już się troszkę uspokoiłaam poszłam do hotelu wynająć najtańszy pokój bo nie miałam zbyt dużo pieniędzy.Rzuciłam się na łóżko i rozmyślałam.Nagle poczułam wibrację swego telefonu. 'Zayn'.
-Cześć Zayn-mówiłam cała zapłakana
-Płakałaś?
-Płacze...
-Co się stało?
-Ian...on znowu
-Nie mów dalej...
-chce żebyś tu teraz ze mną był.Chce cie teraz przytulić
-Już niedługo będziesz mogła.
-Dziękuję
Powoli zamykałam oczy aż zasnęłam.
*Oczami Wiki*
Siedziałam z Niall'em w salonie i ogladałm film gdy nagle dostałam sms'a.Wyciagnęłam telefon i go odczytałam.
"Jeszcze raz zobaczę cię z tym kolesiem to zobaczysz co ci zrobię"
Wiedziałam kto to był.
"Będe się spotykała z kim będe chciała.Nie będziesz mi mówić co mam robić"
"Ciekawe czy będziesz taka jak się niedługo spotkamy"
"Co uderzysz mnie?Już się przyzwyczaiłam"
"Zrobię coś gorszego"
-Zostaniesz ze mną na noc?Tak wiem głupie pytanie
-Jasne.Coś się stało?
-Tak-już więcej się nie odzywał
Ciągle miałam w myślach Dominika.Już wiem o co mu chodziło z tym gorszego.Nie mogę tu dłużej zostać.Jutro pojade do Nicole.Jeszcze chwilę oglądałam i zasnęłam na kolanach Niall'a.Obudziłam się po 11.Wstałam z kanapy i powędrowałam do kuchni.Niall'a nie było.Zaczęąłm coś przygotowywać na półprzytomnie.Nagle ktoś położył ręke na moim ramieniu.Pisnęłam ze strachu.
-Spokojnie-powiedział Niall
-Musisz mnie straszyć?-zapytałam podpierając sie o blat
-Nie
-Chcesz coś jeść?
-Nie ja już muszę iść
-Niall..ja dzisiaj wyjeżdżam
-Czemu?Gdzie?-odwrócił się w moją stronę
-Jadę do Nicole
-Na długo?
-Nie wiem
-To zostane jeszcze chwilę-zaśmiałam się cicho i wróciłam do kuchni
Zrobiłam tylko dla siebie płatki ponieważ Niall nie chciał.Gdy zjadłam poszłam pod prysznic a potem ubrałam się tak.Związałam włosy w luźnego koka i spakowałam pare rzeczy do torby.Niall ciągle mi się przyglądał.Wzięłam laptopa i zaczęłam szukać jak najszybszych biletów do Paryża.Zarezerwowałam bilet na samolot, który odlatuje za dwie godziny.Posiedziałam jeszcze chwilę z Niall'em a potem on postanowił mnie odwieść.Po pół godzinnym staniu w korku w końcu dotarliśmy na lotnisko.Pożegnałam się z nim i po chwli byłam już w samolocie.Dostałam sms'a.
"Za 5 minut będe u ciebie"
"Szkoda, że mnie tam nie będzie"
"Jak cie tam nie będzie to cię znajde.Nigdy przede mną nie uciekniesz"
"Ciekawe"
Śmiać mi sie z niego chciało.Wyłączyłam telefon i zaczęłam przyglądać się w okno.Nagle ktoś koło mnie usiadł.Odwróciłam głowę i zauważyłam przystojnego chłopaka.
-Cześć jestem Dan
-Wika-uśmiechnełam sie
Reszte lotu przegadaliśmy.
*Oczami Niall'a*
Opierałem się własnie o ściane domu gdy nagle zobaczyłem Dominika.Usmiechnąłem się sam do siebie i patrzałem jak ten dureń dobija się do drzwi.
-Nie znajdziesz jej-krzyknąłem
-Myślisz, że pozwole jej być z tobą?-podszedł do mnie
-Jak sama ci wczoraj napisała nie będziesz jej mówić co ma robić i z kim
-Gdzie ją ukryłeś?Hmm może jest u ciebie?
-Nie ma jej.Nie powiem ci gdzie jest.Nie jestem taki głupi.Myślisz, ze nie wiem co jej chciałes zrobić.
-Co chciałem zrobić?
-Zgwałcic durniu.Jak ją dotkniesz to zaufunduje ci takie tortury, że nigdy z tego nie wyjdziesz lub w ogóle nie przeżyjesz-widziałem po jego oczach, że sie przestraszył-Zrozumiano?
-Tak
-Mam nadzieje a teraz wypierdalaj stąd-odwrócił się, wszedł spowrotem do auta i odjechał z piskiem
*Oczami Nicole*
Obudziłam się po 12.Zsunełam sie z łóżka i poszłam do łazienki się odświeżyć.Zmyłam stary rozmazany makijaż .Wyciągnęłam z torby potrzebne rzeczy I zrobiłam nowy.Nadal chciało mi się płakać ale jakoś się powstrzymywałam.Zeszłam na dół Aby się wymeldować.Przypomniało mi się że kupiłam Wice mieszkanie.Wzięłam walizki i ruszyłam ku domu.Na szczęście miałam kluczyki więc bez problemu otwarłam drzwi.Rzuciłam się na kanapę i "rozpaczałam".
*Oczami Wiktori*
Wymienilam sie numerami z Dan'em i pojechałam do hotelu gdzie jest Nicole.Po drodze do niej zadzwoniłam.Weszłam do środka i szybko odnalazłam swój pokój.Drzwi odziwo były otwarte.Weszłam do środka i zobaczyłam Nicole.
-Już jestem-powiedziałam sidając koło niej
-Co tak szybko?
-Musiałam dzisiaj bo Dominik
-I tak dobrze.A wiesz, że dzisiaj wieczorem wracamy?
-Czemu tak szybko?
-Bo chcemu już wracać ale jak chcesz możesz tu zostać
-Nie, pojade z tobą tylko teraz musze się przespać
-Ok.To ja pójde się gdzieś przejść-kiwnęłam głową i położyłam się na łóżko
Byłam zmęczona ta podróżą ale nie mogłam zasnąć.Posżłam do łazienki i przemyłam twarz zimną wodą.
*wieczorem*
Siedzimy w samolocie i czekamhy na wylot.Nicole zadzwoniła do Zayn'a i poprosiła, żeby przyjechal po nas.Oparłam głowe o szybę i przyglądałam się ludziom.
-Coś się stało?-zapytała Nicole
-Nie tylko troche się boje Dominika
-Niall cię ochroni-nabijała się ze mnie
-Nikki!-dżgnęlam ja w brzuch
-Dobra, spokojnie
Reszte lotu siedziałyśmy cicho.Nicole słuchała muzyki a ja sobie nuciłam coś pod nosem.Po około godzinie byliśmy już w samochodzie Zayn'a.Spokojnie dojechaliśmy do domu.
-Umm Wika mogę iśc na chwilę do Zayn'a?
-Czemu ty się mnie pytasz?
-No nie wiem-zaśmiała się-To zaraz przyjdę
-Mhm
Weszłam do domu i poszłam do góry.Otworzyłam drzwi od pokoju i rzuciałm torbę w kąt.Zobaczyłam w oknie, że w pokoju Niall'a siedzi Rose.Zdziwiłam się.Niall chodził po pokoju jakby był zdenerowowany.W którymś momencie dziewczyna do niego podeszła i go...pocałowała?Przecież sama mi mówiła, że z nim zerwała.Zachciało mi sie płakać.Ale Niall nie jest moim chlopakiem to dlaczego czuje sie jakbym była zdradzona?Niall stał jak wryty i nie wiedział co ma robić.Zasłoniłam okno i usłyszałam dzwonek mojego telefonu.Szybko odebrałam.
-Halo?
-Dobry wieczór czy rozmawiam z Wiktorią (nazwisko).
-Tak a o co chodzi?
-Przepraszam, że tak późno dzwonie ale mam dla Pani propozycje
-Nic nie szkodzi.Co to za propozycja?
-Słuchaliśmy Pani piosenek i chcielibysmy zacząć z Panią pracować
-Przepraszam ale ja już nie śpiewam-zaśmiałam się
-Szkoda ale jakby Pani chciała coś zaśpiewać to prosze przyjść pod ten adres (tutaj podał adres)
-Może skorzystam dowidzenia
-Dowidzenia-rzuciałm telefon na łóżko i poszłam się przebrać
Postanowiłam zrobić sobie maraton filmowy.Przebrałam się w takie rzeczy i zeszłam na dół.Gorąca czekolada do tego coś słodkiego i zasiadłam przed telewizorem.Pół godziny później usłyszałam jak ktos otwiera drzwi i śmiechy.Niall.Nie mam ochoty z nim siedzieć.Po chwli do salonu weszła Nicole, Zayn i Niall.
-Możemy się dosiąśc?-zapytał Zayn
-Jak chcecie-odpowiedziałam
-Ide zrobić coś do jedzenia-oznajmiła Nicole
-Ide z tobą
Weszłam do kuchni i usiadlam na blacie.
-Po co przyprowadziłaś tu Niall'a?-zapytałam jak najciszej mogałam
-Sam chciał przyjść.A co już go nie lubisz?
-Lubię, tylko sie pytam
Nicole zrobiła kanapki i wróciliśmy do salonu.Usiadłam na końcu kanapy i próbowałam oglądać telewizje ale ciąglę myślałam o tym co przed chwilą zobaczyłam.
-Wika skąd masz misia?
-Od Niall'a-odpowiedziałam patrząc sie w telewizor
Oglądneliśmy jeszcze ze 3 filmy.Po 2 Nicole z Zayn'em juz spali tylko my nie spaliśmy.Czułam się dziwnie bo w każdej chwili Niall mógł cos zrobić.Wstałam z kanapy i poszłam do kuchni sie napić.Nalałam do szklanki wody i szybko to wypiłam.Nagle poczułam jak ktoś mnie łapie w pasie i sadza na balcie.
-Co ty robisz?-zapytałam zdziwiona
-Nie lubisz już mojej obecności?-zapytał spokojnie patrząc mi prosto w oczy
-Nic takiego nie powiedziałam
-Ale widzę, że coś ci dzisiaj nie pasuje
-No bo mi nie pasuje a teraz mnie puść-próbowałam zejść ale Niall wziął moje nogi i oplótł je o swoje przy tym przysuwając mnie do siebie-Idż do Rose
-To o to chodzi.Jesteś zazdrosna
-Nie jestem.Nawet nie jestesmy parą więc czemu mam być zadzrosna
-Jak widziałaś to nie ja ją pocałowałem tylko ona mnie a zresztą ona jest głupia i pusta.Leci tylko na kase
-Mhm-mruknęłam -Mogę iść?
-Nie
-Czemu?
-Bo lubie trzymać cię za nogi i lubie jak jesteś blisko mnie
-Ale mi sie spać chce-marudziłam tylko po to, żeby mnie puścił
-Zaniose cię
-Niall-on się tylko uśmiechnął i mnie puścił
Zeszłam z blatu i poprawiłam koszulke.Wróciłam do salonu i położyłam się na kanapie.Nawet nie wiedziałam kiedy zasnęłam.Obudziłam się po 12.Czułam, że jakaś silna ręke mnie obejmuje.Otworzyłam powieki i rozejrzałam sie po pokoju.Jestem ciekawa jak znalazlam się w swoim pokoju.Obróciłam głowę i zobaczyłam blondyna.Pewnie to on mnie tutaj wczoraj przyniósł.Próbowałam wstać ale gdy tylko się podniosłam chłopak wzmocnił uścisk.Leżałam jeszcze 10 minut ale już mi się zaczęło nudzić i zaczęłam ciągnąć Niall'a za włosy.On nawet na to nie reagował.Zaczęłam się wiercić.W końcu Niall przewrócił się drugą stronę.Wyszłam szybko z łóżka i stanęłam koło szafy.
-Aż tak bardzo ci się nudziło, że musiałaś się wiercić?-poczułam jego oddech na swojej szyi i jednocześnie podskoczyłam do góry
-Kurde Niall musisz mnie tak straszyć?-odwróciłam się do niego twarzą w twarz
-Nie-zaczął się przysuwać a ja oddalać.W końcu wpadłam na szafę
-Ide się ubrać-wyszczerzyłam się do niego i przeszłam pod jego ręką
Weszłam do łazienki i tam akurat miałam jakieś czyste rzeczy.Szybko wykonałam poranną toalete i wyszłam z pomiszczenia.
-Piszesz pamiętnik?-zapytał machając jakimś zeszytem
-Niall oddaj to
-Nie mogę sobie poczytać?
-Nie to moje prywatne rzeczy
-Co się mówi?
-Proszee-zrobiłam przy tym słodką minke
-Masz-podał mi zeszyt
Uderzyłam go lekko nim w głowę i schowałam do szafki na kluczyk.
-Czemu musisz być taka trudna?-uśmiechnęłam się pod nosem i zeszłam na dół.
-----------
Hej.Jaki długi ten rozdział.Troche się rozpisałyśmy.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz