Rozdział 10
*Oczami Wiki na drugi dzień*
Zastanawiałam się czy n. Nie iść dziziaj pod ten adres co ostatnio facet mi podał.Może najpierw do niego zadzwonię.Znalazłam numer i po chwili już wszystko wiedziałam.Sa jeszcze trzy dziewczyny i tamci ludzi się zatsawiają czy nie połączyć nas w zespół.W sumie to nawet dobry pomysł.Ubrałam się w to.Zrobiłąm mocne kreski i zeszłam na dół.Ugryzłam kawałek jabłka i wyszłam z domu.
*2 godziny póżniej*
Już wszystko omówione.Jutro znowu mam tu przyjść i zaczniemy coś pisać.Wybrałam numer Nicole i chciałam jej o tym wszystkim powiedzieć ale nie odbierała.Nagle odwrociłąm głowę w ciemną uliczkę i zauważyąłm Niall'a i jakiś chłopaków, którzy biją już prawie nie przytomnego starszego pana.Usłyszałam jak Niall każe mocniej go bić.Miałam ochote tearz tam podejść i cos mu powiedzieć ale się powstrzymałam.Nagle Niall mnie zauwazył.Pokręciąłm do niego głową i ruszyłam szybkim krokiem przed siebie.Poczułam jak mnie łapie za ramię i odwraca w swoją stronę.
-Zostaw-odepchnęłam go od siebie i akurat zatrzymalam taksówke
Wsiadłam do niej i ruszyłam do domu.
*Oczami Niall'a*
Kurde musiała to widzieć.Ja musze mieć takiego pecha.Walnąłem pięścią w ściane budynku.
-Stary co jest?-usłyszałem głos swojego kolegi
-Nic
-Co to za laska?Ładna
-Zajęta przez ze mnie ale ciągle coś robie złego i tak ją trace
-Znajdziesz inną
-Nie chce innej-ruszyłem w strone domu
*Oczami Wiki*
Siedziałam w swoim pokoju i się bujałam na łóżku.To pomagało mi sie uspokoić.Pewnie teraz wyglądałam jak bym była chora.Usłyszałam pukanie do drzwi.Powiedziałam ciche prosze a w drzwiach pojawił się Niall.
-Czego chcesz?
-Przeprosić za to co widziałaś
-To chyba nie mnie powinienes przepraszać tylko tego faceta.On wam coś zrobił czy tylko do głowy wpadł wam pomysł "Choć pobijemy tego facia.Będzie fajnie"?
-Nie wpadł nam do głowy taki pomysł ale ten facet i tak nam nic nie zrobił-powiedział po chwili ciszy bez żadnych emocji
-Pomyślałeś chociaż co pomyśli sobie jego rodzina?
-A co ty się tak nim przejmujesz?- wstałam z łóżka
-Bo kiedy to zobaczyłam od razu przypomniał mi się dzień, w którym to JA zostałam tak skopana i na dodatek zgwałcona!-krzyknęlam do niego.Nie powinnam tego mówić.Weszłam do łazienki ze łzami w oczach i zjechałam po drzwiach
-Co tu się dzieje?-usłyszałam głos Nicole z mojego pokoju
-Nic-odpowiedział cicho Niall i słyszałam jak wychodzi z pomieszczenia
Wstałam z podłogi i podeszłam do lustra.Zmyłam ten rozmazany makijaż i wróciłam do pokoju.Teraz już wszyscy wiedzą dlaczego nie chaiłam tego robić z Niall'em lub nie chciałam, żeby mnie Dominik dotykał.Schowałam twarz w dłoniach i do mojej głowy wpadały różne głupie pomysły.Wstałam z łóżka i zbiegłam na dół.Powiedziałam Nicole, że ide się przejść.Wyszłam z domu i natrafiłam na Hazze.
-Hej-powiedziałm do mnie ukazując swoje dołeczki
-Hej
-Gdzie idziesz?
-Przejść się
-Hmm mogę iść z tobą?-kiwnęłam głową i ruszyliśmy w stronę plaży.
-Chodż zrobimy sobie zdjęcie-Harry pociągnął mnie za ręke.Wyciągnal swój telefon i zrobił zdjęcie.Wyglądało ono tak.
-Mogę je wrzucić na instagrama?-zapytał
-Jak chcesz
-Wrzucone-powiedział po chwili
*Oczami Nicole*
Byłam wczoraj z Damian'em na spacerze.Było cudownie.Przyznam się że się z nim całowałam.Sprawiał że zapominałam o wszystkich probldmach.Można powiedzieć że jesteśmy razem.Chciałam powiedzieć o nas innym ale nie wiem dlaczego się boje.Musze to powiedzieć,może nawet dzisiaj.
*Dwie godziny później*
Siedziałam z Damian'em w domu i czekaliśmy na Wikę.Po dwódziest minutaxh wróciła do domu z Harry'm.
-Hej Nikki!A to kto?
Złapałam Damian'a za rękę i wszystko powiedziałam.
-To jest Damian...mój chłopak
-Nie za szybko?Ale i tak się cieszę-Wika podeszła do mnie i się uśmkechnęła.
-Ciesze się że jesteś szczęśliwa.Wybaczcie ale musze iść.Pa
-Pa!
Usiedliśmy na kanapie i Damian opowiedział o sobie Wice.Jej mina pokazywala zadowolenke.
*Oczami Zayn'a*
-Ej Harry gdzie byłeś?
-Z Wiką na plaży a potem u Nikki,a tak w ogóle to co cie to obchodzi?
-Co u niej słychać?
-Pff...teraz się nią interesujesz!
-A co nie moge?
-Z Perrie się pokłóciłeś że teraz przejmujesz się Nicole?
-To już normalnie nie moge sie o nic zapytać!
-Spadaj!
Harry wbiegł d swojego pokoju a poszedłem pomalować.Nicole akurat była w swoim pokoju.Sięgnąłem po blok i marker.
"Jak się czujesz?"
Spojrzała na kartkę i wstała.Gwałtownie zasłoniła okno i dalej nie wiem co się z nią działo.
*Oczami Nicole*
Po tym co mi zrobił jeszcze sie mnie pyta co u mnie.Żenada.Damian poszedł pare chwil temy a Wika chyba jest u siebie w pokoju.Usłyszałam dzwonek do drzsi.Zbiegłam na dół i ogworzyła.W drzwiach stał Liam z chipsami,Lou z butelkamk piwa a Harry z filmami.
-Ehm cześć?
-Siemka możemy wejść?
-Jasne
-Wybieraj film mała-powiedział Harry
-Nje jestem mała głupku!
Wybrałam jakiś horror i usiadłam pomiędzy Liam'em a Harry'm.Położyłam swoje nogi na kolana Liam'a a głowe położyłam na ramie Harre'go.Film nie był tak straszny ale Loy co chwilę śmiał się z byle jakiej sceny tak głośno że nie potrafiłam oglądać so końca.Ta wiem to dziwne że koleś śmieje się z horroru.O trzeciej zasneliśmy na swoich miejscach.
*Oczami Niall'a*
Gdy dowiedziałem się od Wiktorii, że została zgwałcona miałem ochotę ją przytulić ale ona poszłam do łazienki.Gdybym tylko teraz wiedział kto to jej zrobił od razu bym zabił.Tak, jestem zdolny do zabicia człowieka.Przeglądałam insta gdy nagle zobaczyłąm jej zdjęcie i Harrego.Jeszcze z dzisiaj.Byłam trochę zły bo przeciez jak od niej wychodziłem to pewnie płakała a potem poszłam do Harrego.Zpaukałem do jego pokoju.Gdy otrzymałem sgode na wejście wparowałem do środka.
-Jak było dzisiaj na spacerku z Wiką?
-O co ci chodzi?
-Pytam czy fajnie bylo?
-Słuchaj nie mam zamiaru się do niej przyczepiać.Ona wyszła z domu i trafila na mnie więc poszliśmy na spacer.Ogarnij się.Jestes od niej uzależniony i do tego jeszcze zazdrosny.-to co mówił Harry było prawdą.Za dużo o niej myśle
-Sorki-wyszełem z jego pokoju i poszedłem sie przejść.
*oczami Wiktorii*
Byłam dalej zła.W sumie to za co ja jestem zła?Może tylko za to, że Niall kazał pobić tego faceta.Ostatnio spałam ciągle w jego koszulce.Wyjęlam ją z torby i przebrałam się.Sięgała mi do połowy ud więc spokonie zeszłam na dół.Zrobiłam sobie herbatę i wróciłam do góry.Ciągle w glowie miałam ten gwalt.Pamiętam, że to było po imprezie.Nie byłam napita.Szłam ciemnymi uliczkami na skórty do domu.Ciągle słyszłam, że ktoś za mną szedł.W którymś momencie się odwróciłam i zauwazyąłm dwócz napakowanych kolesi.Przyspieszyłam krok a potem to już się domyślcie.Wypiłam herbate i wzięlam się za czytanie jakiegoś romansu.Wyjelam piewrszą lepsza ksiązke i zaczelam czytać.Oczywiście nie obyło się bez uronienia łezki podczas czytania.Gdzieś o 2 poszłam spać bo już mnie oczy bolały.
Obudziłam się i przetarłam oczy.Nagle ktos zapukał do mojego pokoju.Wstałam z łóżka i podesżłam do drzwi.Otworzyłam je i zobaczyłam Niall'a.Spojrzał się na moją.Teraz już moją koszulke i do mnie podszedł.Mocno mnie przytulił.Mogłabym tak stać cały czas.Te jego perfumy.Zamknęlam oczy i zaciągnęłam się zapachem.
-Przepraszam-powiedział w moją szyje
Mocniej się w niego wtuliłam.Nie wiedziałam co mam teraz powiedzieć.Siedziałam cicho.
-Skąd masz moją koszulke?-zapytał dalej trzymając mnie w ramionach
-Dałeś mi ją-w sumie to mi ja dał ale nie na zawsze.
-Tak?Kiedy?
-W sobote po imprezie
-Już wiem dlaczego nie pamiętam-zaśmiałam się-Spałaś w niej?
-Mhm-odsunąl sie ode mnie
-Kto ci to zrobił?-kurde malinka
-Za dużo pytań dzisiaj zadajesz
-Odpowiedz-powiedział gorźnie
-Ten, który mi to zrobił powinien wiedzieć a nie teraz sie pyta
-Ja?-zapytał po chwili ciszy
-Nie ja
-Co się jeszcze wydarzyło w sobote?
-Niall!-rzuciłam w niego poduszką
-Dobra już dzisiaj o nic nie pytam-oznajmil zamykając drzwi-Widziałem wczoraj..jak czytałaś ksiązke..i jednocześnie płakałaś..
-Nie płakałam-przerwałam mu
-Jasne
-Ksiązka była smutna
-Nie musiałaś takiej czytać
-Ale chciałam-wróciłam pod kołdre a Niall usiadł na fotelu-A teraz pozwól mi jeszcze pospać
-Nie, idziemy
-Gdzie?-zapytałam
-Gdzieś
-Ugh mam nadzieje, że to nie będzie tak samo jak wesołe miasteczko
On tylko się zasmiał.Chwile to potrwalo za nim wstałam z łóżka.
-Pasuje ci ta koszulka
-Już przestań-wyjełam z szafy ubrania
*Oczami Nikki*
Obudziłam się po 11.Leżałam na nogach Liam'a a Louis na ziemi.Moja głowa była na Kolanach Harre'go.
-Ej chłopcy wstańcie
-Dlaczego?-spytał zaspany Liam
-Coś cicho jest
Podnieśliśmy wszyscy głowy do góry i wstaliśmt.
-To co Nicole szykujesz na śniadanko?-spytał Liam obejmując mnie
-Ja sobie robie naleśniki a wy sobie sami róbcie-powiedziałam rozbawiona
-Zlobis mi tes?-powiedział ze słodką minką Liam
-Ale jak mi pomożesz
-Ok
Ruszyłam z Liam'em do kuchni i zrobiliśmy sobje naleśniki.Ysiedliśpy pezy stole i zaczęliśmy wszamać.Dosiedli się do nas Harry i Lou i zaczęli nam wyrzerać naleśniki.
-ej to było dla nas!
-No właśnie dla mnie i dla ciebie-powiedział rozbawiony Harry
-A ja?-spytał Lou
-Harry nie zapominaj że ona ma chłopaka-powiedział z uśmiechem Liam
-Liam skąd wiesz?Przecież ci nir mówiłam-powiedziałam
-Ale Damian mi mówił
-Skąd go znasz?
-To mój stary kumpel
-aha ok
Jedliśmy do końca i niestety później Louis zaczął wojnę na mąkę i właśnke dlatego musieliśmy odkurzać całe mieszkanie.
*Oczami Wiki*
-Moge się zapytać jak tu wszedłeś?-zapytałam wychodząc z łazienki przebrana w to
-Normalnie.Drzwi były otwrte.Ktoś mógł się do was włamać-jak zakończyl ostanie zdanie pokiwał grożąco palcem a ja się zaśmiałam
-No własnie ty się włamałeś
-Oj cicho
Zeszliśmy na dół i zauważyłam chłopaków i Nicole.Chciało mi się śmiać kiedy zobaczyłam Louis'a.
-Głodna jestem
-Ja też
-Ty jesteś cały czas
Zrobiłam dla nas płatki i szybko zjedliśmy.Wyszliśmy na dwór i skierowaliśmy się do garażu chłopaków.
-Musimy jechać?Przecież możemy się przejść-zaczełam marudzić
-Jak chcesz tylko to trochę daleko
-To co
*jakiś czasz później*
-Nogi mnie bolą
-Sama mówiłaś, że chcesz się przejść
-Ale nie wiedziałam, że to naprawde tak daleko
-To chodż-obniżył się i dał mi do zrozumienia, że mam wejść na brana
-Połamiesz się jak na ciebie usiąde
-Nie przesadzaj
-Okej-weszłam mu na barana a on wcale się nie zachwiał
-Jesteś lekka
Po około 10 mintach doszliśmy nad jakieś jeziorko.Słońce świecilo i bylo strasznie gorąco.Niall zrzucił mnie z ramion i usiadł na pomoście.Usiadłam koło niego i odchyliłam głowe do tyłu zamykająć oczy.Czułąm jak delikatny i ciepły wiatr rozwiewa moje włosy.
-Podoba ci się tu?
-Mhm
-Przyjeżdzam tu jak mam zły dzień
Po jakiś trzech godzinach spędzonych tutaj postanowiliśmy wracać.Wstałam z pomostu i podeszłam do wody.Zamoczyłam ręke i od razu poczuałm na sobie chłodną wode.Zabije go.Popchnąl mnie do wody.Wynurzyłam się i spojrzałam się na niego.Śmiał się.Wyszłam z wody i podeszłam do niego.Mokrym ciałem go przytuliłam.
-Naprawde cię kiedyś zabije-powiedziałm w jego tors-Za to niesieś mnie z tąd do domu cały czas na barana
-Okej-odsunęłam go od siebie
Zrobił to samo co wcześniej żebym na niego weszła a ja go popchnęłam i teraz sam wpadł do wody.
-Będziemy się tak wrzucac do wody?-zapytał wychodząc z niej
-Ty pierwszy mnie wrzucileś
Wróciliśmy do domu jeszcze trochę mokrzy.Chłopacy i Nicole dziwnie sie na nas patrzyli.Weszliśmy do mojego pokoju a ja zaczęłam szukać czegoś na przebranie.Odwróciłam się w stronę szafy i nagle poczułam chłodne ręce blondyna na swojej talii.
-Zabieraj te ręce-zdjęłam je ze swojego ciała a on tylko cicho zajęczał z niezadowolenia
Wyjęlam z szafy taki sweter i poszłam się przebrać.Gdy wyszłam z łazienki Niall stał i się patrzał w okno.
-Coś się stało?-zapytałam podchodząć koło niego
-Nie, tylko się nad czymś zastanawiam
-Nad czym?
-Czy nie odejść z gangu-powiedział to po kilku minutach
-Nie wiem to już twoja decyzja-powiedziałam przeczesują swoje włosy do tyłu
Zeszliśmy na dół.Już chłopaków nie było.Postanowiliśmy z Niall'em zrobić obiad.Nie mileiśmy nic ciekawego dlatego postawilismy na zapiekanki.Po godzinie już byliśmy po jedzeniu.Niall poszedł do siebie a ja położyąłm się na kanape i zmęczona dzisiejszym dniem zasnęłam.
*Oczami Nicole*
Wyszłam z chłopakami z domu i myśleliśmy co dalej robić.
-To co może idziemy do nas?-spytał Harry
-Harry!-powiedział lekko wkurzony Liam
-Nic się nie stało...może idziemy do kawiarni?
-Jasne chodźmy
Ruszyliśmy całą paczką do kawiarni.Oczywiście nie zabrakło głupich pomysłów Louis'a.
Usiedliśmy przy jednym z stolików i zastanawialiśmy się nad tym co zamówimy.
-To co zamawiamy?
-Ja to co zwykle,ciasto cytrynowe i sok
-To my weźniemy to samo...
-No ok
Zamówiliśmy swoje zamówienia i spokojnie je jedliśmy.Do kawiarni wszedł Damian.
-Hej skarbie-podszedł do mnie i ucałował.
-Cześć...co tu robisz?
-A tak wpadłem
-Nicole to my już pójdziemy
-Dlaczego?
-przypomniało nam się że ehm że się umówiliśmy
-Oj szkoda...to papa
Damian dosiadł się do mnie i rozmawialiśmy trochę.
-Kochanie ja już ide,Wika na mnie czeka-ucałowałam chłopaka i wyszłam z kawiarni
*Oczami Wiktorii*
Obudziło mnie mocne pukanie do drzwi.Zwlekłam się z kanapy i poszłam otworzyć.W drzwiach stnął Dominik.Chcialam syzbko zamknąć drzwi ale zanim sie obejrzałam on już był w środku.
-Czego chcesz?
-Ciebie-podszedł do mnie i zacząl całować
Położyłam ręce na jego umięśnionym troise i mocno go odepchnęłam.Dominik wpadł na ścianę.Wkurzył się.Podszedł do mnie i mnie uderzył.Upadłam na podłogę i przyłożyłąm ręke do krwawiącego miejsca.
-Następnym razem masz robić to co ja chcem-wyszedł z domu zatrzaskując drzwi
Będe silna i nie będe płakać.Podnisłam się z podłogi i usłyszałam dzwonek mojego telefonu.Rusyzłam na góre i szybko odebrałam.
-Halo?
-Dzień dobry.Przyjdzie dzisiaj Pani?
-Przepraszam ale nie mogę
-Dobrze to najwyżej jutro o 10
-Okej dowidzenia-rozłączyłąm się i ubrałam na siebie czarne shorty
Poszłam do łazienki i przemyłam twarz wodą.Usiadłam na łóżku i wpatrywałam się w swoje ręce.Usłysząłm, że ktoś wchodzi do domu.Położyłam się i zakryłam twarz poduszką.Ktoś zaczął pukac do pokoju.
-Wejść-powiedziałam prawie płacząc
-Przynioslem ci cia...co się stało?-zapytał blondyn siadając koło mnie a ja dalej miałam twarz w poduszce
-Nic
-Wiktoria co się stało?-zapytał i zaczął jeżdzić ręką po moich plecach
-Nic, zostaw mnie-przekręciłam się w inną strone
-Nie zostawie cie.Mów co sie stało
-Nie powiem
-Nie zachowuj się jak małe dziecko
-Co mi zrobisz jak będe się tak zachwowywać?
-Nie zmieniaj tematu-warknął aż mnie dreszcz przeszedł-Przepraszam
-Do...minik tu był-wydusiłam to z siebie ale jeszcze o jedym nie powiedziałam
-Czego chciał?
-Nie wiem
-Jak to nie wiesz czego chciał?A w ogóle czemu mu otworzyłaś drzw?!-zacząl podnsić głos
-No nie wiem i przestań na mnie krzyczeć!-sama teraz sie wydarłam wstając z łóżka
-Przepraszam-objąl mnie od tyłu
-Zos...-nie dał mi dokończyć bo przekręcił mnie w swoją stronę
-Nie zostawie cię-wtopił wzrok w moje oczy-Zakochalem się w tobie i ty to dobrze wiesz dlatego cię nigdy nie zostawie
Nie wiedziałam co mam powiedzieć dlatego go pocałowałam.Niall
był zdziwiony
Pchnęłam go lekko w stronę łóżka i kazałam mu usiąść.Szybkim ruchem zdjęłam z niego koszulke i wróciłam do całowania.Nagle usłyszałam głos Nicole.Oderwalam się od niego i podałam mu koszulke.Do pokoju weszła Nicole.Chwile pogadałyśmy i wyszła.
-Ja pójde coś przygotować-oznajmiłam i już miałam wychodzić
-Jesteśmy teraz parą?
-Mhm-przegryzłam dolną warge i oparłam sie o ściane
-Lepiej tak nie rób
-Czemu?-znowu to zrobiłam
-Bo nie pozwole ci iść i wrócimy do poprzedncih czynnośći-zaczał wstawać z łóżka
-Okej już idę na dół-odpowiedziałam
Zeszłam po schodach i weszłam do kuchni.Niall po chwili przyszedł.
-Boli cię?-zapytał dotykająć siniaka
Pokiwalam głową a on go delikatnie pocałował.Pare razy jeszcze tak zrobił ale w końcu przyszła Nicole.Postanowiliśmy, że narazie nic nie będziemy mówić.
*Oczami Nikki*
Zajeło mi to troche czasu zanim doszłam do domu.Weszłam do mieszkania i zdjęłam buty.
-Wika!Jesteś w domu?!
-Tak!
Poszłam do pokoju Wiki i otwoezyłam drzwi.Wka stała pod oknem a Niall siedział na łóżku.
-Wika masz ochotę iść ze mną do ki...Wika co to jest!?
Zasłoniła jedną ręką policzek.
-Nic
-Ty jej to zrobiłeś?!-spytałam groźnie Niall'a
-Nicole uwież to nie on
-Ehm w takim razie kto?
-Do...minik...
-Jak?Kiedy?
-Pół godziny temu
-Zapłaci za to...strasznie cie przepraszam Niall że podniosłam głos
-Nic się nie stało
-W takim stanie nie pójdziesz do kina...hmm zrobimy kino domowe...ide do sklepu
-Ok
Wyszłam z mieszkania i zapukałam do drzwi chłopaków.Wiem to było głupie ale chciałam pogadać z chłopakami.Na szczęście otworzył Liam
-Hej...wpadniecie do nas później?Będzie maraton filmowy
-Chętnie
-Ale najpierw chodź ze mną do sklepu
-Ehm musze?
Weszłam do mieszkania,podałam mu jakieś buty i kazałam mu iść ze mną.Naszczęście się zgodził.Kupiliśmy potrzebne rzeczy i wracaliśmy do domu.Po drodze spotkaliśmy Damian'a.
-Hej kochanie...a co ty tak z Liam'em?
-to jest mój najlepszy przyjaciel więc moge się z nim spotkać
-No nie wiem
-Damian o co ci chodzi?
-Nie podoba mi się to że poświęcasz mu więcej czasu
-Damian byliśmy tylko na zakupach-tłumaczył się Liam
-Z nią rozmawiam a nie z tobą
Luam podniusł ręce do góry i odsunął się do tyłu.Zdziwiłam się zachowaniem Damian'a.Podeszłam do niego i splotłam swoje ręce wokół jego szyi.
-Damian...Z Liam'em się przyjaźnimy i nic więcej
-Taa...zadzwonie może później
Zdjął moje ręce i odszedł.
-Nicole...
-On ma rajcę,za dużo czasu poświęcam tobie
Wzięłam do niego zakupy i wróciłam do domu sama.Udałam się do kuchni i usiadłam na blacie.Po kuchni weszła Wika.
-Cześć
-Hej
Więła tylko coś do picia i wróciła do siebie.Zeskoczyłam z blatu u ruszyłam w stronę drzwi.Założyłam buty i wyszłam z mieszkania.
*Oczami Wiktorii*
Nicole była jakaś poddenerwowana.Wróciłam do pokoju i usiadłam na łóżku.Niall siedział na laptopie i cos przeglądał.
-Czego szukasz?-usiadłam koło niego
-Zastanawiam się nad kupnem mieszkania
-Po co ci?Masz tutaj
-Tak ale chciałbym zamieszkać sam lub z tobą-cmoknął mnie w usta
Położyłam głowe na jego ramieniu i tak przeglądaliśmy różne oferty.Zleciało nam tak do wieczora.Potem przyszli chłopcy i zaczeliśmy maraton.Nicole była nieobecna ale narazie nie będe się jej pytać o co chodzi.Zaczęliśmy od komedi a skończyliśmy na horrorach.
-Może pogramy w...rozbieranego pokera?-zapytałam po filmach
-O czym ty myślisz?-zapytał Louis
-No co?
-Okej-powiedział ucieszony Hazz
Nicole się na mnie spojrzała i się do siebie uśmiechnęłyśmy.Chłopacy nie wiedzieli, że jesteśmy dobre w pokera.Po jakiejś godzinie prawie wszyscy chłopacy byli w samych bokserkach oprócz Liam'a.
-Wiedziałaś, że przegramy-oznajmił Harry
-Niee-odpowiedziałam z małym uśmieszkiem
-Przyszła nasza pizza!-krzyknął Harry i pobiegł do drzwi w samych bokserkach
Po chwili przyszedl z wielkim pudełkiem i zacieszem na twarzy.
-Co cię tak śmieszy?-zapytał Niall
-Bo jak otworzyłem drzwi to dziewczyna o mało co nie upuściała tego pudełka
*kilka godzin później*
Siedzieliśmy na kanapie i rozmawialiśmy o różnych głupotach.Moje powieki stwały sie coraz cięższe.
-Zaraz przyjde-wstałam z kanapy i poszlam do łazienki
Przemyłam twarz zimną wodą i wróciłam do nich.
-Jak chcesz spać to idż-szepnął mi na ucho Niall
Pokręciłam przecząco głową i dalej słuchałam ich rozmowy.Louis opowiadała o swoim dziecinstwie
*rano*
Obudziłam sie po 8.Dosyć szybko.Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że jestem w salonie.Podniosąłm się do góry.Leżałam na kolanach Niall'a.Zeszłam z kanapy i poszłam do góry.Musze sie przygotować bo ide dzisiaj do studia.Wyjełam z szafy rzeczy i przebrałam się w to.Zrobiłam mocny makijaż i zeszłam na dół.Tylko Niall i Lou zostali.Niall miał lekko otworzone usta.Miałam ochote go obudzić ale sie powstrzymałam.Weszłam do kuchni, zaparzyłam kawe i zrobiłam kanapki dla wszystkich.Gdy jadłam ktoś położył ręce na moich ramionach.Wzdrgnęlam się.
-Wszystkiego sie boisz-anielski głos szepnąl do mojego ucha xD
-Taka już jestem-dałam mu buziaka w policzek
-Dawno wstałaś?
-Przed chwilą
-Co dzisiaj robimy?
-Ja jade.Musze coś załatwić
-Co?
-Niespodzianka
-Nie lubie niespodzianek
-Trudno
-Zawieść cię?
-Nie przejde się.To jest niedaleko-Niall ciągle wyglądał na nie przekonanego-No dobra
Uśmiechnąl się i podebral mi jedną kanapkę.Po jakiś 20 minutach byliśmy pod studiem.Pożegnałam się z Niall'em i weszłam do środka.Była już tam Perrie i Jesy.Usiadłyśmy do stolika i zaczelyśmy rozmawiać.Od początku gdy zobaczyłam Perrie wiedziałm, że nie będzie łatwo mi z nią pracować.
*4 godziny później*
Byłam już trochę zmęczona ale udalo nam się dużo zrobić.Jestem w zespole.Little Mix i już nagrałyśmy pierwszy cover.Mam go nagarnego więć później pokaże wszystkim.Pożegnałam się z dziewczynami i wróciłam na pieszo do domu.Nikogo nie było.Rzuciłam torbę w kąt i weszłam do kuchni.Napiłam się wody, wyjęłam płytae z torby i poszłam do chloapków.Wesżłam bez pukania i udałam się do pokoju Niall'a.Otworzyłam drzwi i zauważyłam, że Niall słucha muzyki.Weszłam po cichu i usiadłam na krawędzi łóżka.Poklepałam go po plecach.Gwałtownie odwrócił głowę.
-Co tak długo?Nudziło mi się
-Tak wyszło ale patrz co mam
-Co to?
-Daj laptopa to zobaczysz-zwlekł się z łóżka i podał mi laptopa
Usiadł koło mnie a po chwili słuchaliśmy tego.
-To jest Perrie?
-Niestety tak
-Ty należysz do zespołu?
-Od dzisiaj tak
-To to jest ta niesopdzianka?-pokiwałam głową
-Gratuluje-uścisnął mnie i pocałował.
*Oczami Nikki*
Obudziłam się o 9 w swoim pokoju.Na brzegu łóżka leżał Liam,Harry na ziemu a Lou...niegdzie go nie ma.Zwlekłam się z łóżka i przebrałam.Zbiegłam na dół do kuchni i zobaczyłam Lou.
-Hej podła dziewczynko który udawała że nke umnie grać w pokera i zmusiła mnie abym się rozebrał
-Hej gościu z fajną klatą
-Aż tak lubisz moją klatę?-Podszedł bliżej mnie
-Mam chłopaka jak wiesz więc dwa metry ode mnie-delikatnie się zaśmiałam.
-Może i masz ale ty nic o nim nie wiesz
-Czyli?
-Nie ważne...
-Prosze powiedz
Spojrzał mi w oczy a ja się lekko zaśmiałam
-Nigdy ci nie powiem
Odsunął się i wrócił do gotowania.Wróciłam do pokoju i wsiadłam na łóżku.
-Ehm Liam?
-Tak?
-Przed chwilką rozmawiałam z Loy i powiedział że ja nic nke wiem o Damjan'ie o c mu chodziło?
-Ehm
*Oczami Wiktorii*
-Śpiewasz ładniej ode mnie
-Przestań
-No co?Naprawde ładnie śpiewasz
-Dobra co robimy
-Do 20 jestem cały twój ale potem musze iść
-Gdzie?
-Nie moge powiedzieć
-Jak nie to nie.Zagraj coś-powiedziałam wskazując na gitare
-Okej-wziął gitare
(Niall zaspiewał to )
-I kto to lepiej śpiewa?
-Ty
-Dobra koniec
Podnisołam głowę i pocałowałam blondyna a ten mocniej wpił sie w moje usta i przyciągnąl bliżej do siebie.Usiadłam ma na kolanach i splotłam swoje ręce na jego szyi.
*Oczami Nicole*
Byłam wczoraj z Damian'em na spacerze.Było cudownie.Przyznam się że się z nim całowałam.Sprawiał że zapominałam o wszystkich probldmach.Można powiedzieć że jesteśmy razem.Chciałam powiedzieć o nas innym ale nie wiem dlaczego się boje.Musze to powiedzieć,może nawet dzisiaj.
*Dwie godziny później*
Siedziałam z Damian'em w domu i czekaliśmy na Wikę.Po dwódziest minutaxh wróciła do domu z Harry'm.
-Hej Nikki!A to kto?
Złapałam Damian'a za rękę i wszystko powiedziałam.
-To jest Damian...mój chłopak
-Nie za szybko?Ale i tak się cieszę-Wika podeszła do mnie i się uśmkechnęła.
-Ciesze się że jesteś szczęśliwa.Wybaczcie ale musze iść.Pa
-Pa!
Usiedliśmy na kanapie i Damian opowiedział o sobie Wice.Jej mina pokazywala zadowolenke.
*Oczami Zayn'a*
-Ej Harry gdzie byłeś?
-Z Wiką na plaży a potem u Nikki,a tak w ogóle to co cie to obchodzi?
-Co u niej słychać?
-Pff...teraz się nią interesujesz!
-A co nie moge?
-Z Perrie się pokłóciłeś że teraz przejmujesz się Nicole?
-To już normalnie nie moge sie o nic zapytać!
-Spadaj!
Harry wbiegł d swojego pokoju a poszedłem pomalować.Nicole akurat była w swoim pokoju.Sięgnąłem po blok i marker.
"Jak się czujesz?"
Spojrzała na kartkę i wstała.Gwałtownie zasłoniła okno i dalej nie wiem co się z nią działo.
*Oczami Nicole*
Po tym co mi zrobił jeszcze sie mnie pyta co u mnie.Żenada.Damian poszedł pare chwil temy a Wika chyba jest u siebie w pokoju.Usłyszałam dzwonek do drzsi.Zbiegłam na dół i ogworzyła.W drzwiach stał Liam z chipsami,Lou z butelkamk piwa a Harry z filmami.
-Ehm cześć?
-Siemka możemy wejść?
-Jasne
-Wybieraj film mała-powiedział Harry
-Nje jestem mała głupku!
Wybrałam jakiś horror i usiadłam pomiędzy Liam'em a Harry'm.Położyłam swoje nogi na kolana Liam'a a głowe położyłam na ramie Harre'go.Film nie był tak straszny ale Loy co chwilę śmiał się z byle jakiej sceny tak głośno że nie potrafiłam oglądać so końca.Ta wiem to dziwne że koleś śmieje się z horroru.O trzeciej zasneliśmy na swoich miejscach.
*Oczami Niall'a*
Gdy dowiedziałem się od Wiktorii, że została zgwałcona miałem ochotę ją przytulić ale ona poszłam do łazienki.Gdybym tylko teraz wiedział kto to jej zrobił od razu bym zabił.Tak, jestem zdolny do zabicia człowieka.Przeglądałam insta gdy nagle zobaczyłąm jej zdjęcie i Harrego.Jeszcze z dzisiaj.Byłam trochę zły bo przeciez jak od niej wychodziłem to pewnie płakała a potem poszłam do Harrego.Zpaukałem do jego pokoju.Gdy otrzymałem sgode na wejście wparowałem do środka.
-Jak było dzisiaj na spacerku z Wiką?
-O co ci chodzi?
-Pytam czy fajnie bylo?
-Słuchaj nie mam zamiaru się do niej przyczepiać.Ona wyszła z domu i trafila na mnie więc poszliśmy na spacer.Ogarnij się.Jestes od niej uzależniony i do tego jeszcze zazdrosny.-to co mówił Harry było prawdą.Za dużo o niej myśle
-Sorki-wyszełem z jego pokoju i poszedłem sie przejść.
*oczami Wiktorii*
Byłam dalej zła.W sumie to za co ja jestem zła?Może tylko za to, że Niall kazał pobić tego faceta.Ostatnio spałam ciągle w jego koszulce.Wyjęlam ją z torby i przebrałam się.Sięgała mi do połowy ud więc spokonie zeszłam na dół.Zrobiłam sobie herbatę i wróciłam do góry.Ciągle w glowie miałam ten gwalt.Pamiętam, że to było po imprezie.Nie byłam napita.Szłam ciemnymi uliczkami na skórty do domu.Ciągle słyszłam, że ktoś za mną szedł.W którymś momencie się odwróciłam i zauwazyąłm dwócz napakowanych kolesi.Przyspieszyłam krok a potem to już się domyślcie.Wypiłam herbate i wzięlam się za czytanie jakiegoś romansu.Wyjelam piewrszą lepsza ksiązke i zaczelam czytać.Oczywiście nie obyło się bez uronienia łezki podczas czytania.Gdzieś o 2 poszłam spać bo już mnie oczy bolały.
Obudziłam się i przetarłam oczy.Nagle ktos zapukał do mojego pokoju.Wstałam z łóżka i podesżłam do drzwi.Otworzyłam je i zobaczyłam Niall'a.Spojrzał się na moją.Teraz już moją koszulke i do mnie podszedł.Mocno mnie przytulił.Mogłabym tak stać cały czas.Te jego perfumy.Zamknęlam oczy i zaciągnęłam się zapachem.-Przepraszam-powiedział w moją szyje
Mocniej się w niego wtuliłam.Nie wiedziałam co mam teraz powiedzieć.Siedziałam cicho.
-Skąd masz moją koszulke?-zapytał dalej trzymając mnie w ramionach
-Dałeś mi ją-w sumie to mi ja dał ale nie na zawsze.
-Tak?Kiedy?
-W sobote po imprezie
-Już wiem dlaczego nie pamiętam-zaśmiałam się-Spałaś w niej?
-Mhm-odsunąl sie ode mnie
-Kto ci to zrobił?-kurde malinka
-Za dużo pytań dzisiaj zadajesz
-Odpowiedz-powiedział gorźnie
-Ten, który mi to zrobił powinien wiedzieć a nie teraz sie pyta
-Ja?-zapytał po chwili ciszy
-Nie ja
-Co się jeszcze wydarzyło w sobote?
-Niall!-rzuciłam w niego poduszką
-Dobra już dzisiaj o nic nie pytam-oznajmil zamykając drzwi-Widziałem wczoraj..jak czytałaś ksiązke..i jednocześnie płakałaś..
-Nie płakałam-przerwałam mu
-Jasne
-Ksiązka była smutna
-Nie musiałaś takiej czytać
-Ale chciałam-wróciłam pod kołdre a Niall usiadł na fotelu-A teraz pozwól mi jeszcze pospać
-Nie, idziemy
-Gdzie?-zapytałam
-Gdzieś
-Ugh mam nadzieje, że to nie będzie tak samo jak wesołe miasteczko
On tylko się zasmiał.Chwile to potrwalo za nim wstałam z łóżka.
-Pasuje ci ta koszulka
-Już przestań-wyjełam z szafy ubrania
*Oczami Nikki*
Obudziłam się po 11.Leżałam na nogach Liam'a a Louis na ziemi.Moja głowa była na Kolanach Harre'go.
-Ej chłopcy wstańcie
-Dlaczego?-spytał zaspany Liam
-Coś cicho jest
Podnieśliśmy wszyscy głowy do góry i wstaliśmt.
-To co Nicole szykujesz na śniadanko?-spytał Liam obejmując mnie
-Ja sobie robie naleśniki a wy sobie sami róbcie-powiedziałam rozbawiona
-Zlobis mi tes?-powiedział ze słodką minką Liam
-Ale jak mi pomożesz
-Ok
Ruszyłam z Liam'em do kuchni i zrobiliśmy sobje naleśniki.Ysiedliśpy pezy stole i zaczęliśmy wszamać.Dosiedli się do nas Harry i Lou i zaczęli nam wyrzerać naleśniki.
-ej to było dla nas!
-No właśnie dla mnie i dla ciebie-powiedział rozbawiony Harry
-A ja?-spytał Lou
-Harry nie zapominaj że ona ma chłopaka-powiedział z uśmiechem Liam
-Liam skąd wiesz?Przecież ci nir mówiłam-powiedziałam
-Ale Damian mi mówił
-Skąd go znasz?
-To mój stary kumpel
-aha ok
Jedliśmy do końca i niestety później Louis zaczął wojnę na mąkę i właśnke dlatego musieliśmy odkurzać całe mieszkanie.
*Oczami Wiki*
-Moge się zapytać jak tu wszedłeś?-zapytałam wychodząc z łazienki przebrana w to
-Normalnie.Drzwi były otwrte.Ktoś mógł się do was włamać-jak zakończyl ostanie zdanie pokiwał grożąco palcem a ja się zaśmiałam
-No własnie ty się włamałeś
-Oj cicho
Zeszliśmy na dół i zauważyłam chłopaków i Nicole.Chciało mi się śmiać kiedy zobaczyłam Louis'a.
-Głodna jestem
-Ja też
-Ty jesteś cały czas
Zrobiłam dla nas płatki i szybko zjedliśmy.Wyszliśmy na dwór i skierowaliśmy się do garażu chłopaków.
-Musimy jechać?Przecież możemy się przejść-zaczełam marudzić
-Jak chcesz tylko to trochę daleko
-To co
*jakiś czasz później*
-Nogi mnie bolą
-Sama mówiłaś, że chcesz się przejść
-Ale nie wiedziałam, że to naprawde tak daleko
-To chodż-obniżył się i dał mi do zrozumienia, że mam wejść na brana
-Połamiesz się jak na ciebie usiąde
-Nie przesadzaj
-Okej-weszłam mu na barana a on wcale się nie zachwiał
-Jesteś lekka
Po około 10 mintach doszliśmy nad jakieś jeziorko.Słońce świecilo i bylo strasznie gorąco.Niall zrzucił mnie z ramion i usiadł na pomoście.Usiadłam koło niego i odchyliłam głowe do tyłu zamykająć oczy.Czułąm jak delikatny i ciepły wiatr rozwiewa moje włosy.
-Podoba ci się tu?
-Mhm
-Przyjeżdzam tu jak mam zły dzień
Po jakiś trzech godzinach spędzonych tutaj postanowiliśmy wracać.Wstałam z pomostu i podeszłam do wody.Zamoczyłam ręke i od razu poczuałm na sobie chłodną wode.Zabije go.Popchnąl mnie do wody.Wynurzyłam się i spojrzałam się na niego.Śmiał się.Wyszłam z wody i podeszłam do niego.Mokrym ciałem go przytuliłam.
-Naprawde cię kiedyś zabije-powiedziałm w jego tors-Za to niesieś mnie z tąd do domu cały czas na barana
-Okej-odsunęłam go od siebie
Zrobił to samo co wcześniej żebym na niego weszła a ja go popchnęłam i teraz sam wpadł do wody.
-Będziemy się tak wrzucac do wody?-zapytał wychodząc z niej
-Ty pierwszy mnie wrzucileś
Wróciliśmy do domu jeszcze trochę mokrzy.Chłopacy i Nicole dziwnie sie na nas patrzyli.Weszliśmy do mojego pokoju a ja zaczęłam szukać czegoś na przebranie.Odwróciłam się w stronę szafy i nagle poczułam chłodne ręce blondyna na swojej talii.
-Zabieraj te ręce-zdjęłam je ze swojego ciała a on tylko cicho zajęczał z niezadowolenia
Wyjęlam z szafy taki sweter i poszłam się przebrać.Gdy wyszłam z łazienki Niall stał i się patrzał w okno.
-Coś się stało?-zapytałam podchodząć koło niego
-Nie, tylko się nad czymś zastanawiam
-Nad czym?
-Czy nie odejść z gangu-powiedział to po kilku minutach
-Nie wiem to już twoja decyzja-powiedziałam przeczesują swoje włosy do tyłu
Zeszliśmy na dół.Już chłopaków nie było.Postanowiliśmy z Niall'em zrobić obiad.Nie mileiśmy nic ciekawego dlatego postawilismy na zapiekanki.Po godzinie już byliśmy po jedzeniu.Niall poszedł do siebie a ja położyąłm się na kanape i zmęczona dzisiejszym dniem zasnęłam.
*Oczami Nicole*
Wyszłam z chłopakami z domu i myśleliśmy co dalej robić.
-To co może idziemy do nas?-spytał Harry
-Harry!-powiedział lekko wkurzony Liam
-Nic się nie stało...może idziemy do kawiarni?
-Jasne chodźmy
Ruszyliśmy całą paczką do kawiarni.Oczywiście nie zabrakło głupich pomysłów Louis'a.
Usiedliśmy przy jednym z stolików i zastanawialiśmy się nad tym co zamówimy.
-To co zamawiamy?
-Ja to co zwykle,ciasto cytrynowe i sok
-To my weźniemy to samo...
-No ok
Zamówiliśmy swoje zamówienia i spokojnie je jedliśmy.Do kawiarni wszedł Damian.
-Hej skarbie-podszedł do mnie i ucałował.
-Cześć...co tu robisz?
-A tak wpadłem
-Nicole to my już pójdziemy
-Dlaczego?
-przypomniało nam się że ehm że się umówiliśmy
-Oj szkoda...to papa
Damian dosiadł się do mnie i rozmawialiśmy trochę.
-Kochanie ja już ide,Wika na mnie czeka-ucałowałam chłopaka i wyszłam z kawiarni
*Oczami Wiktorii*
Obudziło mnie mocne pukanie do drzwi.Zwlekłam się z kanapy i poszłam otworzyć.W drzwiach stnął Dominik.Chcialam syzbko zamknąć drzwi ale zanim sie obejrzałam on już był w środku.
-Czego chcesz?
-Ciebie-podszedł do mnie i zacząl całować
Położyłam ręce na jego umięśnionym troise i mocno go odepchnęłam.Dominik wpadł na ścianę.Wkurzył się.Podszedł do mnie i mnie uderzył.Upadłam na podłogę i przyłożyłąm ręke do krwawiącego miejsca.
-Następnym razem masz robić to co ja chcem-wyszedł z domu zatrzaskując drzwi
Będe silna i nie będe płakać.Podnisłam się z podłogi i usłyszałam dzwonek mojego telefonu.Rusyzłam na góre i szybko odebrałam.
-Halo?
-Dzień dobry.Przyjdzie dzisiaj Pani?
-Przepraszam ale nie mogę
-Dobrze to najwyżej jutro o 10
-Okej dowidzenia-rozłączyłąm się i ubrałam na siebie czarne shorty
Poszłam do łazienki i przemyłam twarz wodą.Usiadłam na łóżku i wpatrywałam się w swoje ręce.Usłysząłm, że ktoś wchodzi do domu.Położyłam się i zakryłam twarz poduszką.Ktoś zaczął pukac do pokoju.
-Wejść-powiedziałam prawie płacząc
-Przynioslem ci cia...co się stało?-zapytał blondyn siadając koło mnie a ja dalej miałam twarz w poduszce
-Nic
-Wiktoria co się stało?-zapytał i zaczął jeżdzić ręką po moich plecach
-Nic, zostaw mnie-przekręciłam się w inną strone
-Nie zostawie cie.Mów co sie stało
-Nie powiem
-Nie zachowuj się jak małe dziecko
-Co mi zrobisz jak będe się tak zachwowywać?
-Nie zmieniaj tematu-warknął aż mnie dreszcz przeszedł-Przepraszam
-Do...minik tu był-wydusiłam to z siebie ale jeszcze o jedym nie powiedziałam
-Czego chciał?
-Nie wiem
-Jak to nie wiesz czego chciał?A w ogóle czemu mu otworzyłaś drzw?!-zacząl podnsić głos
-No nie wiem i przestań na mnie krzyczeć!-sama teraz sie wydarłam wstając z łóżka
-Przepraszam-objąl mnie od tyłu
-Zos...-nie dał mi dokończyć bo przekręcił mnie w swoją stronę
-Nie zostawie cię-wtopił wzrok w moje oczy-Zakochalem się w tobie i ty to dobrze wiesz dlatego cię nigdy nie zostawieNie wiedziałam co mam powiedzieć dlatego go pocałowałam.Niall
był zdziwiony
Pchnęłam go lekko w stronę łóżka i kazałam mu usiąść.Szybkim ruchem zdjęłam z niego koszulke i wróciłam do całowania.Nagle usłyszałam głos Nicole.Oderwalam się od niego i podałam mu koszulke.Do pokoju weszła Nicole.Chwile pogadałyśmy i wyszła.
-Ja pójde coś przygotować-oznajmiłam i już miałam wychodzić
-Jesteśmy teraz parą?
-Mhm-przegryzłam dolną warge i oparłam sie o ściane
-Lepiej tak nie rób
-Czemu?-znowu to zrobiłam
-Bo nie pozwole ci iść i wrócimy do poprzedncih czynnośći-zaczał wstawać z łóżka
-Okej już idę na dół-odpowiedziałam
Zeszłam po schodach i weszłam do kuchni.Niall po chwili przyszedł.
-Boli cię?-zapytał dotykająć siniaka
Pokiwalam głową a on go delikatnie pocałował.Pare razy jeszcze tak zrobił ale w końcu przyszła Nicole.Postanowiliśmy, że narazie nic nie będziemy mówić.
*Oczami Nikki*
Zajeło mi to troche czasu zanim doszłam do domu.Weszłam do mieszkania i zdjęłam buty.
-Wika!Jesteś w domu?!
-Tak!
Poszłam do pokoju Wiki i otwoezyłam drzwi.Wka stała pod oknem a Niall siedział na łóżku.
-Wika masz ochotę iść ze mną do ki...Wika co to jest!?
Zasłoniła jedną ręką policzek.
-Nic
-Ty jej to zrobiłeś?!-spytałam groźnie Niall'a
-Nicole uwież to nie on
-Ehm w takim razie kto?
-Do...minik...
-Jak?Kiedy?
-Pół godziny temu
-Zapłaci za to...strasznie cie przepraszam Niall że podniosłam głos
-Nic się nie stało
-W takim stanie nie pójdziesz do kina...hmm zrobimy kino domowe...ide do sklepu
-Ok
Wyszłam z mieszkania i zapukałam do drzwi chłopaków.Wiem to było głupie ale chciałam pogadać z chłopakami.Na szczęście otworzył Liam
-Hej...wpadniecie do nas później?Będzie maraton filmowy
-Chętnie
-Ale najpierw chodź ze mną do sklepu
-Ehm musze?
Weszłam do mieszkania,podałam mu jakieś buty i kazałam mu iść ze mną.Naszczęście się zgodził.Kupiliśmy potrzebne rzeczy i wracaliśmy do domu.Po drodze spotkaliśmy Damian'a.
-Hej kochanie...a co ty tak z Liam'em?
-to jest mój najlepszy przyjaciel więc moge się z nim spotkać
-No nie wiem
-Damian o co ci chodzi?
-Nie podoba mi się to że poświęcasz mu więcej czasu
-Damian byliśmy tylko na zakupach-tłumaczył się Liam
-Z nią rozmawiam a nie z tobą
Luam podniusł ręce do góry i odsunął się do tyłu.Zdziwiłam się zachowaniem Damian'a.Podeszłam do niego i splotłam swoje ręce wokół jego szyi.
-Damian...Z Liam'em się przyjaźnimy i nic więcej
-Taa...zadzwonie może później
Zdjął moje ręce i odszedł.
-Nicole...
-On ma rajcę,za dużo czasu poświęcam tobie
Wzięłam do niego zakupy i wróciłam do domu sama.Udałam się do kuchni i usiadłam na blacie.Po kuchni weszła Wika.
-Cześć
-Hej
Więła tylko coś do picia i wróciła do siebie.Zeskoczyłam z blatu u ruszyłam w stronę drzwi.Założyłam buty i wyszłam z mieszkania.
*Oczami Wiktorii*
Nicole była jakaś poddenerwowana.Wróciłam do pokoju i usiadłam na łóżku.Niall siedział na laptopie i cos przeglądał.
-Czego szukasz?-usiadłam koło niego
-Zastanawiam się nad kupnem mieszkania
-Po co ci?Masz tutaj
-Tak ale chciałbym zamieszkać sam lub z tobą-cmoknął mnie w usta
Położyłam głowe na jego ramieniu i tak przeglądaliśmy różne oferty.Zleciało nam tak do wieczora.Potem przyszli chłopcy i zaczeliśmy maraton.Nicole była nieobecna ale narazie nie będe się jej pytać o co chodzi.Zaczęliśmy od komedi a skończyliśmy na horrorach.
-Może pogramy w...rozbieranego pokera?-zapytałam po filmach
-O czym ty myślisz?-zapytał Louis
-No co?
-Okej-powiedział ucieszony Hazz
Nicole się na mnie spojrzała i się do siebie uśmiechnęłyśmy.Chłopacy nie wiedzieli, że jesteśmy dobre w pokera.Po jakiejś godzinie prawie wszyscy chłopacy byli w samych bokserkach oprócz Liam'a.
-Wiedziałaś, że przegramy-oznajmił Harry
-Niee-odpowiedziałam z małym uśmieszkiem
-Przyszła nasza pizza!-krzyknął Harry i pobiegł do drzwi w samych bokserkach
Po chwili przyszedl z wielkim pudełkiem i zacieszem na twarzy.
-Co cię tak śmieszy?-zapytał Niall
-Bo jak otworzyłem drzwi to dziewczyna o mało co nie upuściała tego pudełka
*kilka godzin później*
Siedzieliśmy na kanapie i rozmawialiśmy o różnych głupotach.Moje powieki stwały sie coraz cięższe.
-Zaraz przyjde-wstałam z kanapy i poszlam do łazienki
Przemyłam twarz zimną wodą i wróciłam do nich.
-Jak chcesz spać to idż-szepnął mi na ucho Niall
Pokręciłam przecząco głową i dalej słuchałam ich rozmowy.Louis opowiadała o swoim dziecinstwie
*rano*
Obudziłam sie po 8.Dosyć szybko.Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że jestem w salonie.Podniosąłm się do góry.Leżałam na kolanach Niall'a.Zeszłam z kanapy i poszłam do góry.Musze sie przygotować bo ide dzisiaj do studia.Wyjełam z szafy rzeczy i przebrałam się w to.Zrobiłam mocny makijaż i zeszłam na dół.Tylko Niall i Lou zostali.Niall miał lekko otworzone usta.Miałam ochote go obudzić ale sie powstrzymałam.Weszłam do kuchni, zaparzyłam kawe i zrobiłam kanapki dla wszystkich.Gdy jadłam ktoś położył ręce na moich ramionach.Wzdrgnęlam się.
-Wszystkiego sie boisz-anielski głos szepnąl do mojego ucha xD
-Taka już jestem-dałam mu buziaka w policzek
-Dawno wstałaś?
-Przed chwilą
-Co dzisiaj robimy?
-Ja jade.Musze coś załatwić
-Co?
-Niespodzianka
-Nie lubie niespodzianek
-Trudno
-Zawieść cię?
-Nie przejde się.To jest niedaleko-Niall ciągle wyglądał na nie przekonanego-No dobra
Uśmiechnąl się i podebral mi jedną kanapkę.Po jakiś 20 minutach byliśmy pod studiem.Pożegnałam się z Niall'em i weszłam do środka.Była już tam Perrie i Jesy.Usiadłyśmy do stolika i zaczelyśmy rozmawiać.Od początku gdy zobaczyłam Perrie wiedziałm, że nie będzie łatwo mi z nią pracować.
*4 godziny później*
Byłam już trochę zmęczona ale udalo nam się dużo zrobić.Jestem w zespole.Little Mix i już nagrałyśmy pierwszy cover.Mam go nagarnego więć później pokaże wszystkim.Pożegnałam się z dziewczynami i wróciłam na pieszo do domu.Nikogo nie było.Rzuciłam torbę w kąt i weszłam do kuchni.Napiłam się wody, wyjęłam płytae z torby i poszłam do chloapków.Wesżłam bez pukania i udałam się do pokoju Niall'a.Otworzyłam drzwi i zauważyłam, że Niall słucha muzyki.Weszłam po cichu i usiadłam na krawędzi łóżka.Poklepałam go po plecach.Gwałtownie odwrócił głowę.
-Co tak długo?Nudziło mi się
-Tak wyszło ale patrz co mam
-Co to?
-Daj laptopa to zobaczysz-zwlekł się z łóżka i podał mi laptopa
Usiadł koło mnie a po chwili słuchaliśmy tego.
-To jest Perrie?
-Niestety tak
-Ty należysz do zespołu?
-Od dzisiaj tak
-To to jest ta niesopdzianka?-pokiwałam głową
-Gratuluje-uścisnął mnie i pocałował.
*Oczami Nikki*
Obudziłam się o 9 w swoim pokoju.Na brzegu łóżka leżał Liam,Harry na ziemu a Lou...niegdzie go nie ma.Zwlekłam się z łóżka i przebrałam.Zbiegłam na dół do kuchni i zobaczyłam Lou.
-Hej podła dziewczynko który udawała że nke umnie grać w pokera i zmusiła mnie abym się rozebrał
-Hej gościu z fajną klatą
-Aż tak lubisz moją klatę?-Podszedł bliżej mnie
-Mam chłopaka jak wiesz więc dwa metry ode mnie-delikatnie się zaśmiałam.
-Może i masz ale ty nic o nim nie wiesz
-Czyli?
-Nie ważne...
-Prosze powiedz
Spojrzał mi w oczy a ja się lekko zaśmiałam
-Nigdy ci nie powiem
Odsunął się i wrócił do gotowania.Wróciłam do pokoju i wsiadłam na łóżku.
-Ehm Liam?
-Tak?
-Przed chwilką rozmawiałam z Loy i powiedział że ja nic nke wiem o Damjan'ie o c mu chodziło?
-Ehm
*Oczami Wiktorii*
-Śpiewasz ładniej ode mnie
-Przestań
-No co?Naprawde ładnie śpiewasz
-Dobra co robimy
-Do 20 jestem cały twój ale potem musze iść
-Gdzie?
-Nie moge powiedzieć
-Jak nie to nie.Zagraj coś-powiedziałam wskazując na gitare
-Okej-wziął gitare
(Niall zaspiewał to )
-I kto to lepiej śpiewa?
-Ty
-Dobra koniec
Podnisołam głowę i pocałowałam blondyna a ten mocniej wpił sie w moje usta i przyciągnąl bliżej do siebie.Usiadłam ma na kolanach i splotłam swoje ręce na jego szyi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz