niedziela, 30 marca 2014

Rozdział 12

PRZECZYTAJCIE PYTANIE POD ROZDZIAŁEM I NAPISZCIE ODPOWIEDŹ W KOMENTARZU <3
*Oczami Wiktorii*
-Jak było na pogrzebie?-zapytał Niall przynosząc jakąś sałatkę
-Jak na pogrzebie
-Co robicie?-do salonu wparował Louis
-Rozmawiamy
-Hmm może pójdziemy dzisiaj do kina?-rzucił Louis
-Okey
*Oczami Nikki*
Przechodziłam czy jednym z regałów gdy nagle zobaczyłam Damian'a.Podeszłam do niego i razem zrobiliśmy zakupy.Damian poszedł poszukać mojej ulubionej przekąski a ja dotarłam do regału z napojami.Spotkałam tak Harre'go.Pezywitaliśmy się i poszłam dalej.Zapłaciliśmy za zakupy i razem pojechaliśmy do domu.Zapomniałam że tam jest Zayn.Weszliśmy rozbawieni do domu.
-To ja nie będe przeszkadzał...-zauważył nas Zayn i wyszedł.
-Czekaj...
Nie usłyszał bo był już za daleko.
*Oczami Zayn'a*
Wyszedłem z jej mieszkania i wszedłem do swojego.
-O Zayn dobrze że jesteś!-powiedział Lou
-A o co chodzi?
-Idziemy dzisiaj do kina...idziesz z nami
-Musze?
-Zaproś Nikki
-Jest zajęta
-Szkoda...może jednak dasz rade ją namówić?
-raczej nie...
-ehm ok
*Oczami Hazzy*
Chłopaki powiedzieli mi że dzisiaj idziemy do kina.Podsłuchałem kawałek rozmowy Lou i Zayn'a.Uznałem że teraz mam szanse zaprosić ją do kina.Mam nadzieję że się zgodzi.Wiem że Zayn się wkurzy no ale...
Wyszedłem z mieszkania i zapukałem do drzwi Nicole.Otworzył mi Damian
-Ehm cześć jest Nikki?
-Tak...Nicole! Ktoś do ciebie-Damian poszedł w głęb domu a perzy mnie stanęła Nicole.
-Hejka Harry
-Masz ochote iść z nami do kina?
-Ehm jasne
-Przyjde po ciebie o 19 ok?
-ok
*Oczami Nikki*
Miło że Harry zaprosił mnie do kina.Szkoda tylko że Zayn tego nie zrobił.Do wyjścia zostały mi dwie godziny więc poszłam się przygotować.Wzięłam długi prysznjc i się brzebrałam.Ubrałam szare jeansy i luźną koszulkę w kratkę.Spięłam włosy w luźnego koka i zrobiłam mocny makijaż.Pozostało mi tylko pięć minut.Założyłam swoje buty i usłyszałam dzwonek do drzwi.
-Cześć Harry-ucałowałam chłopaka w policzek i zamknęłam za sobą drzwi.
-Jedziemy na dwa auta.My jedziemy z Lou i El.El to dziewczyna Louis'a
-Z miłą chęcią ją poznam.
Usiedliśmy do aut i udaliśmy się do kina.Hazza zamówił nam popcorn i napoje.Usiedliśmy obok siebie i oglądaliśmy.Oglądaliśmy piękny romantyczny film.Zauważyłam jak Harry mi się przygląda.
-Dlaczego tak na mnie patrzysz?
-Masz piękny uśmiech...przepraszam nie powinienem
Harry wyszedł z sali i dalej nie wiem co się działo.Myślałam nad tym czy iść za nim czy nie.Postanowiłam że go poszukam.Po paru minutach znalazłam go siedzącego na tyle kina.
-Harry?
Spojrzał tylko na mnie i spowrotem spojrzał na swoje buty.
-Harry powiedz coś-powtórzyłam
-Hm?-coś tam szepnął
-Dlaczego wyszedłeś?
-Źle się poczułem...
-Ta jasne
Oparłam się o mur który był trzy metry przed Hazzą.
-A ten prawdziwy powód?
Wstał i do mnie podszedł.
-Zakochałem się w tobie...jak mówiłem ci o pewnej dziewczynie której miłość nie sprzyja mówiłem o tobie...
Odsunął się i gdzieś poszedł.Stałam tak zamyślona chyba pięć minut.Mimo że było ciemno poszłam na skałki.Myślałam o tym wszystkim.Poczułam wibracje w mojej lewej kieszeni."Zayn".Nie chciało mi się odbierać więc odrzuciłam połączenie.Wiedziałam że będzie się martwił ale musiałam się odizolować od świata.Założyłam słuchawki i włączyłam moją kochaną piosenkę "Use Somebody".W jakiś sposób ta piosenka do mnie przemawiała.Ponownie poczułam wibrację telefonu.Była to wiadomość od Wiki.
"Gdzie jesteś?Martwimy się."
"Wrócę w nocy...nie martwcie się o mnie"
"Powiedz chociaż gdzie jesteś"
"Na skałkach"

Złączyłam ponownie piosenkę i zamknęłam oczy.Wiatr delikatnie bawił się moimi włosami przekładając je w różne strony.Było dosyć chłodno a ja zapomniałam wziąść bluzy.Poczułam na swoim ramieniu ciepłą dłoń.Wyciągnęłam słuchawki z uszu i się odwróciłam.
-Co tu robisz o tej godzinie?
-Myśle...
-O czym tak myślisz?
-Sama nie wiem...-szczerze to skłamałam.Myślałam o Zayn'ie i o Harry'm.
-To czemu tu siedzisz?
-Bo...lubie tu siedzieć
-Ehm ok...ja już pójde bo sie umówiłem...
-Pa Damian
-Pa
Pocałował mnie i odszedł.Ciekawe z kim się umówił...Schowałam słuchawki i patrzałam w morze.Było naprawdę zimno...chciałam aby Zayn mnie teraz przytulił...albo Harry?Ja już sama nic nie wiem...Nie wiem kogo kocham...Mój telefon zaczął wibrować.Nowa wiadomość.Od Liam'a.Na pewno się o mnie martwił.
"Kiedy wrócisz?Musimy pogadać..."
"Nie wiem"
Ciekawe o czym on chce ze mną rozmawiać.Postanowiłam powoli wracać do domu.Kiedy wstałam poślizgnęłam się na skale i wpadłam do wody.
-Kurcze!
Wyszłam na brzeg i opuściłam plażę.Byłam cała mokra...rozmazany makijaż...okropność.Nagle ktoś podjechał na motorze.Niall.Nie powstrzymywał się od śmiechu.
-Hahaha podwieść cie? Haha
-Spadaj na drzewo jeżeli masz sie ze mnie śmiać!
-Haha nie moja wina że wyglądasz śmiesznie hah
-Wal sie-przyśpieszyłam tempo i poszłam dalej.Niall przejechał obok mnie i znimnął mi z pola widzenia.
"Dureń"pomyślałam.Jak go jeszcze raz z zobacze u nas w domu to nie wiem co mu zrobie.Po dziesięciu minutach dotarłam do mieszkania.
-Wika!Hallo!jest tam kto?!
Wygląda na to że nikogo nie ma.Położyłam się na kanapie i zasnęłam.
*trzy dni później*
Szczerze to unikałam chłopaków jak ognia.Pewnie wiecie dlaczego.Na Niall'a byłam mega wkurzona.Harre'mu bałam się spojrzeć w oczy.Bałam się rozmowy z Liam'em.Co do Zayn'a i Louisa to nie wiem.Gdy sobie tak siedziałam w swoim pokoju usłyszałam dzwonek do drzwi.Zbiegłam na dół i otworzyłam.
-Tak?
-Możemy porozmawiać?
No i niestety stało sie.Przypomniał sobie o tej rozmowie.
-Musimy?
-Tak
Liam wszedł do mieszkania i usiadł na fotelu.Usiadłam na przeciw i zaczęłam słuchać.
-Co jest między tobą a Harry'm?
-Jak to co?przyjaźń
-Trzy dni temu oboje wyszliście z kina i nie wróciliście.Od tamtego czasy Hazza sie do nas nie odzywa...
-Koniec rozmowy...do widzenia
-Jesteśmy przyjaciółmi...możesz mi powiedzieć
-Ale nie chce!
*Oczami Wiktorii*
W kinie było super tylko między Nicole i Harry'm cos się stało.Nie będe się wtrącać.Przeberałam się dzisiaj w to i zeszłam na dół.
-Idziesz dzisiaj ze mną do studia?-zapytałam Nicole
-Nom moge
........
-Co będe tu robić?
-Jak nie chcesz to nie musisz siedzieć.Tutaj jest Perrie- skrzywiłam się
-Nie posiedze
Po chwili byłyśmy w specjalnych kabinach i nagrywałyśmy swoje solówki do tej piosenki.Nicole wszystko słyszała bo facet, który tam siedział dał jej słuchawki.
Nagle do sali wparowali chłopacy.
*Oczami Niall'a*
Weszliśmy do jednej z sali i zobaczyłem, że Wika ma tu nagrania.Wziąłem od swojego kolegi słuchawki i słuchałem jak śpiewają.
.......
-Świetnie śpiewacie
-Dzięki
-Niall porywam ci ją.Idziemy na zakupy-powiedziała Nicole
-Okey
*Oczami Wiktorii*
-Po co na zakupy?
-A nie wiem.Tak sobie.
-Um okey
Poszłyśmy na zakupy i świetnie sie bawiłyśmy.Nagle Nicole dostała sms-a i poszła.Zostałam sama w kawiarni więc zamówiłam sobie kawe i kawałek sernika.Nagle ktoś dosiadł się do mnie.Podniosłam głowe spod telefonu i zobaczyłam....Dan'a?
-Hej-powiedział dając mi buziaka w policzek
-Hej.Dawno się nie widzieliśmy
........
Usiadłam przed telewizorem ale go nie włączałam.Usłyszałam dzwonek do drzwi.
-Nawet chwili spokoju nie można mieć-powiedziałam podchodząc do drzwi
-Louis co ty tu?
-Moge?
-No
-Chcesz coś do picia, jedzenia?
-Nie, wpadłem tylko na chwile.Chciałem się coś zapytać.
-To pytaj
-Um...czy..ty i Niall jesteście razem?
Wiedziałam, że się dowie.
-Nie...to znaczy tak ale narazie masz nikomu nie mówić.Okey?
-Hmm okey a co za to będe miał?
-Louis!
-Okey już ide-zaśmiał się i wyszedł
Zabije go na prawde.Poszłam do góry i przebrałam się w dresy.
Włączyłam głośno muzyke i zaczęłam sprzatać.
*Oczami Nicole*
Dostałam wiadomość od Liam'a.Wyszłam z kawiarni i ruszyłam w stronę domu chłopaków.Zapukałam do drzwi i czekałam aż ktoś otworzy.Po pięciu minutach pukania w drzwi przyszedł Liaś.
-Cześć
-Dlaczego tak długo nie otwieraliście drzwi?
-Harry i Zayn...
-Co Harry i Zayn?
-Wejdź i posłuchaj
Weszłam do mieszkania i podeszłam pod pokój Hazzy.Słyszałam tylko krzyki.Zayn wydzierał się na Styles'a.Zapukałam do pokoju lecz nikt nie otwierał.Otworzyłam gwałtownie drzwi.To co zobaczyłam nie było normalne.Harry był oparty o ściane a Zayn trzymał go za szyje i wyglądało na to jakby go dusił.
-Zayn!Zostaw go!
Podbiegłam do nich i szarpnęłam Zayn'em.Harry upadł na ziemię a Malik zaczął mu grozić.
-Ro było ostatni raz Styles!Zrozumiano!?
Harry tylko na niego spojrzał i spóścił głowę.Zayn chciał wyjść lecz go zatrzymałam.
-Nigdzie nie idziesz Malik!
-Nicole zostaw mnie...
-Co tu sie stało?Dlaczego Harry jest cały z krwi?!
Zayn spojrzał na Harre'go i sie zaśmiał
-Z czego sie durniu śmiejesz!?To jest twój przyjaciel!
-Już nie jest...
Zayn wyszedł a ja kucnęłam przy Harry'm.
-Wszystko ok?
-Ta...Tak...
-Co co poszło?
-O nic...
-Kłamać to ty nie umiesz Styles a teraz idź do łazienki się umyć a ja ide do Zayn'a
-Czemu nie zostaniesz ze mną?
Nic nie odpowiedziałam.Kochałam go...chyba.Ale nadal coś czuje do Zayn'a.Jestem jakaś walnięta!Nie wiem sama czego chce!Bosz...Wybiegłam z mieszkania i na szczęście Zayn stał pod domem zapalając papierosa.
-Zayn?
-Hym?
-Przepraszam,że krzyczałam...-przytuliłam chłopaka
-Nic nie szkodzi...
-Powiesz mi o co poszło?
-Nie teraz...
-Ej
-O ciebie zadowolona?
Zamurowało mnie...puściłam chłopaka i weszłam do domu.Usłyszałam wołanie swojego imienia lecz to zignorowałam.Weszłam do domu i usłyszałam głośną muzykę.Zauważyła. Wikę tańczącą i ścierającą kurze.
-Ehm nie przeszkadzam?-jej taniec lekko poprawił mi humor
-Nie wiedziałam że już jesteś
-Chyba powinnam cie w końcu nauczyć tańczyć
-Spadaj...ehm czemu masz na dłoni krew?
Spojrzałam na swoją dłoń.
-To nie moja
-A niby czyja?
-Ha...Harre'go...
-What?
-Pobił się z Zayn'em.
Zdięłam buty i chciałam już wejść na góre.
-Jak to sie pobili?
-Tak to...
-O co poszło?
-...
-Powiesz w końcu?
-Oby dwaj sie we mnie zakochali...-z mojego oka powoli spłynęła ciecz.Szybko wytarłam łzy i szybko weszłam do pokoju.Zamknęłam drzwi i rzuciłam się na łóżko.
*Oczami Zayn'a*
Podbiegłem do drzwi domu Nicole.Nawet nie zapukałem tylko wbiegłem do mieszkanka
-Eh Zayn?Dobra spoko
Wika coś tam do mnie mówiła lecz nie słyszałem dokładnie.Zapukałem do drzwi jej pokoju i wszedłem.
Ej Nicole czemu płaczesz ?
-Dlaczego go pobiłeś?Przecież on ci nic nie zrobił
-Nicole...
-Prosze powiedz mi!Dlaczego z mojego powodu go pobiłeś?
-Bo sie do ciebie przystawia!
-Nikt sie do mnie nie przystawia?Mam chłopaka i jestem szczęśliwa a wy mi to wszystko psujecie!Mam dość tego,że dochodzi pomiędzy dwoma przyjaciółmi do bójki!
-Przepraszam...
-To nie mnie powinieneś przepraszać tylko Harre'go!
-Dobrze...
-Co dobrze?
-Prze prosze go
*Oczami Nicole*
-Ide do niego.
Wstałam z łóżka i wyszłam z mieszkania i zapukałam do drzwi chłopaków.
-Moge?
-Tak prosze...
Liam wpuścił mnie do mieszkania i weszłam do pokoju Hazzy.
-Harry wszystko ok?-podeszłam do niego i przytuliłam.
-Mhm...
-Pokaż twarz
Harry delikatnie się odwrócił i spuścił głowę.Złapałam go za brodę i podniosłam jego głowę.Delikatnie przejechałam dłonią po jego policzku.Cicho syknął z bólu i odepchnął moją dłoń.
-Boli?
-Troche...
-Dlaczego on cie pobił...powód znam ale dlaczego?-usiadłam na łóżku a Hazza wpatrywał się w okno.
-Wkurzył się ,że zaprosiłem cie do kina i ,że wyznałem ci...
-Czy ty płaczesz?
-Nie no co ty
Skłamał...widziałam jak pojedynczą ciecz spływała mu z oka.Łza powoli spływała po ranie na policzku.
-Czemu teraz jesteś "taki" dla mnie?
-To znaczy?
-Chamski?
-Przepraszam...
Wstałam z łóżka i skierowałam się w sttonę drzwi.Nagle Harry przytulił mnie od tyłu.
-Nie idź,Prosze,Ja cie na prawde przepraszam
-Harry...
Hazza puścił mnie i odwrócił w swoją stronę
-Wybaczasz mi?
-Nie wiem
Opuściłam pokój i  zbiegłam schodami na dół.Wyszłam z mieszkania i weszłam do swojego.Walnęłam się na łóżko i patrzałam w sufit.Zmuliło mnie totalnie więc postanowiłam iść na spacer.Przebrałam się w czarne szorty i luźną koszulę.Włosy spięłam w koka i zrobiłam mocny makijaż.Zbiegłam na dół i wyszłam z mieszkania.Było ciepło i powiewał delikatny wiaterek.Powinnam znaleźć sobie przyjaciół.Ruszyłam w stronę parku i usiadłam na ławce.Wpatrywałam się we wszystkie osoby.Co chwilę ktoś podchodził do mnie pytając czy mam papierosy.Przyznam ,że kiedyś paliłam ale już z tym skończyłam.Poczułam wibrację w lewej kieszeni."Liam'
-Tak?
-Ehm Cześć Nicole możesz na chwilę do nas wpaść?
-Po co?
-Yhm...
-Powiesz w końcu?
-Louis chciał zrobić nam obiad no i...
-Dobra już ide
Przewróciłam oczami i ruszyłam w stronę powrotną.Zapukałam do drzwi i weszłam.Piec był cały oblany sosem tak samo jak podłoga.Makaron był porozsypany po całej podłodze a dwa talerze potrzaskane na ziemi.
-Louis coś ty tu robił?
-Gotowałem i mucha usiadła mi na nosie no i ten...
-Nie kończ
Pomogłam Lou ogarnąć kuchnię i usiedliśmy przed telewizorem.
-Co tamu Harre'go?
-Siedzi cały czas w pokoju...
-Taa...
Do mieszkania wszedł Zayn z butelką piwa.
-Nam nie wziąłeś?-spytał Lou
-Nope
-Zayn zrobiłeś to o co cie prosiłam?
-Ehm nie...
-No to chodź
Wstałam z kanapy i złapałam Zayn'a za rękę.Zabrałam go na górę i staneliśmy przed drzwiami Hazzy.Zapukałam i weszłam.
-Harry ktoś chciałby ci coś powiedzieć...
-Harry siedział na łóżku spoglądając w dół.
-Boże...sory,że cie pobiłem ale na to zasłużyłeś
Walnęłam Zayn'a łokciem i groźnie na niego spojrzałam.
-Harry? Żyjesz?
-Taa
-Do sie odzywaj
Wyszłam z pokoju i wróciłam do mieszkania.Nie powinnam zostawiać chłopaków samych.Szczerze to nie wiedziłam ,że Zayn jest agresywny.Musze z kimś porozmawiać.Wyżalić się z moich uczuć.Liam albo Lou?Na pewno nie ten dureń Niall.Udałam się do kuchni i usiadłam na blacie.Wyciągnęłam telefon i zastanawiałam się do którego zadzwonić.Może to Wika powinna mi pomóc?Może poczekać aż ktoś sam zauważy, że coś jest nie tak...
*Oczami Wiktorii!
Siedziałam sobie w pokoju gdy nagle dostałam sms'a.Wyjęłam telefon z kieszeni i go odblokowałam.
"Skąd Lou wie, że jesteśmy razem?Drze się w salonie 'Wika i Niall są razem!'"
Co za głupek mówiłam, żeby nikomu nie mówił.
"Widział jak cię zlapałam za ręke kiedy oglądaliśmhy filmy"
"To wiele wyjaśnia.Przyjde dzisiaj do was."
"Ok.Czekam. :* "
Odłożyłam telefon na stolik i poszłam zobaczyć co tam u Nicole.Zapukałam do jej pokoju i po chwili siedziałam juz na łóżku.
-Co jest?-zapytałam
-Nic.
-Przecież widzę.
-No bo wiesz ostatnio pogodziłąm się z Zayn'em ale potem Harry wyznał mi miłość.Zayn go pobił i jestem na nich obrażona.
-Jak co?Czekaj.Harry wyznał ci miłość?
-Tak.A ja teraz nie wiem co mam począć.
-Chodź tu.-zaczęlyśmy się przytulać i jednoczesnie wygłupiać.
________
WOLICIE ABY NIKKI BYŁA Z ZAYN'EM CZY HARRY'M?NAPISZCIE ODPOWIEDŹ <3

Rozdział 11

*Oczami Nicole*
-O co chodzi Liam?
-Nie chce ci o nim mówić...
Zapadła cisza...Wstałam z łóżka i stanęłam przy drzwiach.
-Dlaczego?
-Bo nie ma co o nim mówić.Przepuść mnie
Liam chciał wyjść a ja mu nie pozwoliłam.Harry przyglądał się tylko
-Najpierw powiedz mi o co chodzi!
-Przepuść mnie!-Wydarł się na mnie Liam.Uroiłam małą łezkę i się odsunęłam.
-Nicole spokojnie on nie chciał na ciebie nakrzyczeć.
Wtuliłam się w ciało Harre'go.Delikatnie jeździł swoją dłonią po moich plecach a ja bawiłam się jego ręką.Puściłam Harre'go i wyszłam z pokoju.Zbiegłam na dół.
-Gdzie jest Liam?
-Gdzieś wyszedł
Założyłam swoje buty i wybiegłam z domu.Niestety trafiłam na Zayn'a.Upadliśmy.
-Przepraszam
-To nie twoja wina
Szybko wstałam i ruszyłam dalej
-Ej Nicole pogadajmy!
-Nie mamy o czym!
Poszłam dalej szukać Liam'a.Znalazłam go w jakiejś knajpce.Podeszłam po cichu i usiadłam obok niego.
-Liam przepraszam za tą akcję parę minut temu
-To była moja wina...nie powinienem tak nakrzyczeć na ciebie
-Możesz mi powiedzieć o co chodziło?
-Ehm...on jest narkomanem...zmusił m.nie do brania i tak ja też stałem się narkomanem...ale już z tym skończyłem no i zabronił mi tobie o tym mówić ale on i tak nie długo z tobą skończy
-Jak to ze mną skończy?
-Zmienia dziewczyny jak skarpetki...
-Jaka ja jestem beznadziejna w miłości
-A Harry?
-Ha to mój przyjaciel-rozśmieszyło mnie to co powiedział Liam
-No nie wiem
-Nie zaczynaj!
Wstałam i wyszłam z klubu.Wróciłam do domu i zasiadłam przed telewizorem z Lou.
*Oczami Wiktorii*
-Co tam się dzieje?-zapytałam wychodząc z łazienki blondyna
-Chyba Nicole i Liam się kłócą-nagle zakręciło mi się w głowie.Podparłam się o szafkę, zeby nie upaść-Coś się stało?-zapytał Niall podchodząc do mnie
-Nie tylko zakręciło mi się w głowie
-Chodź-pomógł mi dojść do łóżka chociaż mogłam sama-Zmęczona jesteś.Idź spać
-Nie posiedzę z tobą
-Idź spać
-Nie bo będzie ci się nudziło
-To co.Pogram sobie na ps3
-Na pewno?
-Tak jakby coś to cie obudzę
Położyłam się za nim i złapałam jego rękę.Co się ze mną dzieje?Zamknęłam oczy i zasnęłam trzymając go za rękę.
*Oczami Niall'a*
Dzisiaj o 20 Idę rozprawić się z Dominikiem.Nie mogę o tym powiedzieć Wice bo by zaraz zaczęła gadać, że mam nic nie robić a ja bym jej uległ.Jak upewniłem się, że dziewczyna śpi włączyłem ps3 i zacząłem grać w Piłkę chociaż i tak nie mogłem się skupić.Nie będę tam sam, on pewnie też więc bójka na pewno będzie.
*po 19*
Wika jeszcze spała więc jej nie budziłem.Dałem jej całusa w policzek i wyszedłem z domu.Wsiadłem na motor i pojechałem po resztę kolegów.
*Oczami Wiktorii 30 minut później*
Obudziłam się i rozejrzałam po pokoju.Niall'a nie było.A tak mówił, że gdzieś jedzie.Wstałam z łóżka i zeszłam na dół.Chłopcy siedzieli przed telewizorem.
-O Wika ty tu jesteś?
-Jak widzisz-zaśmiałam się-Co robicie?
-Oglądamy mecz.Pewnie cię to nie zainteresuje
-Czemu?To dziewczyna już meczu nie może oglądać?
-Może ale nie wiedzieliśmy, że ty lubisz
-To teraz wiecie
Chłopcy jak się mecz skończy od razu zasnęli na kanapie.Mi się nie chciało bo się wyspałam ale byłam za to strasznie głodna.Weszłam do kuchni i wzięłam jabłko.Usłyszałam jak ktoś otwiera drzwi.Pewnie Niall.Wyszłam z kuchni.
-Co ci się stało?-zapytałam podchodząc do niego bliżej.Miał rozciętą wargę, łuk brwiowy i ledwo chodził
-Nic, upadłem
-Czemu mnie okłamujesz?
-Naprawdę upadłem
-Przestań.Myślisz, że nie widzę, że się z kimś pobiłeś?-nic nie opowiedział-Chodź trzeba to opatrzeć
-Nie trzeba
-Niall
-Dobra idę
Weszliśmy do pokoju Niall'a a potem do łazienki.Niall usiadł na krawędzi wanny i czekał na mnie.Wzięłam Wodę utlenioną i waciki, które akurat miałam w torebce.
-Może trochę zaboleć
-Mnie nic nie boli
-Tak?A to?-nacisnęłam mu na brzuch.Syknął-No właśnie
Kłóciłam się z nim o plaster bo nie chciał przykleić.Boże co za dzień.
-Zdejmij koszulkę-poruszał śmiesznie brwiami
Nieźle się pobił.Kilka siniaków na brzuchu i ran.
-Z kim się tak pobiłeś?-zapytałam lekko dotykając rany
-Nie ważne-warknął
Odstawiłam rzeczy i wyszłam z łazienki zła.
*Oczami Nicole*
Siedzę sama w domu.Wszyscy poszli do chłopaków i mnie zostawili.Siedzę sobie w pokoju na łóżku i nic nie robię.Wszyscy się świetnie teraz bawią a ja się nudzę.Usłyszałam pukanie do drzwi.Zbiegłam na dól i je otworzyłam.
-Harry?
-Przyniosłem popcorn i film
-Zapraszam
Harry włączył film i usiedliśmy przed telewizorem.Po paru minutach usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.
-Pójdę otworzyć-oznajmił Harry.
Nagle usłyszałam jego głos.
-Zayn?Pi co ty tu?
-A ty co tu robisz?
-Harry kto to?!-krzyknęłam z drugiego pokoju.
-Nie chciany gość.
Wstałam z kanapy i ruszyłam w stronę drzwi.Zobaczyłam Zayn'a i Harre'go.
-Zayn?
-Możemy pogadać?
-Ona nie chce z tobą gadać-powiedział wkurzony Harry
-Harry!Idź oglądać dalej poradzę sobie
Wyszłam na dwór i zamknęłam drzwi.
-Słucham...o co chodzi?
-Proszę wybacz mi-spojrzał delikatnie na moją rękę na której były rany.
-To przeze mnie te linie?
-A jak myślisz...-po moim policzku spłynęła pojedyncza łza
-Nie płacz-Zayn delikatnie mnie przytulił
-Dasz mi tą jeszcze jedną szansę?
-Nie Zayn...jestem teraz z Damian'em.
-Zmarnowałem swoją szansę?
-Tak...Może kiedyś jak odzyskam do ciebie zaufanie...
-Kocham Cię...-Zayn mnie puścił i wrócił do siebie.
Wróciłam do domu.Na początku wydarłam się na Harre'go ale potem go przepraszałam.Obudziłam się po 10.Leżałam na kanapie z Harry'm.Poszłam do góry i się przebrałam.Zbiegłam na dół by obudzić Harre'go.
-Ej  Hazza wstawaj
-Jeszcze godzina
-Spadaj
Wyszłam z mieszkania się przejść.Spotkałam Liam'a i Louis'a.
-Hej gdzie idziesz?
-Na spacerek
-Możemy z tobą?
-Jasne
Ruszyliśmy całą trójką w stronę parku.Trafiliśmy nad małe jeziorko.Nagle Lou dostał wiadomość i musiał nas opuścić.Staliśmy z Liam'em przy brzegu.Mimo ranka zrobiło mi się zimno.Liam to zauważył i dał mi swoją koszulę.
(Jak by co to miał pod spodem koszulkę xD)
Z Liam'em się tylko przyjaźniliśmy.Lubiłam go ale tylko jako przyjaciela.Po godzinie odprowadził mnie do domu i sam wrócił do swojego.Poszłam do pokoju i rzuciłam się na łóżko.Powoli zamknęłam oczy i jakimś cudem zasnęłam.Spałam chyba pół godziny.Obudziły mnie krzyki z dołu.Wystraszyłam się więc zbiegłam na dół.Zobaczyłam Zayn'a,Damian'a i Liam'a.Po jakie licho oni są u nas
-Ej!!Co wy tu robicie!!?!
Cała ich trójka na mnie spojrzała.
-O co chodzi?Po co jesteście w moim domu?-powiedziałam łagodniej
-No proszę powiedz Damian dlaczego tu jesteśmy!-wydarł się Liam
-Liam nie krzycz-oznajmiłam spokojniej
-To może ja powiem...Dał twojej siostrze narkotyki...
-Nie mów dalej...-podeszłam do Damian'a.
-Czy to prawda?
-Ale ja nie chciałem...to...to Liam mnie zmusił
Spojrzałam na Liam'a.Zayn nie wiedział co się dzieje a Damian uśmiechnął się pod nosem.
-Liam?
-Chyba nie wierzysz temu frajerowi!?Jaa już dawno z tym skończyłem...
-Dla mnie jesteś skończony!Wyjdź
-Ale....
-Powiedziałam wyjdź!!-wydarłam się na niego.
Liam wyszedł a potem Damian.Zostałam sama z Zayn'em.
-Nicole...
-Zayn czy to prawda,że Liam kazał mu dać Wice te narkotyki?
-Damian cię oszukał
-Przepraszam
Wyszłam z mieszkania i zapukałam do domu chłopaków.Otworzył Harry
-No hej śliczna
-Jest Liam?
-Nie
Pewnie będzie w knajpce w tej co ostatnio.Pobiegłam do niej i na szczęście go tam znalazłam.
*Oczami Wiktorii*
-Ej przepraszam-usłyszałam głos Niall'a
-Idę do siebie-oznajmiłam dalej zła
-Nie, zostajesz-złapał mnie za rękę i obrócił w swoją stronę
Mocno trzymał mnie za nadgarstki.
-To boli-od razu poluźnił uścisk
-Chodź na przeprosiny ze mną pod prysznic
-Niall ja nie chce...narazie.To co się stało było może z dwa miesiące temu dla mnie to za szybko
-Wczoraj jeszcze chciałaś
-Coś mnie wtedy wzięło ale zrozum to, że ja się będę źle czuła
-To idę sam-puścił moje ręce i wszedł do łazienki
On chyba nie rozumie, że ja nie chce.Nie wie co ja wtedy czułam i teraz mogę się tak samo czuć.Usiadłam na łóżku i przeczesałam włosy.
*na drugi dzień*
Obudziłam się po 12.Późno.Leżałam w mocnym uścisku Niall'a.Pracowałam wyjść ale za nic mi nie wychodziło.Musze dzisiaj iść do studia.Znowu.
-Co tak się szarpiesz?-zapytało zaspany Niall
-Musze wstać-puścił mnie-Może..później przyjdę
-Ok-wyszłam z jego pokoju i wróciłam do siebie
Dziwne Harry spał na kanapie.Dobra nie wnikam.Weszłam do siebie.Wzięłam szybki prysznic i przebrałam się w to.Nie chciałam za bardzo wymyślać.Zeszłam na dół i poszłam do studia.Po drodze ktoś mnie zaczepił.Chyba kolega Dominika.
-Wiktoria?-zapytał
-Tak-powiedziałam zdziwiona
-Dominik..nie żyje
-Jak nie żyje?
-Zabił się wczoraj w nocy-zatkało mnie
-Ale dlaczego?
-Nie wiem nic nie zostawił.Strzelił sobie w Głowę.Jak cię to zainteresuje to jego pogrzeb będzie za cztery dni
-Przyjdę, w końcu kiedyś go kochałam
Pożegnałam się z nim i ruszyłam do studia.
*Oczami Nikki*
Podeszłam do niego po cichu i objęłam od tyłu.
-Liam przepraszam...znowu...Powinnam tobie zaufać a nie Damian'owi.
Odwrócił się i mnie przytulił
-Nic się nie stało myszko
-Chodź do domu
Wyszliśmy z pubu i szliśmy powoli w ciszy w stronę domu.
-Chcesz iść do mnie?-za proponował Liaś
-Chętnie
Weszliśmy do mieszkania chłopaków i powędrowaliśmy do pokoju Liam'a.
-Ładnie tu masz
-Dziękuję
Posiedzieliśmy wspólnie godzinę oglądając jakiś krótki film.
-Musze iść
-Pa
Pocałowałam chłopaka w policzek i wyszłam.W swoim domu zastałam Louis'a.Wiktorii nie było.
-Lou?
-Witaj dziewczyno o bląd włosach
-Witaj chłopaku o ładnych oczach...co ty tu robisz?
-Robię dla ciebie obiadek
-Mam chłopaka
-No i?
-Pamiętasz naszą grę w pokera?
-Tak-podeszłam do niego i szepnęłam do ucha
-Jak zasnąłeś to Harry i Liam zdjęli si bokserki-zaśmiałam się lekko i poszłam do łazienki
-Ej ale jak to?
-Mam nawet zdjęcia!-zaczęłam się śmiać.Weszłam do łazienki by po prawić makijaż.Gdy już wyszłam nigdzie nie widziałam Lou.Zrobiłam parę kroków i nagle ktoś mnie przytulił od tyłu.
-Louis przestań
Odwrócił mnie tak że staliśmy twarzą w twarz.Stuknął palcem mój nos i usiadł do stołu.
-Ehm usuniesz te zdjęcia co nie?
-Zostawię sobie na pamiątkę-zaśmiałam się
-To ty mi daj swoje-zaśmiał się głośniej.
Uniosłam jedną brew lekko do góry i stuknęłam jego czoło palcem.Jedliśmy dobry obiad poszliśmy do jego domu to znaczy do domu chłopaków.
-Hej chłopaki-przywitaliśmy ich
-Hej gołąbki-powiedział Hazza
-Gołębiem to ty zaraz dostaniesz!
-Proszę tylko nie gołębie-powiedział smutny Lou
-Whatever...
Usiedliśmy przed telewizorem i oglądaliśmy durny serial.
*Oczami Wiktorii*
-Ej idziemy dzisiaj na jakiś obiad?-zapytała Pezz
-Chętnie-opowiedziała reszta dziewczyn
-A ty Wika?
-Też pójdę
Wyszliśmy ze studia i skierowaliśmy się do jakiegoś baru.Gdy zjedliśmy i trochę pogadałyśmy postanowiłam wracać.
Wczoraj Niall wrócił cały poobijany to by wyjaśniało sprawę.Pobił się z Dominikiem.
Boże.Wróciłam do domu ale nikogo nie zastałam.Weszłam do kuchni i zobaczyłam obiadek.
Nałożyłam sobie na talerz i zaczęłam jeść.
*oczami Nikki*
Siedziałam z Lou i Harry'm patrząc na jakąś komedię.Poszłam do kuchni by się czegoś napić.Nalałam do szklanki wody i usiadłam na blacie.Nagle do kuchni przyszedł Hazza.
-Nicole?Pomożesz mi?
-W czym?-zaśmiałam się delikatnie
-Zakochałem się w dziewczynie której miłość nie sprzyja ale kocha nadal swojego byłego i co mam zrobić?Ona o tym nie wiem że ja ją no wiesz kocham...
-Rób to co ci serce podpowiada...może kiedyś ona odwzajemni uczucia
-Może...to jest nie możliwe
-Dlaczego...-nie zdąrzyłam dokończyć ponieważ Harry wyszedł.Ciekawe kogo tak Hazza kocha.Zeskoczyłam z blatu i wróciłam do pokoju.
-Chłopaki ja już będę wracać
-Ej dlaczego?
-Nie będę wam przeszkadzać...
-W czym masz nam przeszkadzać?Siedzimy tu tylko i się nudzimy.
-Jak już muszę zostać to zostanę-zaśmiałam się i zasiadłam przed telewizorem.
-Harry co ty taki nie przytomny?-zapytał rozbawiony Lou
-Co?Po prostu się zamyśliłem
-To może zagramy w butelkę?-zapytał Liam
-Może później jak będą wszyscy-powiedział Louis
-Mi pasi
Oglądaliśmy dalej i czekaliśmy na resztę.
Po godzinie dołączyli do nas Wika,Niall i Zayn.Jak obiecywaliśmy zagraliśmy w butelkę.Jak na moje nie szczęście trafiło na mnie.
-Nicole prawda czy wyzwanie?-zapytał rozbawiony Liam
-Yhm...wyzwanie
-Pocałuj...
"Tylko nie to."ciągle powtarzałam sobie te zdanie.
-O już wiem...Zayn'a!-zaśmiał się Lou
Spojrzałam na Zayn'a.Delikatnie się uśmiechnął.Bardzo chciałam go pocałować ale to by znaczyło że daje mu na nowo szansę.
-No dawajcie buziaka!
Zbliżyłam się do chłopaka i delikatnie pocałowałam.Pocałunek trwał nie całą sekundę.Wróciłam na swoje miejsce i Lou zakręcił butelką.
-Harry,prawda czy wyzwanie
-Wyzwanie?-powiedział nie pewnie Hazza.
-Ok to...pocałuj...Nikki ale w policzek-Louis śmiał się ciągle.Harry delikatnie się zbliżył i cmoknął w policzek.
-Dobra teraz ja kręcę!-odezwał się Niall
-Zaraz wracam idę do kuchni się.napić
-Ok
Wyszłam z pomieszczenia.Minęłam dwa pokoje i znalazłam się w kuchni.Wzięłam butelkę wody i oparłam się o blat.Nagle ktoś przytulił mnie od tyłu.Gwałtownie się odwróciłam.
-Zayn?Co ty robisz?
-Proszę daj mi szansę...-zbliżył się delikatnie do moich ust.Uległam mu.Tęskniłam za jego ustami i tymi mocnymi perfumami.
-Zayn...kocham cię ale...
-Nic nie mów...wystarczy że powiedziałaś te dwa magiczne słowa.-Ponownie mnie pocałował.Splotłam ręce wokół jego szyi i zaczęłam odwzajemnić pocałunki.Do kuchni wparował Harry.
-Co wy tu?
-Ehm nic nic
-Zayn, Lou cie woła
-Ok...
Nie zręcznie.Stałam tak wryta w ziemie...tak samo Hazza.
*Oczami Wiktorii*
Jeszcze nie powiedziałam Niall'owi ani Nikki, że Dominik nie żyje.Później to zrobię.Nie chcem psuć dobrej zabawy.Harry był trochę odcięty od nas.Musze z nim pogadać.Po chwili przyszedł razem z Nicole.Był smutny.Usiadł na swoim miejscu i wpatrywał się w butelkę.Zayn objął Nicole w talii i przysunął bliżej siebie.Pewnie się pogodzili.Harry bez słowa poszedł na Górę.
-Zaraz przyjdę-szepnęłam Niall'owi na ucho a on posłał mi uśmiech
Wstałam z podłogi i poszłam do góry.Siedział w pokoju i wpatrywał się w swoje palce.Usiadłam koło niego.
-Harry co jest?
-Wszystko w porządku
-Mhm widzę właśnie.O co chodzi?
-No..bo podoba mi się jedna dziewczyna ale ona ma innego-wiedziałam, że ledwo co wypuszczał te słowa z ust
-Może powiedz jej o tym co do niej czujesz?-złapałam jego dłoń i ścisnęłam
-Po co jeśli ona jest z nim szczęśliwa a jak jej powiem to wszystko zepsuje
-Skąd wiesz?Może czuje to samo co ty?
-Wątpię w to, ale może spróbuje-lekko się uśmiechnął
-Mam nadzieje a teraz chodź.Nie będziesz tu siedział-wstaliśmy i poszliśmy na dół
Skończyliśmy grać w butelkę.Usiałam na kanapie i włączyłam telewizor.Po chwili dołączyła do mnie reszta.Nie umiem po wstrzymywać swoich emocji.Ale niestety muszę.Narazie.Było już strasznie późno a oni znowu włączyli horror.Ten był chyba najstarszniejszy jaki oglądałam.W pewnym momencie złapałam Nial'a za rękę.On tylko głupio się uśmiechnął i mocno ją ścisnął.Nagle spojrzał się na nas Louis.Puściłam gwałtownie jego dłoń i położyłam swoją na kolanie.Louis pokręcił głowa i wrócił do oglądania.
*Kilka dni później*
Wyciągnęłam z szafy czarną sukienkę tak samo jak i buty na wysokim obcasie.Wyglądało to tak.Bez kapelusza.Założyłam do tego czarną marynarkę i wzięłam parasolkę.Niall nie był zadowolony, że idę na jego pogrzeb.
-Nicole idziemy?-krzyknęłam z dołu
Ona też idzie.Na początku nie chciała ale ją namówiłam bo nie chciałam być sama.Po chwili przyszła.Wyszłyśmy z domu i wsiadłyśmy do auta.
*Oczami Nicole*
Wika zmusiła mnie abym jechała na pogrzeb.Byłyśmy identycznie ubrane.Było ponuro.Wszyscy ubrani na czarno...mężczyzna w garniturze grał piękną melodię na trombce.Musze przyznać że płakałam tak samo jak Wika.Do domu wróciłyśmy po trzech godzinach.Poszłam do siebie i od razu Się przebrałam.Zbiegłam na dół i usiadłam przed telewizorem.
-Nikki wychodzę
-A gdzie?
-Do chłopaków
-ok
-Nie idziesz ze mną?
-Nie chce mi się
-Jak chcesz...
Wika wyszłam a ja się położyłam.Długo to nie trwało ponieważ ktoś zadzwonił do drzwi.Zwlekłam się z kanapy i otworzyłam drzwi.
-Zayn?
-Cześć kochanie-ucałował mnie i weszliśmy do mieszkania.
-Wika ci już powiedziała że nie chciało mi się do was iść?
-Tak...a dlaczego nie chciałaś nas odwiedzić?-przytulił mnie i spojrzał W oczka.
-Nie wiem...od wczoraj ciągle boli mnie głowa...
-Biedna moja-ucałował mnie w czoło i usiedliśmy przed telewizorem.
-Ehm...Nicole?
-Tak?
-Czyli mi wybaczyłaś?I odzyskałaś do mnie zaufanie?
-Ta...Tak
-Czyli?Ehm...czyli jesteśmy parą?
-No nie wiem
-Dlaczego?
-Poczekajmy troche...-złapałam jego rękę.
Położyłam głowę na jego ramieniu i oglądaliśmy jakiś film.
-Pójdę do sklepu bo nie ma już nic do picia
-Ok
*Oczami Hazzy*
Wyszedłem do sklepu bo chłopcy wszystko zjedli i musze zrobić solidne zakupy.Przechodziłem przy jednym z regałów zauważyłem Nicole.
"Może do niej zagadać?Może powiedzieć Cześć?"
-Hej Nikki!-Boże dlaczego to powiedziałem
-O hej Hazz-uśmiechnęła się do mnie i poszła dalej w głąb sklepu.Hm może jest na mnje zła...tylko o co?Eh dowiem sie kiedyś indziej.
------

Rozdział 10

*Oczami Wiki na drugi dzień*
Zastanawiałam się czy n. Nie iść dziziaj pod ten adres co ostatnio facet mi podał.Może najpierw do niego zadzwonię.Znalazłam numer i po chwili już wszystko wiedziałam.Sa jeszcze trzy dziewczyny i tamci ludzi się zatsawiają czy nie połączyć nas w zespół.W sumie to nawet dobry pomysł.Ubrałam się w to.Zrobiłąm mocne kreski i zeszłam na dół.Ugryzłam kawałek jabłka i wyszłam z domu.
*2 godziny póżniej*
Już wszystko omówione.Jutro znowu mam tu przyjść i zaczniemy coś pisać.Wybrałam numer Nicole i chciałam jej o tym wszystkim powiedzieć ale nie odbierała.Nagle odwrociłąm głowę w ciemną uliczkę i zauważyąłm Niall'a i jakiś chłopaków, którzy biją już prawie nie przytomnego starszego pana.Usłyszałam jak Niall każe mocniej go bić.Miałam ochote tearz tam podejść i cos mu powiedzieć ale się powstrzymałam.Nagle Niall mnie zauwazył.Pokręciąłm do niego głową i ruszyłam szybkim krokiem przed siebie.Poczułam jak mnie łapie za ramię i odwraca w swoją stronę.
-Zostaw-odepchnęłam go od siebie i akurat zatrzymalam taksówke
Wsiadłam do niej i ruszyłam do domu.
*Oczami Niall'a*
Kurde musiała to widzieć.Ja musze mieć takiego pecha.Walnąłem pięścią w ściane budynku.
-Stary co jest?-usłyszałem głos swojego kolegi
-Nic
-Co to za laska?Ładna
-Zajęta przez ze mnie ale ciągle coś robie złego i tak ją trace
-Znajdziesz inną
-Nie chce innej-ruszyłem w strone domu
*Oczami Wiki*
Siedziałam w swoim pokoju i się bujałam na łóżku.To pomagało mi sie uspokoić.Pewnie teraz wyglądałam jak bym była chora.Usłyszałam pukanie do drzwi.Powiedziałam ciche prosze a w drzwiach pojawił się Niall.
-Czego chcesz?
-Przeprosić za to co widziałaś
-To chyba nie mnie powinienes przepraszać tylko tego faceta.On wam coś zrobił czy tylko do głowy wpadł wam pomysł "Choć pobijemy tego facia.Będzie fajnie"?
-Nie wpadł nam do głowy taki pomysł ale ten facet i tak nam nic nie zrobił-powiedział po chwili ciszy bez żadnych emocji
-Pomyślałeś chociaż co pomyśli sobie jego rodzina?
-A co ty się tak nim przejmujesz?- wstałam z łóżka
-Bo kiedy to zobaczyłam od razu przypomniał mi się dzień, w którym to JA zostałam tak skopana i na dodatek zgwałcona!-krzyknęlam do niego.Nie powinnam tego mówić.Weszłam do łazienki ze łzami w oczach i zjechałam po drzwiach
-Co tu się dzieje?-usłyszałam głos Nicole z mojego pokoju
-Nic-odpowiedział cicho Niall i słyszałam jak wychodzi z pomieszczenia
Wstałam z podłogi i podeszłam do lustra.Zmyłam ten rozmazany makijaż i wróciłam do pokoju.Teraz już wszyscy wiedzą dlaczego nie chaiłam tego robić z Niall'em lub nie chciałam, żeby mnie Dominik dotykał.Schowałam twarz w dłoniach i do mojej głowy wpadały różne głupie pomysły.Wstałam z łóżka i zbiegłam na dół.Powiedziałam Nicole, że ide się przejść.Wyszłam z domu i natrafiłam na Hazze.
-Hej-powiedziałm do mnie ukazując swoje dołeczki
-Hej
-Gdzie idziesz?
-Przejść się
-Hmm mogę iść z tobą?-kiwnęłam głową i ruszyliśmy w stronę plaży.
Naszym głównym tematem była cisza.Szlismy wzdłuż plaży i akurat przyszliśmy na zachód słońca.Nad morzem było pięknie.
-Chodż zrobimy sobie zdjęcie-Harry pociągnął mnie za ręke.Wyciągnal swój telefon i zrobił zdjęcie.Wyglądało ono tak.
-Mogę je wrzucić na instagrama?-zapytał
-Jak chcesz
-Wrzucone-powiedział po chwili
*Oczami Nicole*
Byłam wczoraj z Damian'em na spacerze.Było cudownie.Przyznam się że się z nim całowałam.Sprawiał że zapominałam o wszystkich probldmach.Można powiedzieć że jesteśmy razem.Chciałam powiedzieć o nas innym ale nie wiem dlaczego się boje.Musze to powiedzieć,może nawet dzisiaj.
*Dwie godziny później*
Siedziałam z Damian'em w domu i czekaliśmy na Wikę.Po dwódziest minutaxh wróciła do domu z Harry'm.
-Hej Nikki!A to kto?
Złapałam Damian'a za rękę i wszystko powiedziałam.
-To jest Damian...mój chłopak
-Nie za szybko?Ale i tak się cieszę-Wika podeszła do mnie i się uśmkechnęła.
-Ciesze się że jesteś szczęśliwa.Wybaczcie ale musze iść.Pa
-Pa!
Usiedliśmy na kanapie i Damian opowiedział o sobie Wice.Jej mina pokazywala zadowolenke.
*Oczami Zayn'a*
-Ej Harry gdzie byłeś?
-Z Wiką na plaży a potem u Nikki,a tak w ogóle to co cie to obchodzi?
-Co u niej słychać?
-Pff...teraz się nią interesujesz!
-A co nie moge?
-Z Perrie się pokłóciłeś że teraz przejmujesz się Nicole?
-To już normalnie nie moge sie o nic zapytać!
-Spadaj!
Harry wbiegł d swojego pokoju a poszedłem pomalować.Nicole akurat była w swoim pokoju.Sięgnąłem po blok i marker.
"Jak się czujesz?"
Spojrzała na kartkę i wstała.Gwałtownie zasłoniła okno i dalej nie wiem co się z nią działo.
*Oczami Nicole*
Po tym co mi zrobił jeszcze sie mnie pyta co u mnie.Żenada.Damian poszedł pare chwil temy a Wika chyba jest u siebie w pokoju.Usłyszałam dzwonek do drzsi.Zbiegłam na dół i ogworzyła.W drzwiach stał Liam z chipsami,Lou z butelkamk piwa a Harry z filmami.
-Ehm cześć?
-Siemka możemy wejść?
-Jasne
-Wybieraj film mała-powiedział Harry
-Nje jestem mała głupku!
Wybrałam jakiś horror i usiadłam pomiędzy Liam'em a Harry'm.Położyłam swoje nogi na kolana Liam'a a głowe położyłam na ramie Harre'go.Film nie był tak straszny ale Loy co chwilę śmiał się z byle jakiej sceny tak głośno że nie potrafiłam oglądać so końca.Ta wiem to dziwne że koleś śmieje się z horroru.O trzeciej zasneliśmy na swoich miejscach.
*Oczami Niall'a*
Gdy dowiedziałem się od Wiktorii, że została zgwałcona miałem ochotę ją przytulić ale ona poszłam do łazienki.Gdybym tylko teraz wiedział kto to jej zrobił od razu bym zabił.Tak, jestem zdolny do zabicia człowieka.Przeglądałam insta gdy nagle zobaczyłąm jej zdjęcie i Harrego.Jeszcze z dzisiaj.Byłam trochę zły bo przeciez jak od niej wychodziłem to pewnie płakała a potem poszłam do Harrego.Zpaukałem do jego pokoju.Gdy otrzymałem sgode na wejście wparowałem do środka.
-Jak było dzisiaj na spacerku z Wiką?
-O co ci chodzi?
-Pytam czy fajnie bylo?
-Słuchaj nie mam zamiaru się do niej przyczepiać.Ona wyszła z domu i trafila na mnie więc poszliśmy na spacer.Ogarnij się.Jestes od niej uzależniony i do tego jeszcze zazdrosny.-to co mówił Harry było prawdą.Za dużo o niej myśle
-Sorki-wyszełem z jego pokoju i poszedłem sie przejść.
*oczami Wiktorii*
Byłam dalej zła.W sumie to za co ja jestem zła?Może tylko za to, że Niall kazał pobić tego faceta.Ostatnio spałam ciągle w jego koszulce.Wyjęlam ją z torby i przebrałam się.Sięgała mi do połowy ud więc spokonie zeszłam na dół.Zrobiłam sobie herbatę i wróciłam do góry.Ciągle w glowie miałam ten gwalt.Pamiętam, że to było po imprezie.Nie byłam napita.Szłam ciemnymi uliczkami na skórty do domu.Ciągle słyszłam, że ktoś za mną szedł.W którymś momencie się odwróciłam i zauwazyąłm dwócz napakowanych kolesi.Przyspieszyłam krok a potem to już się domyślcie.Wypiłam herbate i wzięlam się za czytanie jakiegoś romansu.Wyjelam piewrszą lepsza ksiązke i zaczelam czytać.Oczywiście nie obyło się bez uronienia łezki podczas czytania.Gdzieś o 2 poszłam spać bo już mnie oczy bolały.
Obudziłam się i przetarłam oczy.Nagle ktos zapukał do mojego pokoju.Wstałam z łóżka i podesżłam do drzwi.Otworzyłam je i zobaczyłam Niall'a.Spojrzał się na moją.Teraz już moją koszulke i do mnie podszedł.Mocno mnie przytulił.Mogłabym tak stać cały czas.Te jego perfumy.Zamknęlam oczy i zaciągnęłam się zapachem.
-Przepraszam-powiedział w moją szyje
Mocniej się w niego wtuliłam.Nie wiedziałam co mam teraz powiedzieć.Siedziałam cicho.
-Skąd masz moją koszulke?-zapytał dalej trzymając mnie w ramionach
-Dałeś mi ją-w sumie to mi ja dał ale nie na zawsze.
-Tak?Kiedy?
-W sobote po imprezie
-Już wiem dlaczego nie pamiętam-zaśmiałam się-Spałaś w niej?
-Mhm-odsunąl sie ode mnie
-Kto ci to zrobił?-kurde malinka
-Za dużo pytań dzisiaj zadajesz
-Odpowiedz-powiedział gorźnie
-Ten, który mi to zrobił powinien wiedzieć a nie teraz sie pyta
-Ja?-zapytał po chwili ciszy
-Nie ja
-Co się jeszcze wydarzyło w sobote?
-Niall!-rzuciłam w niego poduszką
-Dobra już dzisiaj o nic nie pytam-oznajmil zamykając drzwi-Widziałem wczoraj..jak czytałaś ksiązke..i jednocześnie płakałaś..
-Nie płakałam-przerwałam mu
-Jasne
-Ksiązka była smutna
-Nie musiałaś takiej czytać
-Ale chciałam-wróciłam pod kołdre a Niall usiadł na fotelu-A teraz pozwól mi jeszcze pospać
-Nie, idziemy
-Gdzie?-zapytałam
-Gdzieś
-Ugh mam nadzieje, że to nie będzie tak samo jak wesołe miasteczko
On tylko się zasmiał.Chwile to potrwalo za nim wstałam z łóżka.
-Pasuje ci ta koszulka
-Już przestań-wyjełam z szafy ubrania
*Oczami Nikki*
 Obudziłam się po 11.Leżałam na nogach Liam'a a Louis na ziemi.Moja głowa była na Kolanach Harre'go.
-Ej chłopcy wstańcie
-Dlaczego?-spytał zaspany Liam
-Coś cicho jest
Podnieśliśmy wszyscy głowy do góry i wstaliśmt.
-To co Nicole szykujesz na śniadanko?-spytał Liam obejmując mnie
-Ja sobie robie naleśniki a wy sobie sami róbcie-powiedziałam rozbawiona
-Zlobis mi tes?-powiedział ze słodką minką Liam
-Ale jak mi pomożesz
-Ok
Ruszyłam z Liam'em do kuchni i zrobiliśmy sobje naleśniki.Ysiedliśpy pezy stole i zaczęliśmy wszamać.Dosiedli się do nas Harry i Lou i zaczęli nam wyrzerać naleśniki.
-ej to było dla nas!
-No właśnie dla mnie i dla ciebie-powiedział rozbawiony Harry
-A ja?-spytał Lou
-Harry nie zapominaj że ona ma chłopaka-powiedział z uśmiechem Liam
-Liam skąd wiesz?Przecież ci nir mówiłam-powiedziałam
-Ale Damian mi mówił
-Skąd go znasz?
-To mój stary kumpel
-aha ok
Jedliśmy do końca i niestety później Louis zaczął wojnę na mąkę i właśnke dlatego musieliśmy odkurzać całe mieszkanie.
*Oczami Wiki*
-Moge się zapytać jak tu wszedłeś?-zapytałam wychodząc z łazienki przebrana w to
-Normalnie.Drzwi były otwrte.Ktoś mógł się do was włamać-jak zakończyl ostanie zdanie pokiwał grożąco palcem a ja się zaśmiałam
-No własnie ty się włamałeś
-Oj cicho
Zeszliśmy na dół i zauważyłam chłopaków i Nicole.Chciało mi się śmiać kiedy zobaczyłam Louis'a.
-Głodna jestem
-Ja też
-Ty jesteś cały czas
Zrobiłam dla nas płatki i szybko zjedliśmy.Wyszliśmy na dwór i skierowaliśmy się do garażu chłopaków.
-Musimy jechać?Przecież możemy się przejść-zaczełam marudzić
-Jak chcesz tylko to trochę daleko
-To co
*jakiś czasz później*
-Nogi mnie bolą
-Sama mówiłaś, że chcesz się przejść
-Ale nie wiedziałam, że to naprawde tak daleko
-To chodż-obniżył się i dał mi do zrozumienia, że mam wejść na brana
-Połamiesz się jak na ciebie usiąde
-Nie przesadzaj
-Okej-weszłam mu na barana a on wcale się nie zachwiał
-Jesteś lekka
Po około 10 mintach doszliśmy nad jakieś jeziorko.Słońce świecilo i bylo strasznie gorąco.Niall zrzucił mnie z ramion i usiadł na pomoście.Usiadłam koło niego i odchyliłam głowe do tyłu zamykająć oczy.Czułąm jak delikatny i ciepły wiatr rozwiewa moje włosy.
-Podoba ci się tu?
-Mhm
-Przyjeżdzam tu jak mam zły dzień
Po jakiś trzech godzinach spędzonych tutaj postanowiliśmy wracać.Wstałam z pomostu i podeszłam do wody.Zamoczyłam ręke i od razu poczuałm na sobie chłodną wode.Zabije go.Popchnąl mnie do wody.Wynurzyłam się i spojrzałam się na niego.Śmiał się.Wyszłam z wody i podeszłam do niego.Mokrym ciałem go przytuliłam.
-Naprawde cię kiedyś zabije-powiedziałm w jego tors-Za to niesieś mnie z tąd do domu cały czas na barana
-Okej-odsunęłam go od siebie
Zrobił to samo co wcześniej żebym na niego weszła a ja go popchnęłam i teraz sam wpadł do wody.
-Będziemy się tak wrzucac do wody?-zapytał wychodząc z niej
-Ty pierwszy mnie wrzucileś
Wróciliśmy do domu jeszcze trochę mokrzy.Chłopacy i Nicole dziwnie sie na nas patrzyli.Weszliśmy do mojego pokoju a ja zaczęłam szukać czegoś na przebranie.Odwróciłam się w stronę szafy i nagle poczułam chłodne ręce blondyna na swojej talii.
-Zabieraj te ręce-zdjęłam je ze swojego ciała a on tylko cicho zajęczał z niezadowolenia
Wyjęlam z szafy taki sweter i poszłam się przebrać.Gdy wyszłam z łazienki Niall stał i się patrzał w okno.
-Coś się stało?-zapytałam podchodząć koło niego
-Nie, tylko się nad czymś zastanawiam
-Nad czym?
-Czy nie odejść z gangu-powiedział to po kilku minutach
-Nie wiem to już twoja decyzja-powiedziałam przeczesują swoje włosy do tyłu
Zeszliśmy na dół.Już chłopaków nie było.Postanowiliśmy z Niall'em zrobić obiad.Nie mileiśmy nic ciekawego dlatego postawilismy na zapiekanki.Po godzinie już byliśmy po jedzeniu.Niall poszedł do siebie a ja położyąłm się na kanape i zmęczona dzisiejszym dniem zasnęłam.
*Oczami Nicole*
Wyszłam z chłopakami z domu i myśleliśmy co dalej robić.
-To co może idziemy do nas?-spytał Harry
-Harry!-powiedział lekko wkurzony Liam
-Nic się nie stało...może idziemy do kawiarni?
-Jasne chodźmy
Ruszyliśmy całą paczką do kawiarni.Oczywiście nie zabrakło głupich pomysłów Louis'a.
Usiedliśmy przy jednym z stolików i zastanawialiśmy się nad tym co zamówimy.
-To co zamawiamy?
-Ja to co zwykle,ciasto cytrynowe i sok
-To my weźniemy to samo...
-No ok
Zamówiliśmy swoje zamówienia i spokojnie je jedliśmy.Do kawiarni wszedł Damian.
-Hej skarbie-podszedł do mnie i ucałował.
-Cześć...co tu robisz?
-A tak wpadłem
-Nicole to my już pójdziemy
-Dlaczego?
-przypomniało nam się że ehm że się umówiliśmy
-Oj szkoda...to papa
Damian dosiadł się do mnie i rozmawialiśmy trochę.
-Kochanie ja już ide,Wika na mnie czeka-ucałowałam chłopaka i wyszłam z kawiarni
*Oczami Wiktorii*
Obudziło mnie mocne pukanie do drzwi.Zwlekłam się z kanapy i poszłam otworzyć.W drzwiach stnął Dominik.Chcialam syzbko zamknąć drzwi ale zanim sie obejrzałam on już był w środku.
-Czego chcesz?
-Ciebie-podszedł do mnie i zacząl całować
Położyłam ręce na jego umięśnionym troise i mocno go odepchnęłam.Dominik wpadł na ścianę.Wkurzył się.Podszedł do mnie i mnie uderzył.Upadłam na podłogę i przyłożyłąm ręke do krwawiącego miejsca.
-Następnym razem masz robić to co ja chcem-wyszedł z domu zatrzaskując drzwi
Będe silna i nie będe płakać.Podnisłam się z podłogi i usłyszałam dzwonek mojego telefonu.Rusyzłam na góre i szybko odebrałam.
-Halo?
-Dzień dobry.Przyjdzie dzisiaj Pani?
-Przepraszam ale nie mogę
-Dobrze to najwyżej jutro o 10
-Okej dowidzenia-rozłączyłąm się i ubrałam na siebie czarne shorty
Poszłam do łazienki i przemyłam twarz wodą.Usiadłam na łóżku i wpatrywałam się w swoje ręce.Usłysząłm, że ktoś wchodzi do domu.Położyłam się i zakryłam twarz poduszką.Ktoś zaczął pukac do pokoju.
-Wejść-powiedziałam prawie płacząc
-Przynioslem ci cia...co się stało?-zapytał blondyn siadając koło mnie a ja dalej miałam twarz w poduszce
-Nic
-Wiktoria co się stało?-zapytał i zaczął jeżdzić ręką po moich plecach
-Nic, zostaw mnie-przekręciłam się w inną strone
-Nie zostawie cie.Mów co sie stało
-Nie powiem
-Nie zachowuj się jak małe dziecko
-Co mi zrobisz jak będe się tak zachwowywać?
-Nie zmieniaj tematu-warknął aż mnie dreszcz przeszedł-Przepraszam
-Do...minik tu był-wydusiłam to z siebie ale jeszcze o jedym nie powiedziałam
-Czego chciał?
-Nie wiem
-Jak to nie wiesz czego chciał?A w ogóle czemu mu otworzyłaś drzw?!-zacząl podnsić głos
-No nie wiem i przestań na mnie krzyczeć!-sama teraz sie wydarłam wstając z łóżka
-Przepraszam-objąl mnie od tyłu
-Zos...-nie dał mi dokończyć bo przekręcił mnie w swoją stronę
-Nie zostawie cię-wtopił wzrok w moje oczy-Zakochalem się w tobie i ty to dobrze wiesz dlatego cię nigdy nie zostawie
Nie wiedziałam co mam powiedzieć dlatego go pocałowałam.Niall
 był zdziwiony
Pchnęłam go lekko w stronę łóżka i kazałam mu usiąść.Szybkim ruchem zdjęłam z niego koszulke i wróciłam do całowania.Nagle usłyszałam głos Nicole.Oderwalam się od niego i podałam mu koszulke.Do pokoju weszła Nicole.Chwile pogadałyśmy i wyszła.
-Ja pójde coś przygotować-oznajmiłam i już miałam wychodzić
-Jesteśmy teraz parą?
-Mhm-przegryzłam dolną warge i oparłam sie o ściane
-Lepiej tak nie rób
-Czemu?-znowu to zrobiłam
-Bo nie pozwole ci iść i wrócimy do poprzedncih czynnośći-zaczał wstawać z łóżka
-Okej już idę na dół-odpowiedziałam
Zeszłam po schodach i weszłam do kuchni.Niall po chwili przyszedł.
-Boli cię?-zapytał dotykająć siniaka
Pokiwalam głową a on go delikatnie pocałował.Pare razy jeszcze tak zrobił ale w końcu przyszła Nicole.Postanowiliśmy, że narazie nic nie będziemy mówić.
*Oczami Nikki*
Zajeło mi to troche czasu zanim doszłam do domu.Weszłam do mieszkania i zdjęłam buty.
-Wika!Jesteś w domu?!
-Tak!
Poszłam do pokoju Wiki i otwoezyłam drzwi.Wka stała pod oknem a Niall siedział na łóżku.
-Wika masz ochotę iść ze mną do ki...Wika co to jest!?
Zasłoniła jedną ręką policzek.
-Nic
-Ty jej to zrobiłeś?!-spytałam groźnie Niall'a
-Nicole uwież to nie on
-Ehm w takim razie kto?
-Do...minik...
-Jak?Kiedy?
-Pół godziny temu
-Zapłaci za to...strasznie cie przepraszam Niall że podniosłam głos
-Nic się nie stało
-W takim stanie nie pójdziesz do kina...hmm zrobimy kino domowe...ide do sklepu
-Ok
Wyszłam z mieszkania i zapukałam do drzwi chłopaków.Wiem to było głupie ale chciałam pogadać z chłopakami.Na szczęście otworzył Liam
-Hej...wpadniecie do nas później?Będzie maraton filmowy
-Chętnie
-Ale najpierw chodź ze mną do sklepu
-Ehm musze?
Weszłam do mieszkania,podałam mu jakieś buty i kazałam mu iść ze mną.Naszczęście się zgodził.Kupiliśmy potrzebne rzeczy i wracaliśmy do domu.Po drodze spotkaliśmy Damian'a.
-Hej kochanie...a co ty tak z Liam'em?
-to jest mój najlepszy przyjaciel więc moge się z nim spotkać
-No nie wiem
-Damian o co ci chodzi?
-Nie podoba mi się to że poświęcasz mu więcej czasu
-Damian byliśmy tylko na zakupach-tłumaczył się Liam
-Z nią rozmawiam a nie z tobą
Luam podniusł ręce do góry i odsunął się do tyłu.Zdziwiłam się zachowaniem Damian'a.Podeszłam do niego i splotłam swoje ręce wokół jego szyi.
-Damian...Z Liam'em się przyjaźnimy i nic więcej
-Taa...zadzwonie może później
Zdjął moje ręce i odszedł.
-Nicole...
-On ma rajcę,za dużo czasu poświęcam tobie
Wzięłam do niego zakupy i wróciłam do domu sama.Udałam się do kuchni i usiadłam na blacie.Po kuchni weszła Wika.
-Cześć
-Hej
Więła tylko coś do picia i wróciła do siebie.Zeskoczyłam z blatu u ruszyłam w stronę drzwi.Założyłam buty i wyszłam z mieszkania.
*Oczami Wiktorii*
Nicole była jakaś poddenerwowana.Wróciłam do pokoju i usiadłam na łóżku.Niall siedział na laptopie i cos przeglądał.
-Czego szukasz?-usiadłam koło niego
-Zastanawiam się nad kupnem mieszkania
-Po co ci?Masz tutaj
-Tak ale chciałbym zamieszkać sam lub z tobą-cmoknął mnie w usta
Położyłam głowe na jego ramieniu i tak przeglądaliśmy różne oferty.Zleciało nam tak do wieczora.Potem przyszli chłopcy i zaczeliśmy maraton.Nicole była nieobecna ale narazie nie będe się jej pytać o co chodzi.Zaczęliśmy od komedi a skończyliśmy na horrorach.
-Może pogramy w...rozbieranego pokera?-zapytałam po filmach
-O czym ty myślisz?-zapytał Louis
-No co?
-Okej-powiedział ucieszony Hazz
Nicole się na mnie spojrzała i się do siebie uśmiechnęłyśmy.Chłopacy nie wiedzieli, że jesteśmy dobre w pokera.Po jakiejś godzinie prawie wszyscy chłopacy byli w samych bokserkach oprócz Liam'a.
-Wiedziałaś, że przegramy-oznajmił Harry
-Niee-odpowiedziałam z małym uśmieszkiem
-Przyszła nasza pizza!-krzyknął Harry i pobiegł do drzwi w samych bokserkach
Po chwili przyszedl z wielkim pudełkiem i zacieszem na twarzy.
-Co cię tak śmieszy?-zapytał Niall
-Bo jak otworzyłem drzwi to dziewczyna o mało co nie upuściała tego pudełka
*kilka godzin później*
Siedzieliśmy na kanapie i rozmawialiśmy o różnych głupotach.Moje powieki stwały sie coraz cięższe.
-Zaraz przyjde-wstałam z kanapy i poszlam do łazienki
Przemyłam twarz zimną wodą i wróciłam do nich.
-Jak chcesz spać to idż-szepnął mi na ucho Niall
Pokręciłam przecząco głową i dalej słuchałam ich rozmowy.Louis opowiadała o swoim dziecinstwie
*rano*
Obudziłam sie po 8.Dosyć szybko.Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że jestem w salonie.Podniosąłm się do góry.Leżałam na kolanach Niall'a.Zeszłam z kanapy i poszłam do góry.Musze sie przygotować bo ide dzisiaj do studia.Wyjełam z szafy rzeczy i przebrałam się w to.Zrobiłam mocny makijaż i zeszłam na dół.Tylko Niall i Lou zostali.Niall miał lekko otworzone usta.Miałam ochote go obudzić ale sie powstrzymałam.Weszłam do kuchni, zaparzyłam kawe i zrobiłam kanapki dla wszystkich.Gdy jadłam ktoś położył ręce na moich ramionach.Wzdrgnęlam się.
-Wszystkiego sie boisz-anielski głos szepnąl do mojego ucha xD
-Taka już jestem-dałam mu buziaka w policzek
-Dawno wstałaś?
-Przed chwilą
-Co dzisiaj robimy?
-Ja jade.Musze coś załatwić
-Co?
-Niespodzianka
-Nie lubie niespodzianek
-Trudno
-Zawieść cię?
-Nie przejde się.To jest niedaleko-Niall ciągle wyglądał na nie przekonanego-No dobra
Uśmiechnąl się i podebral mi jedną kanapkę.Po jakiś 20 minutach byliśmy pod studiem.Pożegnałam się z Niall'em i weszłam do środka.Była już tam Perrie i Jesy.Usiadłyśmy do stolika i zaczelyśmy rozmawiać.Od początku gdy zobaczyłam Perrie wiedziałm, że nie będzie łatwo mi z nią pracować.
*4 godziny później*
Byłam już trochę zmęczona ale udalo nam się dużo zrobić.Jestem w zespole.Little Mix i już nagrałyśmy pierwszy cover.Mam go nagarnego więć później pokaże wszystkim.Pożegnałam się z dziewczynami i wróciłam na pieszo do domu.Nikogo nie było.Rzuciłam torbę w kąt i weszłam do kuchni.Napiłam się wody, wyjęłam płytae z torby i poszłam do chloapków.Wesżłam bez pukania i udałam się do pokoju Niall'a.Otworzyłam drzwi i zauważyłam, że Niall słucha muzyki.Weszłam po cichu i usiadłam na krawędzi łóżka.Poklepałam go po plecach.Gwałtownie odwrócił głowę.
-Co tak długo?Nudziło mi się
-Tak wyszło ale patrz co mam
-Co to?
-Daj laptopa to zobaczysz-zwlekł się z łóżka i podał mi laptopa
Usiadł koło mnie a po chwili słuchaliśmy tego.
-To jest Perrie?
-Niestety tak
-Ty należysz do zespołu?
-Od dzisiaj tak
-To to jest ta niesopdzianka?-pokiwałam głową
-Gratuluje-uścisnął mnie i pocałował.
*Oczami Nikki*
Obudziłam się o 9 w swoim pokoju.Na brzegu łóżka leżał Liam,Harry na ziemu a Lou...niegdzie go nie ma.Zwlekłam się z łóżka i przebrałam.Zbiegłam na dół do kuchni i zobaczyłam Lou.
-Hej podła dziewczynko który udawała że nke umnie grać w pokera i zmusiła mnie abym się rozebrał
-Hej gościu z fajną klatą
-Aż tak lubisz moją klatę?-Podszedł bliżej mnie
-Mam chłopaka jak wiesz więc dwa metry ode mnie-delikatnie się zaśmiałam.
-Może i masz ale ty nic o nim nie wiesz
-Czyli?
-Nie ważne...
-Prosze powiedz
Spojrzał mi w oczy a ja się lekko zaśmiałam
-Nigdy ci nie powiem
Odsunął się i wrócił do gotowania.Wróciłam do pokoju i wsiadłam na łóżku.
-Ehm Liam?
-Tak?
-Przed chwilką rozmawiałam z Loy i powiedział że ja nic nke wiem o Damjan'ie o c mu chodziło?
-Ehm
*Oczami Wiktorii*
-Śpiewasz ładniej ode mnie
-Przestań
-No co?Naprawde ładnie śpiewasz
-Dobra co robimy
-Do 20 jestem cały twój ale potem musze iść
-Gdzie?
-Nie moge powiedzieć
-Jak nie to nie.Zagraj coś-powiedziałam wskazując na gitare
-Okej-wziął gitare
(Niall zaspiewał to )
-I kto to lepiej śpiewa?
-Ty
-Dobra koniec
Podnisołam głowę i pocałowałam blondyna a ten mocniej wpił sie w moje usta i przyciągnąl bliżej do siebie.Usiadłam ma na kolanach i splotłam swoje ręce na jego szyi.

sobota, 22 marca 2014

Rozdział 9-

*Oczami Nikki*
Zapukałam do mieszkania Zayn'a.Nikt nie otwierał.Słyszałam kawałek krótkiej rozmowy więc postanowiłam wejść.Weszłam schodami do góry i zobaczyłam znowu Zayn'a z tądziewczyną.Stała oparta o ścianę a on ją namiętnie całował.Zabolało mnie to.Uroiłam jedną łezkę i wybiegłam z mieszkania.Wbiegłam do swojego i mocno się wtuliłam w Wikę i zaczęłam płakać.
-Ej Nicole co jest?
-Najpierw Ian mnie zdradza,teraz myślałam że Zayn mnie kocha a on znkwu z tą blondynką
-Idiota...Nie płacz...idź do siebie a ja zaraz tam przyjde.
Poszłam do siebie i zsunęłam się pod ścianą.Zaczęłam mocniej płakać.Usłyszałam pukanie do drzwi.
-Już jestem-Miała w rękach dwa kubki z gorącą czekoladą.
-Myślałam że Zayn cie kocha
-Też tak myślałam.Najpierw mówił że to ja bawie się jego uczuciami a sam to robi.
-Ej nie płacz-Podała mi kubek i usiadła obok mnie
-Co jest ze mną nie tak?
-Nic po prostu nie zasługuje na ciebie
Siedziałyśmy ta przeciwko pokoju Zayn'a.Nagle wszedł tam razem z Perrie nie przestając się całować.
-Prosze zasłoń okno-Wika spojrzała na okno.Wstała i gwałtownie zasłoniła Okno.
-Zostawisz mnie samą?
-Na pewno?
-Tak...
Wika wyszła z pokoju a ja weszłam do łazienki.Spojrzałam w lustro.
Co ze mną nie tak?-szepnęłam sama do siebie.
Napuściłam wody do wanny i się w niej zanużyłam.Przed oczami widziałam ciągle Ian'a z tą dziewczyną a także widziałam Zayn'a z tą całą Perrie.Wyciągnęłam z szafki żyletkę i zrobiłam pięć krwawych lini.Poczułam ulgę.Woda była już cała czerwona.Uśmiechnęłam się sama do siebie i zamknęłam oczy.
*Oczami Zayn'a*
Chłopaków nie było w domu.Przyszła do mnie Perrie i od razu zaczeliśmy się całować.Przeszliśmy do mojeg pokoju.Spędziliśmy razem noc.Rano gdy się obudziłem Perrie już nie było.Zszedłem na dół.Na dole czekał już na mnie Harry.
-Czy ty do reszty oszalałeś?!
-Czego chcesz!?
-Dlaczego tak traktujesz Nicole!?
-Niby jak?!
-Mówisz że ją kochasz?!A Perrie?! Hm!?
-Weź mnie zostaw!Głowa mnie boli!
-Jesteś...
-No dokończ!Prosze!
-Żal mi cie...
Harry wyszedł z kuchni i pobiegł do swojego pokoju.Wziąłem butelkę wody z lodówki i wróciłem do siebie.
*Oczami Wiki*
Nicole długo nie wychodziła z łazienki.Poszłam do niej.Pukałam chyba z 5 minut ale nie otwierała.Nie jestem dobra w otwieraniu zamkniętych drzwi dlatego poszłam po Niall'a.Po 5 minutach wróciłam razem z nim.Niall wyważył drzwi a moim oczom ukazała się Nicole leżąca we krwi.
-Kurde.Dzwoń po pogotowie-powiedziałam do niego
-Już-wyszedł z łazienki
To przez Zayn'a.Gdy tylko Nicole pojedzie do szpitala pójde się z nim rozprawić chociaż i tak wiem, że nic do tego pustegło łba nie wejdzie.Po 10 minutach zabrali Nicole.Wyszłam zdenerwowana z domu i weszłam bez pukanaia do nich.
-Wika gdzie ty idziesz?-słyszałam za sobą głos Niall'a
-Gdzieś-wbiegłam do góry po schodach i wparowałm do pokoju Zayn'a
-Czy ty jesteś normalny?!-zapytałam krzycząc
-Uspokój się
-Nie.Przez ciebie Nicole się pocięła!
-Nie krzycz okej?
-Kiedy ty sie pieprzyłeś z Perrie, Nicole cierpiała!
-Zamknij się już!-wydarł się na mnie
-Wal się-wyszłam z jego pokoju trzaskająć drzwiami
-Nie znałem cię od takiej strony-powiedział Niall
-Daruj sobie teraz
-Przepraszam
-Jade do szpitala
-Zawioze cię
-Tylko nie motor
-Innego środka poruszania nie mam
-Um..okej-powiedziałam po chwli ciszy
Wsiedliśmy na niego i ruszylismy w kierunku szpitala.
Gdy tylko Niall stanął zeszłam z maszyny i nie czekająć na niego weszłam do środka.
-Przepraszam została tu przywieziona przed chwilą dziewczyna, która się pocieła?
-Tak
-A mogłaby Pani mi powiedzieć w jakiej sali ona jest?
-Jest Pani kimś z rodziny?
-Siostrą
-Sala 226
-Dziekuje
Weszłam po schodach na 3 piętro i odnalazłam sale.Nicole leżała podpięta do jakiś urządzeń i była nieprzytomna.W środku stał lekarz z pielęgniarką.Usiadłam na krześle i czekalam na jakies informacje.Niall po chwli przyszedł i usiadł koło mnie.Ciesze się, że mam kogoś takiego jak on bo w każdej chwli potrafi przyjść i mi pomóc.Położyłam głowę na jego ramieniu.Po około 5 mintach z sali wyszedł lekarz.Zerwalam się z krzesła i podeszłam do niego.
-Co z moja siostrą?
-Wszystko w porządku tylko straciła dużo krwi i narazie jest nieprzytomna ale powienna się za kilka godzin wybudzić.
-Dziękuje a mogę do niej wejść?
-Tak
*Myślami Nicole*
Ciągle spałam.Usłyszałam że ktoś wchodzi do sali.Chyba była to Wika.Zaczęła do mnie mówić.
-Cześć Nicole...Wiem że mnie nie słyszysz ale porozmawiamy?Rozmawiałam z Zayn'em.Nawet nie czuje się winny.Jak się obudzisz to też tu będe.Musze narazke iść bo lekarz mnie wygania...
Ucałowała mnie w czoło i wyszła.Cieszyłam się że Wika przy mnie jest ale byłam zawiedziona zachowaniem Zayn'a.Wygląda na to że jest kobieciarzem.Zaczęłam powoli się budzić.Do sali wszedł lekarz.
-Dzień dobry pani Nicole jak sie pani czuje?
-Źle...
-Zaraz podamy pani leki prosze nie robić nic głupiego
-Nic nie obiecuje...
-Ehm czeka na panią siostra moge ją wpuścić?
-Oczywiście...
*Oczami Wiktori*
Wróciłąm do mojej poprzedniej pozycji.
-Jak nie chcesz nie musisz tu siedzieć
-Chcem
Wziął moją ręke i mocno ją ścisnął.Uśmiechnęłam się do siebie i wtuliłam się w niego.Zauważyąłm, że jakieś dziewczyny stoją na końcu korytarza i sie na nas dziwnie patrzą.Olałam je.Po jakiejś godzinie Nicole się wybudziła.Musiałam jeszcze chwilę poczekać bo oczywiście lekarz musiał byc pierwszy.Po chwili byłąm już koło jej łóżka.Nic się nie odzywała tylko patrzała się w okno.
-Po co to zrobiłaś.Przez niego?Znajdziesz sobie lepszego
-Może tak
-Napewno
*Oczami Nicole*
-Prosze nie płacz przez niego...
-Najpierw Ian a teraz on...
Do sali ktoś zapukał.
-Moge wejść?
-Tak...
-Jak się czujesz?
-A jak mam sie czuć?
-Przepraszam...
-Nic się nie stało
Niall stanął obok Wiki.Wszyscy milczeliśmy.
-Możecie mnie zostawić samą?
Wika spojrzała na Niall'a i wyszli.Do sali wszedł lekaz.
-Prosze to są leki dla pani
Sięgnęłam po kubek z wodą.Wrzuciłam do buzi tableti i popiłam wodą.
-Za chwilę dostanie pani obiad
-Nie jestem głodna
-Ale...
-Nie Jestem głodna!
-Dobrze...
-Prosze powiedzieć mojej siostrze aby pojegała po Harreg'o i reszte
-ehm dobrze...
Lekarz wyszedł a ja znowu wgapiłam się w okno.Chciałam teraz pogadać z Harry'm,Luam'em i Louis'em.Miałam nadzieję że Wika po nich zadzwoni.
*Oczami Wiktorii*
Lekarz mi powiedział, że Nicole prosiła, żebym zadzwoniła po Harrego i reszte.Od razu to zrobiłam.Po jakiś 20 minutach była tutaj już cała trójka.
*na drugi dzień rano*
Obudziłąm się dosyć wcześnie.Od razu wstałam i podreptałam do łazienki.Nie iałam ochoty dziziaj na nic.Wzięłam szybki i zimny prysznic a potem poszłam wybrać cos do ubrania.Jak to ja musiałam trochę postać, żeby coś wybrać ale, w końcu zdecydowałam się na to(bez kokardki).Zbiegłam po schodach i weszłam do kuchni.Zrobiłam kawę i usiadłam z nią do stołu.Po chwili usłyszałam dżwięk pukania do drzwi.Niechętnie poszłam otworzyć.
-Dzień dobry chce Pani darmową gazete?-zapytał mały chłopczyk
-Chętnie-wzięłam ją od niego i posłałam mu ciepły uśmiech
Ogólnie to nie czytam gazet ale teraz może dowiem się cos ciekawego.Wróciłam do stołu i spojrzałam na pierwszą stronę.O mało co sie nie udławiłam."Niall Horan widzany wczoraj był w szpitalu z jakąś dziewczyną.Czyżby jego nowa dziewczyna czy panienka na jedną noc?"Panienka na jedną noc?Spoko.Poszłam to pokazać Niall'owi.Zapukałam do ich domu i nagle przede mną stanął Harry.
-Cześć Wika
-Cześć.Mogę?-zapytalam wskazując środek domu
-Jasne
-Niall jeszcze spi nie?
-Chyba tak
-To dobrze-weszłam po schodkach do góry i bez pukania weszłam do jego pokoju.Blondyn leżał plackiem na łóżku w samych dresach.Co za widoki.Usiadłam na krześle i przyglądałam się mu tak samo jak on mi.Mi sie strasznie szybko nudzi.Wzięłam tą gazete i w niego rzuciłam.Obudził się od razu.
-Co jest?-zapytał zaspanym głosem i rozejrzał się po pokoju-Ah to ty-wrócił spowrotem do leżenia
-Weź do ręki tą gazete i przeczytaj pierwszą stronę-powiedział normalnym tonem.
Wziąl do ręki gazete a po chwli ją wyrzucił.
-Nawet chwili prywatności nie można mieć
-Dobranoc-powiedziałam i juz miałam zamiar wyjść z pokoju
-Gdzie idziesz?-jak on?Zrobił to samo co wcześniej pod szafą.Nie wiedziałam, że jest taki szybki
-Do siebie-odwróciłam sie
-Jak już przyszłaś to zostań-zamknął drzwi na klucz a po chwli juz trzymał mnie w powietrzu
-Niall mam spódniczke!-waliłam go pięściami w plecy a on tylko się śmiał
Położył mnie na łóżku, usiadł na mnie i zaczał gilgotać.
-Niall głupku przestań!-mówiłam przez śmiech
-Jak mnie nazwałaś?
-Głupek
-Mnie się tak nie nazywa
-A jak?Królu przestań-zaczęłam się bardziej śmiać
-Mhm-mruknął
-Nigdy tak do ciebie nie powiem
-Zobaczymy jeszcze
Rozległo sie pukanie do drzwi.Niall przestał mnie gilgotac i w końcu mogłam spokojnie poodychać.
-Co wy tam robicie?-Liam
-On mnie gilgocze.Ratuj-usłyszałam tylko śmiech
Super nikt nie chce mnie uratować.Niall już mnie nie gilgotał ale nadal na mnie siedział.Jak zwykle to samo.
-Złaź ze mnie-zaczęłam sie wiercić
Niall sie pochylił i dzieliło nas tylko pare centymetrów.Odwróciłam głowę w inną stronę a ten mi dał buziaka w policzek.Czuje jak się rumienie.Nie mógł się powstrzymać.Nawet nie zwróciłam uwagi na jego gołą klatkę.Była cała w tatuażach.Taka idealna.Taką chwile musiał zepsuć mój burczący brzuch.
-Też jestem głodny.Może pójdziemy gdzieś na śniadanie?
-Chętnie-wstał ze mnie.Nareszcie
Poprawiłam swoją spódniczkę i walnęłam się sporwotem na łóżko.Niall wziąl jakąś koszukle i wszedł do łazienki.Wyszedł 5 minut później i wyglądał tak.
-Idziemy?
-Jak już mówiłam, masz wygodne łóżko-wtuliłam się w poduszkę, która pachniala nim
-Chcesz, żebym cię wyciągnął tak samo jak cię połozyłem
-Nie-wstałam od razu i zeszliśmy na dół
*Oczami Nicole*
Mam już dość leżenia tutaj.Wszyscy się twraz świetnie bawią beze mnia.
-Dzień dobry Pani Nicole...Jak się Pani czuje?
-Źle...
-Zaraz dostanie pani leki i śniadanie
-Nie jestem głodna...-Nie przestawałam patrzeć na okno
-Ale musi pani coś jeść
-Nie jestem głodna!
-Jak pani woli
Lekarz wyszedł a po paru sekundach do sali weszła pielęgniarka.I ponownie to samo.Złapałam szklankę wody,wrzuciłam do buzi dwie tabletki i popiłam.
-Czeka na panią pan Harry,wpuścić go?
-Tak,Tak oczywiście
Pielęgniarka wyszła z sali a zaraz pojawił się w niej Harry.
-Hej Nikki,jak się czujesz?
-okropnie
Harry usiadł przy łóżku i złapał moją rękę.Nawet nie zareagowałam.Nadal patrzałam w okno.
)Dlaczego to zrobiłaś?Przez to co ci zrobił Ian i Zayn?
-Tak...-Szepnęłam
-Oni nie byli ciebie warci
-Zayn mówił że mnie kocha,mówił że to ja bawie się jego uczuciai a patrz co mi zrobił
-Wiem...
Spojrzałam na chłopaka i głęboko spojrzałam w jego oczy.
-Co jest ze mną nie tak?
-Nic...po prostu są za głupi.
-Dziękuje...
*Oczami Wiktorii*
Siedzieliśmy z Niall'em w jakiejś knajpce i jedliśmy śniadanie.Wpadł mi do głowy pomysł, żeby jak Nicole wróci iść się trochę wyluzować.
-Może jak Nicole wróci do domu to pójdziemy na jakąś impreze?-zapytałam go
-Mi tam pasuje-powiedział z pełnymi ustami
*wieczorem*
Nicole powiedział, że chętnie pójdzie na impreze.A kurat dzizisja wyszła ze szpitala.Przygotowalyśmy się własnie do wyjścia.Postanowiłąm za bardzo nie wymyślać i przebrałam się w to.Pofalowałam włosy i zrobiłam makijaż.Poszłam do pokoju Nicole i weszłam do pokoju bez pukania.Nicole wyglądała tak.Po chwili zamykałyśmy już dom.Gdy Niall mnie zobaczył przegryzł dolną warge.Szturchnęlam go łokciem a on tylko się zasmiał.Wsiedliśmy do auta Harrego i pojechaliśmy w stronę klubu.W aucie było strasznie cicho.Nawet radia nie puścili.Po 10 minutowej jeżdzie zaparkowaliśmy pod najbardziej znanym klubie w mieście.Gdy weszlismy do środka od razu do moich uszu dostała się głośna muzyka.Wszyscy ludzie tańczyli jak szaleni i w ogóle nie zwracali uwagi na to, że dotykają innych po miejscach intymnych.Usiedliśmy do jakiegoś wolnego stolika i Niall od razu zamówił dla wszystkich po drinku.Na buzi Nicole widniał uśmiech.W końcu.Gdy wypiłam napój do końca Nicole wyciągnęła mnie na parkiet.Nie jestem dobrą tancerką.Po chwili jakiś koleś ją przejął dlatego zostałam sama ale nie na długo.Jakiś koleś mnie zaczepił.Zerknęlam kątem oka na stolik przy, którym siedzieli chłopacy.To znaczy sam Niall bo reszty nie było.Wgapiał się w stolik i nie był za bardzo zadowolony.Przeprosiłam chłopaka i podeszłam do Niall'a.Pociągnęłam go za ręke i zaciągnełam na środek sali.Chłopak na początku był zdziwiony ale potem się ogarnąl.Zaczeliśmy tańczyć.W którymś momencie poczułam jego dłonie na swoich udach.Odwróciłam się do niego przodem.
-Gdzie te ręce?-zapytałam podnosząc je bardziej do góry
-Jakoś jak tamten koleś tez miał tam ręce to ci nie przeszkadzało?
-Teraz ty jesteś zazdrosny-przewrócił tylko oczami-Ide odpocząć-kiwnąl głową
Usiadłam na swoim wcześniejszym miejscu.Nagle zauważyąłm..Dominika?!Teraz to będzie.Nie mogę sie upić bo pewnie zrobię coś głupiego.Poczułam czyjąś dloń na swoim ramieniu.
-Cześć piękna.Dawno sie nie widzieliśmy-kurde
Niall zniknął z pola widzenia.Boje się.Nic się nie odezwałam.Dominik usiadł koło mnie i polozył ręke na mojej nodze.Szybko ją zdjęłam.
-Dowidzenia-usłyszałam znajomy glos.Niall
-Koles uspokój się chciałem tylko spokojnie pogadać z moją dziewczyną
-Nie jestem twoją dziewczyną
-Powiedziałem chyba coś
-Okej juz idę-puścił mi oczko
-Wszystko dobrze?
-Tak.Dzięki-przytuliłam go
-Zamówie po jeszcze jednym-wskazał na moją pustą szkalnke
Niestety po dwóch godzinach bylismy już z Niall'em napici a ten ciągle chodził po drinki ledwo trzymając się na nogach.
-Moze już starczy?-usłyszałam głos Liam'a
Spojrzałam się na Niall'a a ten pokiwał przecząco głową.Liam się zasmiał i dolączył do nas.Blondyn zaczął gadać jakieś głupoty do Liam;a ale ja go nie słuchałam.Wypatrywałam Nicole ale jej nigdzie nie było.
*Oczami Nicole*
Tańczyłam z Wiką lecz potem zaczepił mnie jakiś przystojny chłopak.
-Zatańczymy?
-Jasne
Chłopak pociągnął mnie gdzieś dalej i zaczęliśmy tańczyć.
-Jak ci na imię?
-Nicole...
-Jestem Damian...miło mi
-Mnie również
-Masz ochotę na drinka?
-Pewnie
Damian złapał mnie za rękę i poszliśmy w stronę baru.Zamówiliśmy po drinky i usiedliśmy przy ladzie.
-Jesteś z tąd?
-Tak
-Heh ja też
Wydawał się bardzo miły.Był na prawdę słodki.
-Jesteś tu sama?
-Nie,z siostrą i przyjaciółmi
-Może masz ochotę się przejść?Twoi znajomi nie będą sie martwić
Rozejrzałam się so okoła i spowrotem spojrzałam na Damian'a.
-Chętnie.
Dokończyliśmy swoje drinki.Złapał mnie znowu za rękę i wyszliśmy z klubu.Przechadzaliśmy się parkiem.Nagle zadzwonił mój telefon. "Wika".Nie chciałam psuć tej chwili więc odrzuciłam połączenie.
-Wybacz Nicole ale musze już iść.Może dasz mi swój numer?
-Szkoda...a co do numeru to jasne
Podał mj swój telefon i wystukałam na nim 9 cyferek.
-Zadzwonie do ciebie
-Mam nadzieję-ucałowałam go w policzek i wróciłam do domu.Byłam zmęczona.Przebrałam się i siedziałam w swoim pokoju.Ponownie zadzwoniła do mnie Wika.
-Gdzie jesteś?
-W domu...przepraszam starsznie głowa mnie bolała
-To my już do ciebie jedziemy
-Nie zostancie.Bawcie się dobrze
-Na pewno?
-Tak na pewno.
Rozłączyłam się i rzuciłam na łóżko po czym od razu zasnęłam.Obudziłam się po 11.Ubrałam jakieś dresy i zeszłam na dół.Udałam się do kuchnii i zrobiłam soboe śniadanie.
-Jak się wczoraj bawiliście?
-Dobrze a ty?
-A też dobrze
Zapanowała cisza.
-Ej a może zaprosimy dzisiaj Niall'a,Harre'go i reszte
-Ok ale bez...
-Tak wiem...
-To ja tu ogarne a ty idź i ich poinformuj
-Ok
Wika wyszła z domu a ja zaczęłam tu troche ogarniać.
*Oczami Wiktorii*
Po chyba 6 drinku już trzeźwo nie myślałam.Niall zaciągnąl mnie na tył klubu i przygwoździł do ściany.Zaczęliśmy się namiętnie całować.Teraz mi się to podobało.Niall odsunąl się od moich ust i zszedł z pocałunkami niżej.Nagle poczułam jak gryzie moją skóre na szyi.Skubany zrobił mi malinke.Niall przejechał językiem po ugryzionym miejscu i na nie chuchnął.
-Chodż-mruknęłam i pociagnęłam go w stronę naszego stolika
Zasłoniłam włosami miejsce na szyi i usiadłam spowrotem.
-Ej my już wracamy-oznajmił Niall łapiąć mnie za ręke
Chłopacy spojrzeli się na siebie i pokiwali do nas głowami.Niall zamówił taksówke a po chwili znajdowaliśmy się w jego domu.Chciałam iśc do siebie ale on mi nie pozwolił.Weszliśmy do jego pokoju.Nie wiedziałam co mam robić.Iść spać czy czekać aż Niall coś powie.Chłopak zamknął drzwi i do mnie podszedł.Znowu zacząl mnie całować ale już nie tak jak w klubie.Delikatniej i spokojniej.Nie przestająć, rękoma rozpinał guziki mojej koszuli.Chwilę póżniej leżała ona na podłodze tak samo jak koszulka Niall'a.Nagle coś mnie oświeciło.Odsunęlam go od siebie.Był zdziwiony.
-Ja..nie chcem tego robić.Przepraszam
-Nie namawiam cię
-Pójde do siebie
-Nie, zostajesz-wyciągnał z szafy jakąś koszulke i mi podał
Ubrałam ja na siebie i wskoczyłam do łóżka tak samo jak Niall.Mocno mnie do siebie przyciągnął a ja po chwili zasnęłąm.Obudziąłm się ze strasznym bólem głowy i na dodatek za bardzo nie pamiętałam nic z wieczoru.Tylko to, kurde przelizalam się z Niall'em i na dodatek teraz śpie u niego w samej bluzce.Szybko wyszłam z jego łóżka i po drodze zebrałam swoje rzeczy.Ubrałam się w nie.Zostawiłam sobie jego koszulke.Była wygodna.Wyszłam po cichu z pokoju i wróciłam do siebie nie trafiając na nikogo.Nicole jeszcze chyba spała.Wróciłąm do pokoju i walnęłam się na łóżko.Mam nadzieje, że Niall nic nie będzie pamiętał z tego wieczoru.Kurde malinka.Musze ją zakrywać.Już nigdy więcej z nim nie pije bo dojdzie do czegoś gorszego.Tak rozmyślając znowu zasnęłam.Obudziło mnie chodzenie Nicole.Leniwie przeatrłam oczy i wstałam z łóżka.Poszłam pod prysznic.Dosyć długo mi zajęło umycie się.Owinęlam swoje wilgotne ciało ręcznikiem i wróciłam do pokoju.Wyjęlam z szafy takie ubrania.Pomalowałam się lekko i zeszlam na dół.Musze iść po chłopaków ale jakoś nie mam ochoty na ich widzenie jeszcze po tym co wczoraj z Niall'em zrobiłam.Mam nadzieje, że nikt tego nie widział.Wyszłam niechętnie z domu przy tym połykająć tabletkę.Zapukałam cicho do drzwi.Otworzył mi Liam.
-Nicole robi śniadanie.Wpadniecie?
-Ok tylko nie wiem czy Niall będzie bo jeszcze śpi
-Nie budż go jak śpi najwyżej coś dla niego zostawimy-uśmiechnęłąm się lekko
-A mogę się coś zapytać?-kiwnęłam głową-Czy Niall i ty coś?-podniosłam jedną brew ze żdziwenia i cicho się zasmiałam
-Nie no co ty.Jesteśmy tylko przyjaciólmi
-Ok to przyjdziemy za okolo 10 minut-wróciłam do domu
-Rób cos do jedzenia bo chłopacy przychodzą
-Dzięki, że mi teraz mowisz-uśmiechnęlam się i walnęlam na kanapę
Włączyłam telewizje i przewijałam z kanału na inny kanał.Nagle podeszła do mnie Nicole.Usiała na fotelu i spojrzała sie na moją szyje.
-Co to jest?-zapytała wskazując na malinke
-Nic-zasłoniłam włosami
-Wika
-No co?
-Kto ci to zrobił?
-Nikt, nie wazne-po mieszkaniu rozległ się dżwięk dzwonka
-Idz otwórz-powiedziałam do niej
Do mieszkania weszli chłopacy ale bez Zayn'a i Niall'a.Usiedlismy do stołu i zaczeliśmy jeść tosty przygotowane przez Nicole.Zaczal się temat wczorajszej imprezy.Nic sie nie odzywałam.
*oczami Nicole*
-Jak się wczoraj bawiliście?-spytałam przeżuwając tosta
-Fajnie...a ty gdzie byłaś?Szukałem xie
-Ehm...spotkałam starą kumpelę a póxźniej zabolała mnie głowa-Oczywiście skłamałam ponieważ nie chciałam im narazie mówić o Damian'ie.
-Ja wyrwałem dwie dziewczyny-powiedział zadowolony Lou.
-A jak mają na imię?
-Ehm...
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać z Louis'a.
-A ty Wika?
-Ehm ja?Nic...to znaczy no fajnie było.
-aha ok
-Po powiecie na wypad do kina?hn?
-Świetny pomysł...
-To o której
-Oczywiście że wieczorem
Nagle dostałam wiadomość.Od Damian'a.
"Masz ochotę na spacer wieczorem?"
"Oczywiście"
"Wpadne o 19.Do zobaczenia."
-Przepraszam ale nie moge iść dzisiaj z wami
-ej dlaczego?
-Ehm umówiłam się z koleżanką
-Szkoda-odpowiedział Harry
-Może kiedy indziej?
-Jasne
Dokończyliśmy każdy swoje tosty i usiedliśmy przed telewizorem.Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
-ja otworze!-krzyknął Harry.Pobiegłam za nim i można powiedzieć że razem otwoezyliśmy.
-Ian?Po co przyleciałeś?!
-Do ciebie...a to kto?
-Spojrzałam na Harre'go a on na mnie.Musiałam skłamać.
-Mój chłopak a co?
Harry spojrzał na mnke ze zdziwieniem a Ian się wściek
-Jak to przecież jeteśmy razem!
-Już nie!myślisz że nie widziłam co robiłeś z tą dziewczyną w domu!
-Ja ci to wszystko wytłumacze!
)Spadaj!
Zamknęłam mu drzwi przed nosem.
-Nie wiedziałem że jesteśmy razem-Harry się zaśmiał i przytulił
-To była tylko wymówka głupku!-zaśmiałam się
-Jesteś pewna że dzisiaj się spotykasz z koleżanką?
-Ehm tak
-No nie wiem
-Spadaj...wracajmy do reszty
-Heh ok
Wróciliśmy do ekipy i oglądaliśmy jakiś film

Rozdział 8

Spędziłam z chłopakami sp. Ioro czasu.Musze przyznać że są na prawde fajni.Pożegnałam się z chłopakami i wróciłam do domu.Nikogo nie było w domu.Miałam dzisiaj lecieć do Paryża ale Wika mnie przekonała abym została.Rozsiadłam się przed telewizorem i włączyłam jakiś nudny serial.Spojrzałam w okno.Stał tam Harry i Liam.Pomachałam im pezyjaźnie.. Odwzajemnili uśmiech i odmachali.Przypomniało mi się że wymieniłam się z Harry'm numerem.Zadzwoniłam do niego.
-Hallo?
-Hejka Harry,macie ochote do mnie.  wpaść?Ty,Lou i Liam?
-Spoko zaraz tam będziemy
Przygotowałam popcorn i wyciągnełam z lodówki piwo.Ułożyłam wszystko na stole i czekałam na chłopaków.Po 4 minutach już byli.Włączyliśmy jakiś. Horror.
Siedziałam pomiędzy Harry'm a Louis'em.Liam siedział koło Lou.W pewnym momencie na ekranie pokazała się "potargana" twarz.Mocno przytuliłam się do Harreg'o i przeprosiłam.
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
-Pójde otworzyć
W drzwich stał Zayn.
-Zayn?
-Słyszałem że oglądacie filmy
-Wchodź
Odwróciłam się na pięcie gdy nagle Zayn złapał mnie za rękę i odwrócił w swoją stronę.Staliśmy twarz w twarz.Czułam się jak podczas naszego pierwszego pocałunku.Zayn chciał mnie pocałować lecz odsunęłam głowę.
-Nie...prosze,nie
-Dlaczego?
-Najpierw nie chcesz mnie znać, później całujesz się z jakąś blondynką a teraz chcesz mnie całować?
-Czyli nici z oglądania?
-Raczej nie
Zayn wróci do siebie a ja wróciłam do chłopaków.Zeszło nam do trzeciej w nocy.Chłopacy zasneli na kanapie.Chciałam iść do swojego pokoju lecz Harry mnje przymiażdzył swoim całem.Zasnęłam.
*Oczami Wiki*
Godzinę jeszcze biegałam i wróciłam do domu.Poszłam pod prysznic a potem przebrałąm się w to.Postanowiłam narysować Niall'a.Wpisałam do Google jego imie i nazwisko.Dużo zdjęć mi wyskoczyło.Wybrałam najładniejsze i zaczęłam rysować.Włączyłam jeszcze jakąś muzykę i po 3 godzinach uzyskałam taki efekt.
To było kiedy jeszcze nie miał tatuażów.Wtedy wydawał się ładniejszy.Odłożyłam rysunek na biurko i poszłam się przespać.Obudziłam się po 2 godzinach.Zeszłam na dół i zastałam tam Harrego, Lou i Liam'a.
-Harry możemy pogadać?-zapytałam
-Jasne-weszliśmy do kuchni
-Czemu wczoraj Niall był taki wkurzony?
-Nie mogę ci powiedzieć
-Prosze
-Nie, Niall prosił, żebym nikomu nie mówił
-Jak nie to nie
-Mogę ci tylko powiedzieć, że Niall należy....do gangu-odwróciłam się do niego i na mojej twrzy pojawiła się mina pod tytułem "Co?"-Jego gang jest najbardziej znany w mieście.Wszyscy się ich boją itd.Niall teraz rywalizuję z tym kolesiem co u ciebie ostatnio był...
-Dominik-przerwałam mu
-No to ten Dominik też nalezy do gangu ale mniej znanego.Uważaj na niego.Radziłbym ci się z nim nie pokazywac na mieście tak samo jak z Niall'em.-powiedział to i opuścił kuchnie
Usiadłam na krześle i przeczesałam włosy ręką.Niall i gang?To do niego nie pasuje.A może jednak.Ale czemu rywalizują?Już sie nie będe pytać.Wyszłam z domu i poszłam się przejsć.Doszłam do centrum handlowego i tam spotkałam dziewczyny.Pochodziłam z nimi po sklepach i wypatrzałam takie buty.Poszłam je przymierzyć.
-Piękne-powiedziała Rose
-Wiem ale pewnie drogie-spojrzałam na cene.Akurat były po przecenie
-I co?
-Wezme je
Kupiłam je i wróciłam do kasy.Ciągle wydawało mi się, że ktoś za mną idzie lub obserwuje.Obróciłam się za siebie i zauwazyłam jakiegoś kolesia z kaputerm na głowie.Przyśpieszyłam krok i wróciłam normalnie do domu.Weszłam do pokoju i dopiero teraz zauważyłam jaki mam tu syf.Odłożyłam siatke na łóżku i wzięłam się za sprzątnie.Najpierw kurze, potem odkurzanie i gotowe.Po zrobionych czynnościach walnęłam sie na łóżko.Dostałam sms'a.
"Zmęczyłaś się sprzątaniem??"
"Tak"
"Jesteś na mnie zła?Coś zrobiłem?"
"Nie :D"
"Napewno?"
"Napewno.A tak poza tym mam coś dla ciebie"
"Dla mnie?"-już widzę jak ma zdziwienie na twarzy
"Tak dla ciebie.Zaraz ci przyniosę"
"Ok"
Wzięłam rysunek z biurka i wyszłam z domu.Postanowiłam wejść nie pukając.W salonie siedział Zayn i oglądał telewizje.Rzuciałm mu cześć i poszłam do blondyna.Zapukałam do pokoju i po chwli uzyskałam zgodę na wejście.Niall siedział na łóżku i przeglądał coś w laptopie.
-No to co masz dla mnie?-wstał z łóżka i do mnie podszedł
-Mam nadzieje, ze ci się spodoba-wyjęłam rysunek zza pleców i podałam mu
-Dziękuje i bardzo ładne-chłopak mnie przytulił a po chwli podniósł do góry i zaczął się obkręcać
-Niall głupku puszczaj mnie!
*Oczami  Nicole*
Obudziłam się po 11.Moja głowa leżała na ramieniu Louis'a a moje nogi na kolanach Liam'a.Ostrożnie wstałam i poszłam do kuchni.
-Hej Nicole
 -Niezezwalałam na to żebyś spalił kuchnię-zaśmiałam się i usiadłam nablacie.
-Bardzo śmieszne
-Co gotujesz?
-Naleśniki...chcesz?
-Spoko.Ide obudzić ekipe
Zeskoczyłam z blatu i skierowałam się ku salonu.Dźgnęłam oby dwóch w brzuch i zaczęłam krzyczeć
-Wstawać lenie śmierdzące!
-Eh...myłem się-powiedział Lou z zamkniętymi oczami
-Dobra zjem wam wszystkie naleśniki!
Zsuneli sie z kanapy i polecieli do kuchni.Gdy poszłam za nimi siedzieli przy stole jedząc już naleśniki.
-Jakie plany na dziś?-spytał Harry
-Wy wracacie do domu a ja jade na lotnisko
-Po co?
-Lece do Paryża głupki
-Oh...szkoda
-Dlaczego?
-Polubiliśmy cie
-Ojj wy mordki moje
Przytuliliśmy się wszyscy i zasiedliśmy przy stole rozmawiając.Też ich polubiłam ale takie życie.Poszłam do pokoju po walizki i postawiłam je przy drzwich .
-Może cie odwieziemy
-Spoko,ale chciałam się jeszcze pożegnać
-Wydaje mi się że siedzi u Niall'a.
-Poczekacie tu na mnie?Ide się pożegnaćWyszłam z mieszkania i zadzwoniłam do drzwi 
-Cześć Nicole
-Hej pokaż mi gdzie pokuj Niall'a
-Schodami do góry i pierwsze drzwi po prawej
Wbiegłam schodami na górę i weszłam do pokoju Niall'a.
-Nikki?co tu robisz?
-Przyszłam sie pożegnać...
-O nie to już dzisiaj...
Wika mocno wtuliła się we mnie.
-Będe tęsknić
-Ja za tobą też
Odkleiłam się od Wiki i uściskałam Niall'a.
-Ide bo chłopaki czekają Pa
-Pa!
Zeszłam schodami w dół.Zayn złapał mnoe za ręce i przygwoździł do ściany.Czułsm jego oddech na swojej twarzy.
-Zayn ale...
Nic nie odpowiedział.Spojrzał głęboko w moje oczy.Przejechał delikatnke ręką po moim policzku.Przybliżył swoją twarz do mojej i namiętnie pocałował.Splotłam swoje ręce wokój jego szyi i odwzajemniłam pocałunek.
-Musze iść...
-Przyjdziesz jeszcze?
-Nie...ale się postaram
Wyszłam z mieszkania i wsiadłam do samochodu w którym czekali już na mnie chłopcy.Spojrzałam w okno pokoju Niall'a.Stała tam Wika która mi pomachała.Uśmiehnęłam się delikatnke.Louis ruszył.Jechaliśmy 15 minut w ciszy..Na lotnisku każdego przytuliłam .W samolocie założyłam słuchawki.Włączyłam jakąś spokojną muzykę i zasnęłam.
*Oczami Wiki*
Znowu zostałam sama.Jak zwykle.Nie chciało mi się wracać do siebie więc zostałam u Niall'a.Robiło się już późno.
-Mam pomysł-powiedział Niall
-Jaki?
-Nie powiem ci.Chodż-załapał mnie za ręke i pociągnał na dół
-Jedziemy gdzieś?
-Tak-znowu musiałam wsiąść na motor
Po kilku minutach dojechaliśmy do....wesołego miasteczka?Niall czasami mnie zaskakuje.
-Wesołe miasteczko?Niall serio?
-Jak widzisz-zsiedliśmy z tej okropnej maszyny i ruszyliśmy do wejścia
Obserwowałam Niall'a kątem oka.Wydawał się być ucieszony z tego, że jest w wesołym miasteczku.Dziwne.
-Chodż-złapał mnie za ręke i zaciągnął pod ogromne koło
-Ja na to nie wejde
-Boisz się?
-Nie-skłamałam
On tylko się cicho zasmiał i nie udało mi się już uciec i musiałm wsiąśc na to kolo.Po chwli koło zaczęło sie ruszać.
"Tylko nie patrz się w dół"-myślałam
-Boisz się
-Nie
-Chcesz mogę cię przytulić-odwróciłam się w jego stronę i podniosłam jedną brew
Nagle kolejka się zatrzymała.Coś się schrzaniło.Ludzie zaczęli panikować a ja byłam...spokojna?Tak naprawde w moich myślach zaczęło się roić od różnych strasznych myśli.
-Nigdy więcej z tobą tutaj nie przyjade-powiedziałam 
-Nie przesadzaj.Zaraz to naprawią
-Ciekawe-prychnęłam
Nagle zaczął wiać zimny wiatr.Miałam na sobie bluzkę z ramięczkami.Niall zauważył, że jest mi zimno, odpiął pasy i przysunął się do mnie.Ryzykował bo przecież w którymś momencie kolejka mogła ruszyć.Wtulilam się w jego ciepły tors i czekałam aż kolejka ruszy.Po 10 minutach gadania z Niall'em kolejka ruszyła.Niall dalej siedział koło mnie.
-Możemy wysiadać-powiedział Niall
-Nareszcie-odpowiedziałam i wysiadłam 
-Na przeprosiny wygram dla ciebie misia
-Na przeprosiny?
-No za tą kolejke
-Okej-podeszliśmy do jakiegoś stoiska i Niall zaczął grać
Po chwli trzymałam w rękach takiego misia.Pochodziliśmy jeszcze chwilę i wróciliśmy do domu.Niall postanowił zostać u mnie.Odłozyłam misia na fotel i poszłam do kuchni zrobić coś do jedzenia.Otworzyłam lodówkę i zauważyłam, że mam dwa piwa.Wyjęłam je i pozostałe składniki.Zrobiłam szybkie kanapki i zaniosłam to wszystko do salonu.
-Nie musiałaś nic robić
*Oczami Nikki*
Na lotnisku czekała już na mnie taksówka.Po piętnastu minutaxh byłam już pod domem.Ian nie wiedział że dzisiaj wracam.Chciałam zrobić mu niespodziankę.Otworzyłam drzwi i zobaczyłam Ian's znowu z tą dziewczyną.Całowali się zbyt namkętnie.Po policzku spłynęła mi łza.
-Idiota!
Krzyknęłam i wybiegłam z mieszkania.Pobiegłam w stronę jakiegoś psrku i wyciągnęłam telefon.
"Wika...on znowu mi to zrobił.Pomóż mi..."
"Masz pieniądze na bilet?Jesli nie to wynajmij jakiś pokój w hotelu a za dwa dni przylece"
"Dziękuje ci"
Gdy już się troszkę uspokoiłaam poszłam do hotelu wynająć najtańszy pokój bo nie miałam zbyt dużo pieniędzy.Rzuciłam się na łóżko i rozmyślałam.Nagle poczułam wibrację swego telefonu. 'Zayn'.
-Cześć Zayn-mówiłam cała zapłakana
-Płakałaś?
-Płacze...
-Co się stało?
-Ian...on znowu
-Nie mów dalej...
-chce żebyś tu teraz ze mną był.Chce cie teraz przytulić
-Już niedługo będziesz mogła.
-Dziękuję
Powoli zamykałam oczy aż zasnęłam.
*Oczami Wiki*
Siedziałam z Niall'em w salonie i ogladałm film gdy nagle dostałam sms'a.Wyciagnęłam telefon i go odczytałam.
"Jeszcze raz zobaczę cię z tym kolesiem to zobaczysz co ci zrobię"
Wiedziałam kto to był.
"Będe się spotykała z kim będe chciała.Nie będziesz mi mówić co mam robić"
"Ciekawe czy będziesz taka jak się niedługo spotkamy"
"Co uderzysz mnie?Już się przyzwyczaiłam"
"Zrobię coś gorszego"
-Zostaniesz ze mną na noc?Tak wiem głupie pytanie
-Jasne.Coś się stało?
-Tak-już więcej się nie odzywał
Ciągle miałam w myślach Dominika.Już wiem o co mu chodziło z tym gorszego.Nie mogę tu dłużej zostać.Jutro pojade do Nicole.Jeszcze chwilę oglądałam i zasnęłam na kolanach Niall'a.Obudziłam się po 11.Wstałam z kanapy i powędrowałam do kuchni.Niall'a nie było.Zaczęąłm coś przygotowywać na półprzytomnie.Nagle ktoś położył ręke na moim ramieniu.Pisnęłam ze strachu.
-Spokojnie-powiedział Niall
-Musisz mnie straszyć?-zapytałam podpierając sie o blat
-Nie 
-Chcesz coś jeść?
-Nie ja już muszę iść
-Niall..ja dzisiaj wyjeżdżam
-Czemu?Gdzie?-odwrócił się w moją stronę
-Jadę do Nicole
-Na długo?
-Nie wiem
-To zostane jeszcze chwilę-zaśmiałam się cicho i wróciłam do kuchni
Zrobiłam tylko dla siebie płatki ponieważ Niall nie chciał.Gdy zjadłam poszłam pod prysznic a potem ubrałam się tak.Związałam włosy w luźnego koka i spakowałam pare rzeczy do torby.Niall ciągle mi się przyglądał.Wzięłam laptopa i zaczęłam szukać jak najszybszych biletów do Paryża.Zarezerwowałam bilet na samolot, który odlatuje za dwie godziny.Posiedziałam jeszcze chwilę z Niall'em a potem on postanowił mnie odwieść.Po pół godzinnym staniu w korku w końcu dotarliśmy na lotnisko.Pożegnałam się z nim i po chwli byłam już w samolocie.Dostałam sms'a.
"Za 5 minut będe u ciebie"
"Szkoda, że mnie tam nie będzie"
"Jak cie tam nie będzie to cię znajde.Nigdy przede mną nie uciekniesz"
"Ciekawe"
Śmiać mi sie z niego chciało.Wyłączyłam telefon i zaczęłam przyglądać się w okno.Nagle ktoś koło mnie usiadł.Odwróciłam głowę i zauważyłam przystojnego chłopaka.
-Cześć jestem Dan
-Wika-uśmiechnełam sie
Reszte lotu przegadaliśmy.
*Oczami Niall'a*
Opierałem się własnie o ściane domu gdy nagle zobaczyłem Dominika.Usmiechnąłem się sam do siebie i patrzałem jak ten dureń dobija się do drzwi.
-Nie znajdziesz jej-krzyknąłem
-Myślisz, że pozwole jej być z tobą?-podszedł do mnie
-Jak sama ci wczoraj napisała nie będziesz jej mówić co ma robić i z kim
-Gdzie ją ukryłeś?Hmm może jest u ciebie?
-Nie ma jej.Nie powiem ci gdzie jest.Nie jestem taki głupi.Myślisz, ze nie wiem co jej chciałes zrobić. 
-Co chciałem zrobić?
-Zgwałcic durniu.Jak ją dotkniesz to zaufunduje ci takie tortury, że nigdy z tego nie wyjdziesz lub w ogóle nie przeżyjesz-widziałem po jego oczach, że sie przestraszył-Zrozumiano?
-Tak
-Mam nadzieje a teraz wypierdalaj stąd-odwrócił się, wszedł spowrotem do auta i odjechał z piskiem
*Oczami Nicole*
Obudziłam się po 12.Zsunełam sie z łóżka i poszłam do łazienki się odświeżyć.Zmyłam stary rozmazany makijaż .Wyciągnęłam z torby potrzebne rzeczy I zrobiłam nowy.Nadal chciało mi się płakać ale jakoś się powstrzymywałam.Zeszłam na dół Aby się wymeldować.Przypomniało mi się że kupiłam Wice mieszkanie.Wzięłam walizki i ruszyłam ku domu.Na szczęście miałam kluczyki więc bez problemu otwarłam drzwi.Rzuciłam się na kanapę i "rozpaczałam".
*Oczami Wiktori*
Wymienilam sie numerami z Dan'em i pojechałam do hotelu gdzie jest Nicole.Po drodze do niej zadzwoniłam.Weszłam do środka i szybko odnalazłam swój pokój.Drzwi odziwo były otwarte.Weszłam do środka i zobaczyłam Nicole.
-Już jestem-powiedziałam sidając koło niej
-Co tak szybko?
-Musiałam dzisiaj bo Dominik
-I tak dobrze.A wiesz, że dzisiaj wieczorem wracamy?
-Czemu tak szybko?
-Bo chcemu już wracać ale jak chcesz możesz tu zostać
-Nie, pojade z tobą tylko teraz musze się przespać
-Ok.To ja pójde się gdzieś przejść-kiwnęłam głową i położyłam się na łóżko
Byłam zmęczona ta podróżą ale nie mogłam zasnąć.Posżłam do łazienki i przemyłam twarz zimną wodą.
*wieczorem*
Siedzimy w samolocie i czekamhy na wylot.Nicole zadzwoniła do Zayn'a i poprosiła, żeby przyjechal po nas.Oparłam głowe o szybę i przyglądałam się ludziom.
-Coś się stało?-zapytała Nicole
-Nie tylko troche się boje Dominika
-Niall cię ochroni-nabijała się ze mnie
-Nikki!-dżgnęlam ja w brzuch
-Dobra, spokojnie
Reszte lotu siedziałyśmy cicho.Nicole słuchała muzyki a ja sobie nuciłam coś pod nosem.Po około godzinie byliśmy już w samochodzie Zayn'a.Spokojnie dojechaliśmy do domu.
-Umm Wika mogę iśc na chwilę do Zayn'a?
-Czemu ty się mnie pytasz?
-No nie wiem-zaśmiała się-To zaraz przyjdę
-Mhm
Weszłam do domu i poszłam do góry.Otworzyłam drzwi od pokoju i rzuciałm torbę w kąt.Zobaczyłam w oknie, że w pokoju Niall'a siedzi Rose.Zdziwiłam się.Niall chodził po pokoju jakby był zdenerowowany.W którymś momencie dziewczyna do niego podeszła i go...pocałowała?Przecież sama mi mówiła, że z nim zerwała.Zachciało mi sie płakać.Ale Niall nie jest moim chlopakiem to dlaczego czuje sie jakbym była zdradzona?Niall stał jak wryty i nie wiedział co ma robić.Zasłoniłam okno i usłyszałam dzwonek mojego telefonu.Szybko odebrałam.
-Halo?
-Dobry wieczór czy rozmawiam z Wiktorią (nazwisko).
-Tak a o co chodzi?
-Przepraszam, że tak późno dzwonie ale mam dla Pani propozycje
-Nic nie szkodzi.Co to za propozycja?
-Słuchaliśmy Pani piosenek i chcielibysmy zacząć z Panią pracować
-Przepraszam ale ja już nie śpiewam-zaśmiałam się
-Szkoda ale jakby Pani chciała coś zaśpiewać to prosze przyjść pod ten adres (tutaj podał adres)
-Może skorzystam dowidzenia
-Dowidzenia-rzuciałm telefon na łóżko i poszłam się przebrać
Postanowiłam zrobić sobie maraton filmowy.Przebrałam się w takie rzeczy i zeszłam na dół.Gorąca czekolada do tego coś słodkiego i zasiadłam przed telewizorem.Pół godziny później usłyszałam jak ktos otwiera drzwi i śmiechy.Niall.Nie mam ochoty z nim siedzieć.Po chwli do salonu weszła Nicole, Zayn i Niall.
-Możemy się dosiąśc?-zapytał Zayn
-Jak chcecie-odpowiedziałam
-Ide zrobić coś do jedzenia-oznajmiła Nicole
-Ide z tobą
Weszłam do kuchni i usiadlam na blacie.
-Po co przyprowadziłaś tu Niall'a?-zapytałam jak najciszej mogałam
-Sam chciał przyjść.A co już go nie lubisz?
-Lubię, tylko sie pytam
Nicole zrobiła kanapki i wróciliśmy do salonu.Usiadłam na końcu kanapy i próbowałam oglądać telewizje ale ciąglę myślałam o tym co przed chwilą zobaczyłam.
-Wika skąd masz misia?
-Od Niall'a-odpowiedziałam patrząc sie w telewizor
Oglądneliśmy jeszcze ze 3 filmy.Po 2 Nicole z Zayn'em juz spali tylko my nie spaliśmy.Czułam się dziwnie bo w każdej chwili Niall mógł cos zrobić.Wstałam z kanapy i poszłam do kuchni sie napić.Nalałam do szklanki wody i szybko to wypiłam.Nagle poczułam jak ktoś mnie łapie w pasie i sadza na balcie.
-Co ty robisz?-zapytałam zdziwiona
-Nie lubisz już mojej obecności?-zapytał spokojnie patrząc mi prosto w oczy
-Nic takiego nie powiedziałam
-Ale widzę, że coś ci dzisiaj nie pasuje
-No bo mi nie pasuje a teraz mnie puść-próbowałam zejść ale Niall wziął moje nogi i oplótł je o swoje przy tym przysuwając mnie do siebie-Idż do Rose
-To o to chodzi.Jesteś zazdrosna
-Nie jestem.Nawet nie jestesmy parą więc czemu mam być zadzrosna
-Jak widziałaś to nie ja ją pocałowałem tylko ona mnie a zresztą ona jest głupia i pusta.Leci tylko na kase
-Mhm-mruknęłam -Mogę iść?
-Nie
-Czemu?
-Bo lubie trzymać cię za nogi i lubie jak jesteś blisko mnie
-Ale mi sie spać chce-marudziłam tylko po to, żeby mnie puścił
-Zaniose cię
-Niall-on się tylko uśmiechnął i mnie puścił
Zeszłam z blatu i poprawiłam koszulke.Wróciłam do salonu i położyłam się na kanapie.Nawet nie wiedziałam kiedy zasnęłam.Obudziłam się po 12.Czułam, że jakaś silna ręke mnie obejmuje.Otworzyłam powieki i rozejrzałam sie po pokoju.Jestem ciekawa jak znalazlam się w swoim pokoju.Obróciłam głowę i zobaczyłam blondyna.Pewnie to on mnie tutaj wczoraj przyniósł.Próbowałam wstać ale gdy tylko się podniosłam chłopak wzmocnił uścisk.Leżałam jeszcze 10 minut ale już mi się zaczęło nudzić i zaczęłam ciągnąć Niall'a za włosy.On nawet na to nie reagował.Zaczęłam się wiercić.W końcu Niall przewrócił się drugą stronę.Wyszłam szybko z łóżka i stanęłam koło szafy.
-Aż tak bardzo ci się nudziło, że musiałaś się wiercić?-poczułam jego oddech na swojej szyi i jednocześnie podskoczyłam do góry
-Kurde Niall musisz mnie tak straszyć?-odwróciłam się do niego twarzą w twarz
-Nie-zaczął się przysuwać a ja oddalać.W końcu wpadłam na szafę 
-Ide się ubrać-wyszczerzyłam się do niego i przeszłam pod jego ręką
Weszłam do łazienki i tam akurat miałam jakieś czyste rzeczy.Szybko wykonałam poranną toalete i wyszłam z pomiszczenia.
-Piszesz pamiętnik?-zapytał machając jakimś zeszytem
-Niall oddaj to
-Nie mogę sobie poczytać?
-Nie to moje prywatne rzeczy
-Co się mówi?
-Proszee-zrobiłam przy tym słodką minke
-Masz-podał mi zeszyt
Uderzyłam go lekko nim w głowę i schowałam do szafki na kluczyk.
-Czemu musisz być taka trudna?-uśmiechnęłam się pod nosem i zeszłam na dół.
-----------
Hej.Jaki długi ten rozdział.Troche się rozpisałyśmy.